Kto zawinił? Nie żyje 4-miesięczny Filipek z Chełma. Lekarz: „Nie nadaje się na oddział”

Zdjęcie ilustracyjne | fot. shutterstock
PARTNER SERWISU

Mama z małym Filipkiem najpierw została odesłana do domu przez lekarza pediatrę, a potem stan chłopca został zbagatelizowany przez lekarza rodzinnego. Chłopiec nie dożył kolejnej wizyty.

Początek tej tragicznej historii miał miejsce w poniedziałek 19 listopada. Mama 4-miesięcznego Filipka zauważyła, że chłopiec ma biegunkę. We wtorek oprócz biegunki pojawiły się wymioty, z którymi mały Filipek sobie nie radził, dławił się. Pani Magdalena postanowiła zabrać synka na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Chełmie.

„Pediatra po osłuchaniu dziecka, stwierdził lekkie odwodnienie synka. Powiedział, że nie nadaje się na oddział i kazał podawać mu smecte i obserwować. W domu dziecko piszczało, wymioty i biegunka były na zmianę przez całą noc. Gdy próbował usnąć, piszczał jakby coś go bolało” – mówi w rozmowie z naszą redakcją Pani Magdalena.

W środowy poranek Pani Magdalena zadzwoniła do lekarza rodzinnego, prosząc o wizytę domową, bo Filipek jest w ciężkim stanie. Tam spotkała się z odmową. – „Dostałam odpowiedź, że jest dużo chorych i nie ma takiej opcji. Kazali mi przyjechać po godz. 17” – dodaje Pani Magdalena.

Pani Magdalena z Filipkiem udała się do pediatry na umówioną wizytę i otrzymała skierowania do szpitala, bo dziecko było blade i odwodnione. Po otrzymaniu skierowania Pani Magdalena pojechała z synkiem do domu, żeby spakować potrzebne rzeczy do szpitala.

„Pojechałam do domu spakować siebie i dziecko. Podczas pakowania rzeczy zaniepokoiła mnie ta cisza. Filip zasnął… i już się nie obudził. Na miejsce wezwaliśmy karetkę pogotowia, która przetransportowała syna do szpitala. Mimo godzinnej próby reanimacji przez ratowników nie udało się uratować mojego synka. Utopił się podczas snu we własnych wymiotach” – relacjonuje.

Sprawa od razu została skierowana do Prokuratury Rejonowej w Chełmie. Decyzją prokuratora ciało 4-miesięcznego Filipka zostało zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji zwłok. Ta odbyła się dzisiaj w Lublinie. Jej wyniki mają wskazać przyczynę śmierci chłopca.

Od wyników sekcji zwłok zależy, w jakim kierunku będzie pokierowane śledztwo w sprawie śmierci chłopca. Kto zawinił? – „Haniebne zaniedbanie było już w pogotowiu w Chełmie. Odesłanie matki z chorym dzieckiem. Zbagatelizowanie sprawy, że przyjechała matka z byle czym” – mówią naszej redakcji bliscy Pani Magdaleny.

Do sprawy wrócimy w piątek.

//Aktualizacja

Czytaj także: „Moje dziecko mogło żyć”. Prokuratura bada sprawę śmierci 4-miesięcznego Filipka

112 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Wiadomo każdy by obwiniał lekarza w takiej sytuacji…. ale tutaj ewidentnie mama dziecka nie przewidziała sytuacji że może się udusić swoimi wymiocinami… pozycja na plecach = bardzo częsta przyczyna

  2. nowy profil,komentarze na stronie faktu,pisanie prywatnych wiadomosci do kazdego,kto sie nie tak wyrazi na fejsie,oto cala matka po stracie w zalobie
    poza tym poczytajcie na nowy tydzien artykul,slowa matki roznia sie od dokumentacji
    a na fakt 24 rozni sie wszystko

  3. Z tego co ja się orientuję, to już nowy profil jest. Śmierdząca sprawa. Nie rozpędzałabym się tak z tym obwinianiem lekarzy…

  4. pewnie tvn uwaga,ktora niby miala byc juz sobota-niedziela,czeka na rozwoj sytuacji i czyta posty 🙂 zeby sobie samemu nie strzelic w kolano z tymi oskarzeniami lekarzy 🙂 bo to na co umarlo to dziecko nie zmienia faktu ze matka sprawe olala

  5. Do Lata
    Większość z nas opiera się na faktach, a niestety fakty są takie, że za pierwszym razem nie było podstaw do hospitalizacji, dlatego matka miała bacznie obserwować dziecko. Niestety pomimo zaobserwowanego pogorszenia się stanu zdrowia dziecka ona czeka do 17 godziny następnego dnia, i pomimo skierowania dziecka do szpitala bo stan był krytyczny jak sama twierdzi, do tego szpitala się nie udaje, tylko między czasie wystawia mebelki na fb gdzie w konsekwencji jej czekania, nie wiem na co… dziecko umiera, zatem należy zadać sobie pytanie czy aby do tego szpitala miała zamiar się udać… Nie twierdzę, że tego nie przeżywa, bo napewno tak, ale niestety fakty są takie że to mama zbagatelizowala stan swojego dziecka nie lekarze, bo lekarze nie mogą odpowiadać za to, że mama tak postąpiła a nie inaczej. I teraz śmie oskarżać lekarza za to że nie przyjął ja na oddział a pomimo że ma skierowanie sama tam się nie udaje. Coś tu jest nie tak.

  6. Sowa, Obserwator
    Zapraszam na kawę 🙂
    A ty Lata koło dupy mi latasz, już skończ wybielac matkę
    Dla mnie tragedia to tylko że dziecko umarło
    Moim zdaniem bardziej żal mi matki tego czterolatka co tatuś otrul bo ta robiła co mogła

  7. Do Marysia
    A ja znam, więc nie wysuwam bezpodstawnych wniosków. Tylko opieram się na faktach. Każdy ma prawo na swój sposób przeżywać stratę, ona postanowiła swój ból wylać w internecie. Liczyła na odrobinę współczucia a z czym się spotkała.. wiesz co to jest empatia? Tak bardzo w dzisiejszych czasach jej brakuje. Szukasz sensacji, bazując na czyimś nieszczęściu tak wnioskuję z komentarzy. Ale koniec tej dyskusji.. Naprawdę szczerze Ci życzę żebyś nigdy nie musiała przeżywać takiej tragedii. Nikomu nie życzę.

