Kierowcy pojechali obwodnicą Lublina

PARTNER SERWISU

Od dziś kierowcy mogą korzystać z 10-kilometrowego fragmentu drogi ekspresowej S19 umożliwiającej ominięcie Lublina po zachodniej stronie. Odcinek ten uzupełnia funkcjonującą już północną i wschodnią część obejścia miasta w ciągu S12 i S17.

Oddany do użytku odcinek prowadzi od węzła Lublin Sławinek (tu krzyżuje się S12 i S17 z S19) do węzła Lublin Węglin w miejscowości Konopnica. Pomiędzy tymi węzłami jest jeszcze jeden, Lublin Szerokie, na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką 830 prowadzącą do Nałęczowa.

– Dzięki tej trasie kierowcy korzystający z krajowej dziewiętnastki znacznie skrócą czas podróży. Dotychczas przejazd przez miasto zajmował średnio pół godziny a w godzinach szczytu jeszcze dłużej – informuje Krzysztof Nalewajko z Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad w Lublinie.

Teraz pokonanie zgodnie z przepisami ok. 22-kilometrów od węzła Lublin Rudnik do końca zachodniej obwodnicy Lublina zajmie kierowcom samochodów osobowych ok. 11 minut, a kierowcom ciężarówek ok. 16 minut.

Obwodnica Lublina – zjazdy

s12 s17 s19 zachodnia obwodnica lublina mapa zjazdy

Zachodnia obwodnica Lublina to dwujezdniowa droga ekspresowa z dwoma pasami ruchu i rezerwą pod trzeci po zewnętrznej stronie.

Powstało dwanaście obiektów inżynierskich: wiaduktów i mostów, kładka dla pieszych i rowerzystów oraz górne przejście dla zwierząt dużych.

Łączna wartość projektu, uwzględniająca prace projektowe, wypłaty odszkodowań za przejęte grunty, wykopaliska archeologiczne oraz nadzór to blisko 620 mln zł.

DW

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Dzisiaj chłopak (rozglądając się najpierw uważnie) przebiegł na czerwonym świetle przez ulicę Wojciechowską. Policjanci z radiowozu stojącego na Al. Kraśnickich w kierunku miasta natychmiast ruszyli do akcji. Włączyli koguty (bez sygnałów dźwiękowych) i przejechali w poprzek skrzyżowania, kawałek pod prąd, po przejściu dla pieszych i władowali się na chodnik, chwilę przed tym jak samochody ruszyły na zielonym świetle. Policjanci stworzyli niebezpieczeństwo 100 razy większe od tego chłopaka, którego bohatersko złapali i pewnie przykładnie ukarali. Policja ma jakieś hopla na punkcie pieszych. Nie tak dawno policjanci radiowozem zablokowali przystanek na ul.Roztocze bo „trzymali” pieszego, który też gdzieś tam przeszedł poza przejściem. Autobusy musiały wyjeżdżając z przystanku wjeżdżać na przeciwległy pas ruchu by ominąć tych policjantów. Chore to jakieś. Kiedyś policjanci na Orkana o 2 w nocy stali sobie na przystanku, a jak chciałem przejść przez jezdnię (całkiem legalnie, do najbliższego przejścia było grubo ponad 100 metrów) to się czepili mnie, chociaż ulica była pusta o tej porze.

    1. Może niekoniecznie trzeba robić taki dziki zachód, ale że w ogóle wzięli się za pieszych to bardzo dobrze! Czas najwyższy postawić do pionu święte krówki.