Jak hałas wpływa na nasz słuch? Czy słuchawki lub głośna muzyka uszkadzają słuch?

Praca w hałasie? Słuchanie głośnej muzyki? Korzystanie ze słuchawek? Jak to wszystko wpływa na ludzki słuch? Czy jest się czego obawiać, a może nie i nie warto zaprzątać sobie tym głowy?

Postanowiliśmy zasięgnąć wiedzy u źródła. Zapytaliśmy o to specjalistów z Echo Studio – pracowni słuchu w Lublinie.

– Wrażliwość na pohałasowe uszkodzenie słuchu nie jest u wszystkich ludzi taka sama. W przypadku jednej osoby konkretne natężenie dźwięku może wywołać uszkodzenie słuchu, a u innej ta sama wartość do tego nie doprowadzi. Każdy organizm jest inny i inaczej reaguje,  przez co nie można ustalić takiej sztywnej granicy, po której przekroczeniu dochodzi do uszkodzenia – mówi Krzysztof Oniszko, audiolog ze Studia Echo.

Podatność na uszkodzenie słuchu determinowana jest uwarunkowaniami genetycznymi, warunkami środowiskowymi oraz stanem organizmu.

 

Kto narażony jest na pohałasowe uszkodzenie słuchu?

Na uszkodzenia słuchu związane z nadmiernym hałasem narażone są osoby:

• Chore i osłabione,

• Niedosłyszące,

• Mające w rodzinie krewnych z niedosłuchem,

• Leczące się przy użyciu medykamentów mogących osłabiać słuch,

• Nadwrażliwe słuchowo,

• Cierpiące na stany zapalne uszu.

 

Czy hałas i głośna muzyka uszkadzają słuch?

Każdy dźwięk, który przekracza dopuszczalną granicę 85-90 dB, jest uznawany za potencjalnie niebezpieczny dla słuchu. Za granicę bólu przyjmuje się 140 dB, ale już 120 dB może doprowadzić do trwałego uszkodzenia słuchu. Najbezpieczniejszą głośnością jest 50-60 dB.

Konsekwencje słuchania zbyt głośnej muzyki mogą być wielorakie. Począwszy od krótkotrwałego niedosłuchu spowodowanego zmęczeniem narządu słuchowego, po trwałe uszkodzenia. Krótkotrwałe problemy ustępują zwykle w czasie od kilku minut do kilkunastu godzin. Trwałe, niestety na zawsze odbierają zdolność prawidłowego słyszenia.

– Bardzo głośne dźwięki doprowadzają do tzw. chwilowej głuchoty, czyli czasowego podniesienia progu słyszenia. Jeżeli taka sytuacja powtarza się, doprowadza to z czasem do szumów usznych, dzwonienia w uszkach, dziwnych pisków i stopniowego pogarszania się zdolności słyszenia – mówi Krzysztof Oniszko.

Nie inaczej jest w przypadku pracy w hałasie. Każdy dźwięk, niezależnie od tego, czy muzyka, czy syrena strażacka, młot udarowy albo pracująca maszyna, może doprowadzić do tego, że nasz słuch ulegnie uszkodzeniu. Negatywnie działa zarówno chwilowy, ogłuszający dźwięk, jak i notoryczne przebywanie w zbyt głośnym otoczeniu. Dlatego osobom, które mają do czynienia z hałasem (szczególnie długotrwałym w czasie pracy), zaleca się noszenie specjalnych nauszników lub stoperów.

 

Czytaj także: Badanie słuchu – wszystko, co musisz o nim wiedzieć

 

 

Czytaj dalej… ↓

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. No każdy lubi sobie, odciąć się od szarej rzeczywistości muzyką i zasnąć np. ze słuchawkami na uszach. Ja słucham na pół regulatora.
    Bez większej przesady z wyłączonym podbiciem basu. Te wstrząsy i łubudubu jakoś mi nie służą