  8. Do Lata
    Dziwisz się że obserwuje sprawę? Tym samym profil matki? Zrobiła szum medialny z namiarem na swoje konto(pomijam fakt, że nikt normalny nie miał by chyba siły siedzieć na fejsie dzień po śmierci synka) więc każdy najpierw ze współczucia a potem z ciekawości sprawdza co wstawia, co pisze, jak sprawa wygląda a wygląda trochę nieciekawie
    Ja mam nie śledzić, a sama zainteresowana w sobotę udziela się na instagramie? No halo, mi nie umarlo dziecko, mam prawo sobie patrzeć i komentować, każdy ma.. Obie z siostrą odpowiadały a potem nagle wszystko pousuwane, profil raz jest, raz nie ma, wpisy które poszły w świat nagle znikają
    Każdy będzie podejrzliwie zerkal, każdy domyslal tymbardziej że w wielu artykułach są komentarze ludzi, którzy ją znają i nie są przychylne , ja nie znam, ja wysuwam wnioski z obserwacji

  9. Do CCC
    Dokładnie, nie wyrokuje na co zmarł aczkolwiek wstępnie mówią że zapalenie płuc
    Natomiast oburza i pewnie nie mnie zachowanie matki, zarówno w trakcie jak i po śmierci
    Fejs instagram meble w sieci, to wszystko składa się na moje wnioski i opinie, okej lekarz nie zauważył objawów zapalenia płuc, matka natomiast patrzyła na cierpienie dziecka dobę, kwestia zasadnicza, co ustalił pediatra który dał skierowanie? Może właśnie zapalenie płuc, które leczone w porę nie doprowadziło by do zaduszenia wręcz ale do tego trzeba było działania właśnie matki
    Szkoda dziecka dlatego tak wkurwia niedopilnowanie

  10. Używam aby jednego niku. Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią okazać trochę empatii. Nazywam potworem człowieka, który śledzi profil matki, która dopiero co straciła swój największy skarb i obarcza ją winą za to co się stało. Nie jesteśmy nieomylni, kto zawinił nie ma tutaj już znaczenia. Faktem jest to, że Magda będzie musiała żyć z tą okropną tragedią. Można się zgadzać z jej oskarzeniami względem lekarzy lub nie zgadzać. Tu każdy ma prawo do własnej opini. Mi się w głowie nie mieści jak można matce coś takiego powiedzieć. My jesteśmy tylko odwiedzajacymi profil, lekarze no cóż.. ale ona.. ona już największą tragedię przeżyła więc po prostu nie dokladajcie jej zmartwień.

  11. Do Lata, Ona, Oburzona (podejrzewam, że to ta sama osoba)

    Dlaczego nazywasz kogoś potworem, bo logicznie myśli? Bo ma swoje zdanie? Bo nie przyklasnęła kłamstwom? Przykro mi, ale Marysia ma absolutną rację.
    A jak należy nazwać osobę, która bezpodstawnie oskarżyła lekarzy, mając świadomość, że to ona popełniła kardynalny błąd?
    Brak słów!!!!! Na pewno obrzucając inwektywami innych, nie ukryjesz obrazu prawdy… i poczucia winy.

  12. Do Marysia
    Kobieto jesteś potworem żerującym na cudzym nieszczęściu! Nie wiem jak po wypisywaniu tych komentarzy patrzysz w lustro…

  13. Wydarzyła się straszna tragedia, największa dla Matki. Nie wiem jakim potworem trzeba być żeby wypisywać takie komentarze. Magda z całego serca Ci współczuję, wydarzył się nieszczęśliwy wypadek. Wasze plucie jadem nie przywróci życia Filipkowi. Czy ktoś z Was pomyślał, że Magda może te komentarze czytać. Przeżywa straszną stratę, tragedię. Nie rozumiem jak ludzie, którzy nie znają jej sytuacji mogą się wypowiadać! W głowie mi się to nie mieści jak można człowieka w internecie tak dobijać! Dziś każdy zachowałby się inaczej, ale czasu cofnąć się nie da.

  14. Teraz nawet profil skasowany na fb, taka zrozpaczona po pogrzebie że pierwsze co zrobiła to usunąć fejsa, tyle że w necie nic nie ginie, to ze nie ma profilu nie znaczy że nie ma screenów :)czego się obawia, że zaciera ślady?

  15. Do XXX:
    Zachłyśniecie nie następuje z braku siły do wymiotowania. Gdyby nie miało siły wymiotować, to treść żołądkowa nie znalazłaby się w gardle. Co najwyżej nie miało siły obrócić się z pleców na brzuch (żadne czteromiesięczne dziecko tego nie robi).
    A co do komentarzy, to skoro rodzina upubliczniła sprawę, to chyba powinni się liczyć z tym, ze nie wszystkie będą przychylne. I co to za argument, że nie można mieć własnego zdania, jak się czegoś nie przeżyło? Czy jak nie miałem wypadku na drodze, to znaczy, że nie umiem prowadzić?

  16. Pani Elizo, a na jakiej podstawie lekarka została nazwana przez Panią konowałem? Nie przyjęła bo na tamten dzień nie było wskazań! Wszystko w medycynie ma wskazania lub przeciwwskazania. Tak jak antybiotyku nie daje się na zapalenie oskrzeli tak dziecka z biegunką i z lekkim odwodnieniem nie przyjmuje się do szpitala. Po kilku dniach gdy stan był gorszy i odwodnienie większe to dostało skierowanie do szpitala. Kiedy w końcu Polacy zrozumieją, że lekarze nie są po szkółce niedzielnej tylko uczyli się zawodu przez wiele lat. Poza tym przyczyną śmierci dziecka nie było odwodnienie, zakażenie, biegunka, a zachłyśnięcie co jest sytuacją niezależną i w pewnym sensie losową.

  17. Matka bardzo lekkomyślna taka z tych nowoczesnych laluń z dwoma lewymi łapkami do pracy, doczepianymi tipsami i rzęsami, jeżeli została odesłana to wraca z powrotem metodą wyrzucają mnie drzwiami wchodzę oknem, ale mamusi nie zależało, jest winna śmierci dziecka przez ignorancję, głupotę, lenistwo, moje dziecko miało rotawirusy w wieku 10 miesięcy , od razu jak były wymioty i biegunka na cito byłam w szpitalu z nim , kilka dni pobytu i zdrowy , oczywiście te kilka dni byłam wraz z nim , nosiłam go na rękach noc i dzień, bo też miał wzdęcia i bóle, to zmarłe biedactwo też z tego powodu krzyczało , cierpiało, wystarczyło dać kroplówkę i środki przeciwbólowe , Espumisan i miałoby ulgę maleństwo, oczywiście nie zaprzeczam ,że lekarka z pogotowia była konowałem,ale od czego mamy mózg , aby myśleć, no cóż prosto z przychodni dziecko powinno być zawiezione do szpitala karetką ,bez dwóch zdań, tu nie było już na co czekać tu minuty się liczyły a głupiutka mamusia jeszcze pojechała pakować ciuszki , żenada, jest pośrednio winna śmierci swojego dziecka , takiej pseudomatce nawet nie powierzyła bym pod opiekę kota a co dopiero dziecko , niech ona już więcej nie rodzi , bo szkoda następnego zmarnowanego młodego życia .

  18. Chyba sie troche sprawa sypie, posty z fejsa pousuwala, na instagramie z profilu znikly, nagle niewygodne sie zrobilo? Po co bylo na całą Polskę puszczać oskarżenia, mieliśmy matkę Madzi teraz mamy matkę Madzię? Na fejsach meble wystawia w czasie kiedy powinna być ze skierowaniem w szpitalu, skoro zajęta byla minigielda to nie dziwne że dziecko umarlo z wycienczenia, trzy dni z biegunka, wymiotami to starego by zmiotlo a co mowic niemowlę. Najciekawsze, ze siedziala wczoraj 24,11 na instagramie i odpisywala na komentarze… Ludzie litosci, dziecko w kostnicy, matka zrozpaczona a siedzi na fejsie usuwa posty, komentuje insta??? Cos jeszcze wyjdzie wiecej w praniu czy tylko tyle?? Mam nadzieję ze prokuratura tez czyta i sprawdza wszystko bo potem dziwnie znikaja posty

  19. Dostała skierowanie,zamiast zasuwać do szpitala z dzieckiem to pojechała do domu, pakowała się 3godziny co wynika z artykułu…nie upilnowała dziecka, wiedziała że się dławi! To jest wina Matki, jej skrajnej nieodpowiedzialności i braku wyobraźni..Haniebne zaniedbanie jest Matki. Choć szpital i lekarze też nie są bez winy…Na SOR przyjmują tylko i wyłącznie z wypadków!

  20. Pediatrzy z powołania pracują za granicami Kraju w Niemczech np , w Polsce zostali nieliczni a reszta specjalistów, nie powinni się nazywać specjalistami !!! Okropieństwo , Szok Dramat !!!! Ogromne wyrazy wspułczucia dla rodziców 😢dziecko powinno być przyjente na oddział

  21. Jak w takiej sytuacji można obwiniać matkę …..Ludzieeee co wy robicie… analizuję tą sytuacje na swoim przykładzie jestem matka dwójki dzieci w tym jedno ma niecały roczek…. nie jesteś w stanie cały czas kontrolowac dziecka… Mój mąż ze względu na pracę w domu jest dopiero wieczorem. Całymi dniami jestem w domu sama z dziećmi…Do toalety mam zabierać nosidełko? wózek z dzieckiem , najlepiej z dwójką? czasem trzeba odebrać pocztę, mieszkam w domu jednorodzinnym czasem trzeba zajrzeć do kotlowni…..jest mnóstwo różnych sytuacji….. ja też wróciłabym z dzieckiem zeby się spakować lub ewentualnie zostawic z kimś moje drugie dziecko (pampersy, ubrania na zmianę, dokumenty dziecka- przy takim maleństwie to jest potrzebne na już) Dodatkowo młodą matkę mogła wyprowadzić z równowagi bagatelizacja lekarzy … skoro dziecko już kilka razy było odsyłane , że niby to tylko ulewanie to to to tamto, gdyby lekarz stwierdził że pomoc szpitalna potrzebna jest natychmiast to dziecko pojechałoby karetką i tyle….

  22. Warto by było zaktualizowac artykuł ,ze matka 4 h ,,pakowała ,, się do tego szpitala . O 19 wstawiała posty sprzedażowe na FB odnośnie mebelków dziecięcych ,podczas czego nie pilnowała śpiącego dziecka . Gdyby pilnowała to by się nie udusiło . Zadzwoniła po karetkę po 21 . Czemu od 17 do 21 nie pojawila się w tym szpitalu tylko siedziała na FB ?

  23. Widzę że tu sporo osób nic nie wie o sprawie i uniewinnia lekarza matka była na SOR i stamtąd jej kazali jechać do domu w USA lekarz musiałby zapłacić odszkodowanie wielomilionowe i tam taka sytuacja nie miała by miejsca matka nie powinna wychodzić ale lekarz pewnie odesłał ją z kwitkiem . Lekarze powinni tak jak w cywilizowanych krajach odpowiadac swoim majątkiem i wtedy byłby szacunek do pacjenta a tak dziecko nie żyje przez nie powiem kogo

  24. 4 miesięczne dziecko z biegunka i wymiotami i odesłali do domu ???? Lekarz powinien iść siedziec u tak małego dziecka biegunka i wymioty to poważna sprawa i ja laik o tym wiem lekarz olał sprawę spychologia nie liczy się już życie człowieka. Matka powinna nie wychodzic stamtąd ale lekarze teraz są ” tacy ważni i nietykalni” w stanach by dostał z 60 milionow do zapłaty za odszkodowanie i by inaczej „leczył” u nas średniowiecze .

  25. Z innego artykułu wynika, że skierowanie do szpitala matka otrzymała o 17, a do tragedii doszło o 21, w domu. O tej porze dziecko powinno być już w szpitalu. Nie chodzi mi o obciążenie matki, która przeżywa niewyobrażalną tragedię, ale o to, że lekarze tu nie zawinili… Ani lekarz, który oceniał dziecko wcześniej (dziecko nie zmarło wskutek odwodnienia, poza tym w chwili zgonu było już po kolejnej ocenie lekarskiej), ani lekarz POZ, który skierowanie do szpitala wydał i na pewno nie miał świadomości, że matce aż tyle czasu zajmie dotarcie tam. Poza tym gdyby dziecko było na oczach rodziców, którzy w odpowiednim momencie zobaczyliby, że dziecko wymiotuje i się zachłysnęło, pomoc zostałaby udzielona szybciej… Skoro matka nie słyszała nawet tego, jak się dziecko krztusi, tylko zauważyła je jakiś czas później martwe, to oznacza, że dziecko było kompletnie spuszczone z oczu. Jaka w tym wina lekarzy?

  26. Jaka matka zostawia niemowlę które wymiotuje same sobie? Nie miała jak się zająć mogła poprosić o pomoc. Kręci teraz aferę a sama przyczyniła się do śmierci własnego dziecka

  27. Ludzie ja nie wierzę w to co piszecie że wina jest matki matka robiła co mogła była w wielkim stresie i nerwach bo nie wiedziała co się dzieje z dzieckiem szukała pomocy której nie otrzymała napewno była wykończona i nie do konca racjonalnie myslala bo ja osobiście w takiej sytuacji zachowalabym sie trochę inaczej ale nie zmienia to faktu ze pojechała z dzieciakiem 4 miesięcznym bardzo odwodnionym do szpitala gdzie odrazu powinni zostać wina leży tu po stronie służby zdrowia jak mogli pozostawić ja w takiej sytuacji może i powinna bardziej reagować w inny sposób ja bym z tego szpitala nie wyszła ale kuzwa chciała dobrze chciała aby osoby odpowiednie pomogły jej dziecku uważam ze wina leży po stronie lekarza który nie przyjął dziecka na oddział wielkie wspolczucie dla rodziny filipka sama jestem matką 2 dzieci i wiem jaki to ból matka juz poniosła najgorsza karę

  28. Czytajcie ludzie ze zrozumieniem – dziecko nie zmarło z odwodnienia spowodowanego rotawirusem, a poprzez zachłyśnięcie treścią żołądkową, bo nie było pilnowane. I gdzie w tym wszystkim wina lekarzy? Matka może mieć teraz pretensje tylko i wyłącznie do siebie. Skierowanie do szpitala miała, dlaczego nie skorzystała z niego od razu po wyjściu od lekarza poz? Niedomówień jest wiele, ale resztę już rozstrzygnie sąd, nie sądzę żeby lekarzom przedstawiono jakieś zarzuty. Kobieta bedzie teraz szukać winnych, a prawda jest taka, że winna jest ona sama. Przykre to, ale taka jest prawda.

  29. O 19:30 w środę, 2 godziny przed stwierdzeniem zgonu dziecka matka sprzedawała na portalu społecznościowym (w grupie zamojskiej na Facebook) meble z Ikei za 500 złotych. Świetnie się pakowała do tego szpitala, nie ma co. A najlepszy jest ten jej post z oskarżeniem lekarza, przez którego to dziecko umarło. To szczyt bezczelności!

  30. gość lekarze oczywiście zawinił zamiast go przyjąć na oddział to dziecko by żyło a tak to zmarło z powodu zaksztuszenia się wymiotami

  31. Dziecko zmarło w wyniku zaniedbania opiekuna… przyczyną było przecież nie odwodnienie a zachlysniecie- kto po skierowaniu do szpitala jedzie do domu i zostawia bez czujnego nadzoru śpiące niemowlę, które wymiotuje? Rodzice powinni odpowiedzieć za nieumyślne spowodowanie śmierci jak już tak się szuka winnego…

  32. Do Aaa:
    Zachlysniecie się dziecka podczas karmienia a Zachlysniecie dziecka przez to że nie miało siły i jak już wymiotować to są dwie inne sprawy. I nie dziw się że rodzina obwinia szpital, obowiązkiem tego lekarza było przyjąć dziecko w takim stanie.
    Wszystkie matki nagle są cwane i mówią jakby to one nie postąpiły ale żadna z was nie znalazła się w takiej sytuacji.

  33. ta sprawa śmierdzi… kilka godzin po śmierci dziecka matka wstawia fotki i wpisy na fb – to nie jest normalne.
    co robiła przez te 4 godziny między wizytą u lekarza, a śmiercią dziecka? czemu od razu nie pojechała do szpitala z otrzymanym skierowaniem?
    dlaczego nie pojechała ponownie na sor, kiedy widziała, że stan dziecka się pogarsza?
    sama jestem matką i nie potrafię wyobrazić sobie straty dziecka, ale w tym przypadku nie widzę winy lekarzy – stan dziecka dwie doby wcześniej na pewno był lepszy, wiec mogło nie kwalifikować się do przyjęcia na oddział
    wydaje mi się, że matka szuka winnych mimo, że dziecko było pod jej opieką. za długo zwlekała z interwencją.
    pierwsze skojarzenie – mama madzi… NIESTETY

  34. Nie wiem na co ona czekala cala noc i dzien jak lekarz kazal jej obserwowac!!tekat piszczalo z bolu juz daje sygnal ze jest zle a ona czekala !!!!a po drugie po otrzymaniu skierowania jedzie sie do szpitala a nie do domu i to jeszcze na 4 godziny!!!matka nie zrobila nic zeby pomoc temu dziecku a obwinia lekarzy

  35. Żadna wina lekarzy tylko matki. Ja swoich dzieci pilnuje Teraz jak są już starsi i jak byli malutcy. Skoro dostała skierowanie mogła prosto jechać a nie wracać do domu i jeszcze nie przypilnowac. A teraz żeby nie było widać jej błędów to obwinia lekarzy o co?

  36. Widze, ze prawie każdy komentujący jest specjalistą pediatrii i doskonale zna wskazania do hospitalizacji dzieci i niemowląt.
    Jeśli przy pierwszej wizycie dziecka nie zakwalifikowano w npl, można zawsze zgłosić się do sor, szczególnie jeśli stan nie ulega poprawie po zastosowanym leczeniu.
    A że skierowaniem do szpitala z dzieckiem w dramatycznym stanie (z artykułu można wyciągnąć wniosek, że zdaniem matki stan był ciężki) jedzie się do szpitala, a nie do domu.

  37. Dziecko dostało skierowanie do szpitala, ale. Matka postanowiła pojechać z nim do domu zamiast od razu do placówki i na dodatek go nie pilnowala. Gdzie tu wina lekarza? Gdzie odmowa przyjęcia? Ktokolwiek napisał ten tendencyjny „artykuł ‚ o tytule, który mija się z prawdą powinien ponieść konsekwencje.

  38. Dlaczego matka obwinia lekarzy którzy na początku choroby odesłał do domu i kazał podawać smekte lepiej żeby przyją na odział pełen wirusów dopiero wtedy były by artykuł.
    Dlaczego matka mimo braku poprawy nie zareagowała?Dlaczego matka po dostani skierowania pojechała do domu spakować torbe i zostawić dziecko nawet na chwile bez nadzoru zamiast bezpośrednio do szpitala ?
    Najlepiej szukać winnych w wszędzie dokoła ale nie u siebie
    Dziecko małe nawet po nakarmieniu pilnuje sie czy prawidłowo sie odbije A CO DOPIERO PRZY WYMOTACH TRWAJĄCYCH OD 2 DNI BEZ KOMENTARZA DLA MAMUSI CO CHCIALA NAROBIC SZUMU

  39. Jestem w szoku czytając komentarze niektórych osób. Jestem ciekawa czy były kiedyś w choć podobnej sytuacji lub czy mają choć dzieci.
    Ja miałam podobną sytuację Córka miała niecałe 4 tygodnie i od rana były wymioty choć karmiłam ja piersią. Położna kazała mi od razu jechać do lekarza, lekarz kazał obserwować po godzinie 18 córka była dość słaba cały czas spała a jak trochę zjadła to od razu zwymiotowała. Pojechaliśmy na SOR gdzie przyjęła nas jakaś młoda Pani doktor i wręcz mi wmawiała że dziecko ulewa i nie mam panikować i że wszystko jest ok i mam jechać do domu. Jak ja sie cieszę że wtedy był ze mną mój mąż i powiem szczerze że zwyzywał ją że tak małe dziecko wymiotuje od rana a oni nie chcą jej przyjąć. Po tym napisała skierowanie na oddział. Na oddziale patrzyli na mnie jak na mamę która panikuje po czym chwile później przyszła Pani doktor i kazała mi ja nakarmić i wtedy jak córka zwymiotowała na jej oczach od razu kazano podłączyć kroplówkę i od razu się nią zajęto. Naprawdę współczuje mamie zmarłego chłopczyka. Ja dzięki mężowi mam te szczęście że nas to ominęło i córka jest z nami ale gdyby go nie było z nami to nie wiem jak by się to skończyło. Mamy nie dajcie się nie bądzcie lekceważone.
    [*] spoczywaj w pokoju Aniołku

  40. Matka czekała 3 doby, żeby pojechać z dzieckiem do lekarza rodzinnego!!!!!!!!!!!!!
    Po otrzymaniu skierowania do szpitala pojechała do domu spakować torbę i ……… potrzebowała kilka godzin na to pakowanie, bo pogotowie wezwała dopiero o 21.35 gdy dziecko już nie żyło!!!!!!!!!!!!!!!
    A umieścić wpisy po śmierci Filipka wystarczyła chwila. Wspólczuję lekarzom…….

  41. Dlaczego ktoś obwinia lekarza który badał dziecko w poniedziałek które zmarło w środę. Na dodatek dziecko nie zmarło wskutek choroby tylko przez zachłyśniecie to chyba mówi samo za siebie. Nie ma sensu tutaj liczbować rodziny, matki bo to za duża tragedia ale nie ma tez sensu zwalać wine na lekarza który widział dziecko w poniedziałek i nie chał położyć na oddział bo jest lekkie odwodnienie i co jak by dziecko złapało jakąś infekcje to byłby artykuł o tym że „poszłam z biegunką 4 miesięcznego dziecka a wyszłam z tym”. Nie bronie służby zdrowia bo jak wszędzie są dobrzy i źli i też mam wiele zastrzeżeń no ale tutaj ewidentnie nikt nie jest bez winy ale oczywiście najlepiej zwalać na wszystkich dookoła

  42. Niestety, co i raz słyszy się podobne historie. To, na co pozwalają sobie pracownicy służby zdrowia, woła o pomstę do nieba.

  43. W innym artykule napisali, że od wizyty w przychodni do zachłyśnięcia się niemowlęcia minęły….4 godziny. I to zamyka temat winy. Przynajmniej w moim odczuciu.

  44. Jejku ludzie czy wy wgl widzicie co wy piszecie? Macie chociaż troszkę rozumu. ? ;/ to tylko i wyłącznie wina lekarzy !!!!! Bo małe dziecko jak ma biegunkę i to wymiotuje to od razu powinni lekarze działać A nie traktować ludzi jak nie wiadomo kogo bo na fundusz poszedł.. A jak by człowiek dał w łapę to Odrazu by piescili… wiecie co ta biedna kobieta musi teraz przeżywać? Straszna tragedię! Więc nie plujcie tak tym JADEM ! bo się nim wy zadlawicie… !! Taka jest prawda że biedne to maleństwo co musiało przeżyć i biedna ta rodzina jest co teraz przeżywa i strasznie im współczuję! Niech Kochany Aniołek Filipek czuwa nad rodzicami [*]

  45. Jestem matką 4 dzieci .Przechodziłam wymioty, biegunki i najgorsze rotawirusy.W różnym wieku dzieci.Pierwszy taki horror w wieku 2 miesięcy ,lekarz też na początku dał smektę i kazał poić glukozą oczywiście obserwacja.Po 5 godz,gorzej nie czekałam jechałam odrazu na izbę przyjęć.Syn został bez skierowania przyjęty .A w tym przypadku mama zawiniła dziecko ,od poniedziałku cierpiało ,lekarz postąpił prawidłowo, smekta pomaga ,jeżeli nie podaje się dziecku mleka tylko kleik ryżowy na wodzie i marchwianke bez soli.Jeżeli doszły wymioty to bez skierowania matką powinna zjawić się na SOR a tam na pewno już udzielono by pomocy .Ale mama musiała sobie spakować torbę .Przecież ktoś by jej z rodziny doniósł .Często z jednym dzieckiem bywam w szpitalu bywa ,że ze szkoły jedziemy do szpitala nie mam nawet całej dokumentacji medycznej,takie rzeczy można dowieść.Teraz będzie matkę maleństwa gryzło sumienie ,że mogła jednak wcześniej zanieść dziecko do szpitala a by żyło .Szkoda jej jest młoda a sumienie i poczucie winy jak przyjdą wyniki autopsji mogą zniszczyć jej życie.

  46. takie male dziecko ,ktore jest odwodnione nie chce pic /kto to widzial to wie/ ale w szpitalu sa wlewy i to moglo go uratowac nie szkalujcie jego matki i cieszcie sie ze nie byliscie na jej miejscu

  47. Do XXX:
    A czemu rodzina od razu obwinia szpital. Czy jakby się zachłysnęło przy karmieniu to też by była wina lekarzy?

  48. Nie ma co winić lekarza, który widział dziecko dobę przed zgonem – widocznie wtedy nie kwalifikowało się do położenia na Oddział i tyle. Szpital wcale nie jest najlepszym miejscem dla dzieci, które mogą być leczone w domu – dziecko poszłoby tam z biegunką, a złapałoby kolejną infekcję. Poza tym z artykułu wynika, że dziecko nie zmarło w wyniku odwodnienia, a zachłyśnięcia, a więc, niestety, wina jest tu po stronie rodziców, którzy źle ułożyli dziecko i nie zareagowali odpowiednio wcześnie na zachłyśnięcie wymiocinami.

  49. Nie rozumiem dlaczego wszyscy oskarżają mame dziecka. Niezawsze jest z kim zostawić dziecko a to że pojechała spakowac jakie kolwiek rzeczy do domu to jest normalna sprawa. Czytając komentarze innych i to jak reagują na to co zrobiła Magda nie wiem skąd tyle nienawiści w ludziach. Takie komentarze powinnyscie zostawić dla siebie a nie jeszcze bardziej dolowac druga osobę oskarżając ja ze to jej wina. Ciekawe jak wy byście się zachowały skoro wiecie najlepiej co i jak zrobić, jak by was odsyłano do domu z niczym i byście cały czas próbowały jakoś ratować swoje dziecko. Nie życzę wam żeby się to kiedyś którejś z was przytrafiło. Ale moglybyscie chociaż trochę współczucia okazać a głupie i nie potrzebne komentarze pozostawić dla siebie.

  50. Kiedy stan nie byl groźny dla zycia dziecka zostało odesłanie do domu z zaleceniem kontaktu z lekarzem poz w razie pogorszenia stanu zdrowia. Kiedy stan się pogorszył dziecko dostało skierowanie do szpitala. Niestety zamiast do szpitala trafiło do domu żeby spakować niezbędne rzeczy do szpitala. Co jest niezbędne dziecku 4miesiecznemu w tym stanie do pobytu w szpitalu prócz wenflonu i podania kroplowki? Dziecko zmarło w momencie kiedy powinno być w szpitalu. Matka podjela decyzję ze zamiast do szpitala dziecko najpierw trafi do domu i niestety była to zła decyzja. Współczuję tragedi ale niestety to ze względu na własną opieszalosc

  51. Niestety tu akurat matka bezpośrednio odpowiada za te śmierć, oczywiscie służby medyczne również. Mogła wezwać pogotowie gdy mimo zalecanego leczenia nie było poprawy. gdy została odesłana do domu pierwszy raz, mogła rano z dzieckiem w ciężkim stanie iść do szpitalalub na nocną opiekę a nie czekać na lekarza. Mogła od razu gnac do szpitala od lekarza a torba mogła być dowieziona, ba jestem pewna że gdyby była sama pielęgniarki by się zajęły te godzinę dzieckiem by mogła przywieźć rzeczy. Masa czasu została zmarnowana. Wiele z nas by panikowalo i wracało po pomoc widząc jak dziecko cierpi. W przychodni tez mogli ją poinformować by przyjechała bez kolejki bo taki jest obowiązek lekarza by udzielić pomocy w.nagłym przypadku od razu. Matka miała prawo tego nie wiedzieć jak i tego ze domowa wizyta ma sens w stabilnych przypadkach by nie męczyć dziecka a nie w przypadku walki o życie. Wiele mogło być zrobione i juz mi mamy żal bo problemy prawne głównie ona będzie mieć, choć mam nadzieje ze sąd uwzględni niewiedzę co robić i na co zwrócić uwagę i niedoinformowanie przez personel medyczny. Tak, matka zrobiła błąd ale miała prawo nie wiedzieć co robić. Nie wiemy jak zachowalibysmy się w podobnej sytuacji . Ani co nią kierowało przy takich a nie innych decyzjach. Ale uważam że dawanie sprawy do mediów tylko pogarsza sprawę. Artykuł tendencyjny i jeszcze jej może zaszkodzić. Powinny powstać artykuły, jak zachować się, gdy dziecko ma takie a takie problemy a nie atakujące lekarzy. Nie twierdzę, że lekarze tu bez winy ale jednak wiele może zrobić sam rodzic..

  52. nie ma co winic lekarzy.Moim osobistym zdaniem duzo winy jest w zachowaniu matki.po jaka cholere czekala tyle czasu do wizyty.powinna tam pojechac i napewno lekarz by przyjal albo odrazu dzwonic na pogotowie.ktora matka zostawia lezace niemowle zeby sie zadlawila wlasnymi wymiocinami.to jest straszne ale ja tu widze brak logicznego myslenia u matki.jaka torba bozeee kto mysli o torbie jak dziecko mi niknie w oczach.

  53. toa nie wyobrażam sobie nie wezwać w nocy pogotowia do dziecka, któremu się nie poprawia mimo zalecanego leczenia. Z sobą jechałam na nocną opiekę gdy mimo wdrozonego leczenia było coraz gorzej a to niemowlę. Na takie rzeczy trzeba zwrócić uwagę by inni rodzice wiedzieli jak reagować w podobnej sytuacji a nie robić nagonki na lekarza w mediach. Jeśli dziecko umiera to szuka się pomocy wszędzie a nie czeka aż przyjdzie lekarz na wizytę domowa

  54. Niedawno moj 9mies syn połknął małą pinezkę. Nie bylam pewna czy na pewno ale od razu jak nasunelo mi się takie podejrzenie pojechalismy do najblizszego szpitala na przeswietlenie. Po pół godz dziecko miało juz rtg klatki piersiowej a my trzymalismy w ręku skierowanie do szpitala dzieciecego oddalonego o 100km. Było ryzyko perforacji przewodu pokarmowego. Odmówiono nam transportu. Po drodze do szpitala wpadłam do domu tylko po kilka pampersów i mleko, całkiem zapomnialam że sama mam miesiaczkę. Po godzinie bylismy juz na SOR ze skierowaniem. Najwazniejsze jest dziecko, zawsze. Przeżyłam ogromny stres ale dla mnie w tamtej chwili ważne było tylko to zeby małemu nic nie było, a co ze mną, czy mam szczoteczke do zębów i podpaski na zmianę, to było na prawdę niewazne. Na szczęście mały wydalił pinezkę w trzeciej dobie. Może to zbyt realistyczne co napisalam ale niech bedzie dla innych matek przestrogą, jak jest cień podejrzenia że dzieje sie coś złego nie ma na co czekać w domu!!!

  55. Mam obecnie 4 miesięczna córeczkę i nie wyobrażam sobie żeby tak potraktował nas lekarz a co dopiero ja stracić przez zaniedbanie opieki medycznej, po to jesteście żeby nam pomagać a nie odmawiać pomocy… masakra

  56. Spakować torbę do szpitala, no kuźwa krew zalewa… Rozumiem że matka chciała się dobrze przygotować ale skoro widziała co dziecku się dzieje to powinna olać zasraną torbę, zawieźć dziecko do szpitala i ewentualnie wysłać po torbę kogoś lub sama pojechać.
    Jak moja córka miała trudności z oddechem to pojechałam do szpitala w tym w czym stałam, bez żadnych toreb tylko z kartą ubezpieczeniową i kartą dziecka – koniec..
    Lekarze tak samo – tyle strajkują, że mało zarabiają a roboty dużo a okazuje się że większość pacjentów zwyczajnie olewają! ;/

  57. ………..NIESTETY ale to też wina matki, zaczęła się pakować, nie mając dziecka na oku :,((((, Gdyby leżało na boku ,,,,,, ja pierdolee. Nie wyobrażam sobie tej tragedii

  58. W Polskich szpitalach to już standard że tak traktują pacjentów. Dzieci powinny być przyjmowane na oddział bez zbędnych słów. Ale po co??? Lekarz i tak wywinie się bo jego przełożony zezna że to bardzo dobry lekarz i skoro podjął taką decyzję to był jej świadomy. Wiele jest podobnych sytuacji w Polsce a lekarze i tak są bezkarni. Może w końcu zmiana w prawie??? Dla lekarza to życzę aby wiele lat przypominano mu o tej sprawie wszędzie w necie w szpitalu a nawet listami wysyłanymi pocztą a dla mamy odwagi i sił aby mogła walczyć o swoje… Jestem matką i walczyłabym do końca do ostatku sił by zwyrodnialec zawinił. Droga mamo zrób to co podpowiada Ci serce.

  59. Piękny, tendencyjny artykuł – brawa dla redakcji. Przedstawienie relacji jednej z zainteresowanych stron, z góry przedstawioną tezą, bez prezentacji punktu widzenia drugiej strony. ŁOMATKOBOSKOIWSZYSCYŚWIĘCI biedna madka, niewinne dziecko, zły konował. A w komentarzach chęć linczu na lekarzach, bez oczekiwania na wyniki śledztwa, wyrok sądu, etc. Brawo, populizm MOTZNO :), myślenie słabo albo wcale. Wspaniale rodacy, wzorowa gawiedź :D. Wystarczy czytać ze zrozumieniem i trochę myśleć. W SOR pediatra (fachowiec) ocenił w DANEJ CHWILI stan dziecka jako stabilny, zalecił próbę dalszego leczenia w domu – ODWODNIENIE ŁAGODNEGO STOPNIA. Nikt logicznie myślący nie będzie kładł małego pacjenta w takim stanie do szpitala, narażając go na ryzyko zakażeń bakteriami szpitalnymi. Oczywistym dla ludzi myślących jest, że w razie braku poprawy i pogarszania stanu chorego konieczna jest ponowna ocena lekarska. Co matka próbowała wykonać, ale ze względu na niewydolność systemu ochrony zdrowia (brak personelu medycznego i możliwości skorzystania z porady lekarskiej) udało jej się z dużym opóźnieniem, co niestety było przyczyną tej wielkiej tragedii. Dla mnie jednoznacznie winny jest niewydolny system. Głosujcie w wyborach ciągle na te same mordy, bez względu na opcje polityczne, które mają w dupie funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia, a później miejcie pretensje do pielęgniarek, lekarzy, ratowników medycznych – FUCK LOGIC, HURR, DURR mordercy w kitlach!!! Pięknie drodzy rodacy, pięknie :P.

  60. „Rano zarejestrowałam dziecko do naszego pediatry prosząc o wizytę domową. Dostałam odpowiedź że jest dużo chorych nie ma takiej opcji „proszę przyjechać po 17″ . Tak tez zrobiłam. Dostałam skierowanie do szpitala bo dziecko było odwodnione,blade. Oczy miał zapadniete. Pojechałam do domu,pakowac siebie i dziecko . Filip zasnął… I już się nie obudził…
    Utopił się podczas snu w własnych wymiotach .”
    Z relacji samej matki na Facebook’u wynika, że w sprawie zawiniła ostatecznie….sama matka.
    A dlaczego? A proszę ten fragment czytać tak długo, aż zrozumiecie…

  61. Ludzie matka jest modelką też byle co nie spakuje do szpitala jak i odpowiednio ilość czasu to zajmuje .szkoda Aniołka

  62. W polsce powinna obowiązywać kara smierci! ŻYCIE ZA ŻYCIE !!!
    Co ten walniety lekarz nie widział w jakim stanie jest dziecko. Na miejscu matki bym go unieszkodliwila, potraktowała tak jak on jej dziecko aby zdychal w mekach!!

  63. Dajcie spokój matka szukała pomocy zawierzyła lekarzom którzy zbagatelizowali stan dziecka . Może zostawiła dziecko na boku może nie pomyślała .w nerwach robimy różne głupoty. Nas kiedyś z 9 msc córka też odeslali do domu że szpitala i zaczęło się piekło nie chcieli nas przyjąć .na szczscie nie doszło do nieszczęścia .Nie każdy potrafi się wykłócać z innymi mamy różne charaktery ja z zasady panikara nawet z katarem bym biegała po szpitalach .Nie wiem czy osoby negujace matkę lepiej się czują jak dokopią i tak już leżącego

  64. Skoro matka wróciła po 17 z wizyty a zgon dziecka stwierdzono wieczorem to ja się pytam ile czasu zajmuje pakowanie głupiej torby do szpitala ? Czy akurat w tej chwili to było najważniejsze ? Sama jestem matka i nie wyobrażam sobie żeby po starcie swojego dziecka wrzucać cokolwiek na strony społecznościowe !!

  65. Patologia !!! Brak słów !!! Nie chce porównywać , ale mieszkam w Belgii i w niedziele Moja 7 miesięczna córka wymiotowała i nie chciała jeść , cały czas spała wiec pojechałam do szpitala , przyjęli nas , zbadali , pobrali krew. Od razu podali glukozę , w poniedziałek ostatni raz wymiotowała . A
    Dopiero w czwartek nas wypisali ! Czy tak ciężko lekarzom wykonywać swój zawód ? Po co tam siedzą ? Żygać mi się chce jak słysze ze strajkują bo mało kasy dostają , a Ludzie , bezbronne dzieci przez nich umierają !!! A Tych co pisZa ze to Matki – Ogrnijcie się Bezmozgowe potwory !!!
    Najszczersze kondolencje dla rodziny … 🙁

  66. Jak można w obliczu tak wielkiej tragedii publikować i wstawiać posty zaraz po śmierci dziecka… pierwsze zdjecie dziecka ukazało się zaraz po śmierci. Co trzeba mieć w głowie, żeby myśleć o wstawieniu posta na Facebooka???? Jaka matka zostawia swoje dziecko leżące na plecach wiedząc, ze wymiotuje?? Ludzie ostudzcie emocje!! Czas zweryfikuje kto popełnił karygodny błąd.

  67. Słuchajcie to nie wina matki- ona zaraz jak dziecko dostało biegunki i wymiotów była u lekarza i na szpitalu. To oni ją odesłali. Przechodnia za ta wizyte po 17.00 też odpowie, bo 4 miesieczne dziecko kontra reszta chorych w przychodzni z gorączkaimi to jakies nieporozumienie!!!!!!!!!!!!! DRuga sprawa tyle sie mówi , ze ratownicy zarabiaja grosze, peilegniarki to samo- ta praca jest bardzo odpowiedzialna, bardzo meczaca- to służba! Czemu nie maja godneych pieniedzy tylko dorabiaja wszedzie???? Trzeba to zmieniec bo ich praca to nasze bezpieczenstwo. Policjanci poszli na zwolnienia masowe i nie ma zadnej konswkwencji , a dostali podwyzki 600zł a ratownicy od lat strajkują nie idą na masowe zwolnienia! i nie mają od panstwa godnych pieniedzy! Ich powinno byc wiecej niż by się zdawało. Żeby zapobiegać a nie komentować tragedie potem. Nasza służba zdrowia jest pod psem! Kazdy odesłał tą matkę, odwlekał wizyte i taki jest efekt bo słabe dziecko nie poradziło sobie z wymiotami- wyobrazacie sobie- jak słabe musiło być??????? Winna jest służba zdrowia- matka była gdzie trzeba, o czasie. Choć ja wam powiem, że z takim wymiotami i biegunką koczowałabym w szpitalu- bo jakby dziecko zemdlało to bym miała dostep do sprzetu! ja bym ze szpitala nie wyszła. Nawet na podłodze bym siedziała z dzieckiem na izbie przyjec.

  68. Czytam niektóre komentarze i włos się na głowie jeży. Ludzie trochę empatii. Ta mama straciła synka. Niewyobrażalna tragedia dla rodziców. Więc darujcie sobie zbędne komentarze. Sama mam 2 córeczki i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Prawda jest taka że o dobrego lekarza ciężko, same konowaly. Moja córcia 2 tyg zmagala się z temperaturą 40 stopni, traciła przytomność, chodzilam po lekarzach , byłam w szpitalu. Odmówili przyjęcia twierdząc że nie potrafię sobie poradzić z gorączką. W końcu jak już było tragicznie zadzwoniłam na pogotowie. Przyjechali. Ale co się wysłuchałam to moje. Że jestem nieodpowiedzialna, w tym czasie ktoś może umiera A ja wzywam karetkę do dziecka. No i co, skończyli się 3 tygodniowym pobytem w szpitalu Crp wynosiło 250 .

  69. Tak, tak zrobić awanturę. Ludzie nie bądźcie śmieszni. Albo nie macie dzieci albo nigdy nie korzystaliście z usług szpitala. To był lekarz, którego obowiązkiem jest pomóc dziecku. Przecież to nie był młodzik z katarem tylko niemowlę. Ludzie ogarnijcie się i nie piszcie głupot.

  70. Jacy wszyscy jestescie mądrzy. Postawcie się w sytuacji tej Pani. Szukala pomocy, ktorej jej nie udzielono. Kto ma do czynienia ze służbą zdrowia to wie, ze często lekarze olewają pacjentów. To bylo maleńkie dziecko. Lekarz z sercem zajął by sie odpowiednio a nenie spadaj do domu i rób co chcesz! Przestancie więc udawać że wiecie lepiej. Jestem ciekawyw czy bylibyscie tacy mądrzy gdyby wam to siesię przydarzyło! Współczuję Pani Magdalenie bardzo.

  71. Po pierwsze to trzeba było wezwać pogotowie do domu jak nie chcieli przyjąć na oddział a po drugie jak już miała skierowanie do szpitala to czemu tam od razu nie pojechała tylko najpierw do domu?! Przecież rzeczy mógł jej ktoś później przywieźć. To nie wycieczka tylko walka o życie małego dziecka…

  72. Cos strasznego co spotkalo mame, bardzo wspolczuje poprostu brak slow☹ Nikogo nie chce oceniac ani krytykowac…Ja bym zrobila awanture w szpitalu, na sorze, w przychodni wszedzie! Jesli chodzi o moje dziecko to ja sie nie patyczkuje z nikim.Moga mnie uwazac za wariatke, panikare czy kogo tam sobie chca ale zdrowie mojego dziecka jest najwazniejsze i dotad bym tam sterczala i darla sie na nich dopoki by nie przyjeli mojego dziecka, napewno nie pojechala bym do domu! Jeden lekarz co szczepil moje dziecko o malo co nie oberwal (slownie) bo mowilam mu ze rozdzielamy szczepionki a on mial naszykowane dwie i chcial szybko zrobic obydwie jedna za druga, to zrozumial dopiero jak podnioslam glos i zabralam dziecko.

  73. Jezali dziecko w nocy cierpiało piszczało to ja bym jeszcze raz w nocy pojechała i nie wyszłabym ze szpitala by musieli przyjać.I ze mama czekala do 17 to masakra ja bym szukala lekarza prywatnie bo jezeli jest taka sytuacja pieniadze nie graja roli.Z biegunka ta pani powinna jechac juz w pon do lekarza bo takie male dziecko szybko sie odwadnianie czeka sie do nastepnego dnia .

  74. pomijajac oczywista tragedie,ja sobie nie wyobrazam dwa dni po smierci dziecka wstawiac takiej informacji na swoj profil na fejsie,tyle w temacie,sory
    nie wiem czy bylabym w stanie kiedykolwiek cos wstawic na jakikolwiek temat swego niezyjacego dziecka…inna sprawa trzy dni dziecko rzyga ma biegunke i czekac???na co,na to ze ja zaprosza do szpitala?ja bym narobila takiego rajbanu ze by przyjeli mnie od razu albo gnala do innej przychodni albo wzywala pogotowie,to jest niemowlak,tu nie ma czasu na czekanie,na tyle co sie oglada tych tragedii nie pozwolilabym olac swojego dziecka,chocby mnie mieli zamknac za awanture

  75. Gdybym, powinna, moglaby…. jak łatwo wam oceniać matkę. Zawsze madrosc przychodzi po fakcie. Mama tego chłopca napewno sama się obwinia, zastanawia się co mogłaby zrobić. Życia mu nie wrócicie takim pisaniem. Sama jestem mama, którą lekarze odeslali ze szpitala z krwawiacym łukiem brwiowym dziecka. Kazali jechać do innego szpitala. Powiecie „Ja bym się nie dal/a odeslac”. Czyżby?! Matka przeżywa dramat i bez waszych głupich komentarzy. Wsparcia, tego potrzebuje!

  76. TomekAtomek pewnie mały nie był karmiony piersią , a wirusa mógł przynieść brat ze szkoły,bądź mąz z pracy.W takich sytuacjach karmienie piersią jest wybawieniem. Wiem z własnego doświadczenia.Wszyscy w domu żygali jak koty wraz ze mną, młody wtedy niespełna 4 miesieczny mój syn karmiony piersią nie zaraził się.Więc karmienie piersią to coś w wspaniałego w takich sytuacjach

  77. Straszne, biegunka i wymioty u takiego maleństwa są bardzo niebezpieczne.To prawda przyczyna śmierci to pewnie zadławienie się wymiotami, ale lekarze powinni tej matce pomóc jak widzieli,że sobie nie może poradzić.Szkoda mi tej matki całej rodziny.Dobrze,że chociaż jeszcze ma starszego synka niech się nim cieszy, może troche ukoi jej ból.

  78. Straszne, biegunka i wymioty u takiego maleństwa są bardzo niebezpieczne.To prawda przyczyna śmierci to pewnie zadławienie się wymiotami, ale lekarze powinni tej matce pomóc jak widzieli,że sobie nie może poradzić.Szkoda mi tej matki całej rodziny.Dobrze,że chociaż jeszcze ma starszego synka niech się nim cieszy, może troche ukoi jej ból

  79. Nie chcę oceniać matki ale j SLI dziecko 4 miesięczne od poniedziałku wymiotuje a ona czeka z wizytą do 27? Pojechałabym do innego szpitala, na pewno nie wróciła bym z dzieckiem do domu. Poza tym w takich sytuacjach torba powinna być już spakowana przy pierwszej wizycie w szpitalu i czekać.

  80. Jak łatwo wam oceniać innych!!! Kobieta straciła dziecko, większej traumy nie przeżyje, robiła co mogła, lekarze ją zbyli!! Już widzę jak wy wszyscy oskarżyciele siedzicie przy dziecku nie dochodząc nawet na minutę podczas gdy trzeba się spakować!! Żaden rodzić nie dopuszcza do siebie myśli że ich dziecko może umrzeć. Swoją drogą skąd u tak małego dziecka tak straszne zatrucie? Przecież w tym wieku maluch spożywa tylko mleko. Nie struło się przez jedzenie, nie chodzi do żłobka by przynieść jakiegoś wirusa. Nie zdziwiło by mnie się gdyby własnie w niedługo wcześniej zostało zaszczepione na. na rotawirusa lub inną cud szczepionkę i organizm nie poradził sobie z żywym wirusem. Współczuję rodzicom.

  81. Ludzie co Wy wypisujecie. Matka przeżywa tragedie straciła ukochane dziecko. Wstyd i godne pożałowania wypowiedzi.

  82. Ludzie litosci przeciez to nie wina mamy chciala jak najlepiej dla dziecka byla na pogotowiu dzwonila po lekarza nikt jej nie pomogl dopiero za trzecim razem skierowanie na szpital dostala dlaczego po karetke nie zadzwonila? A myslicie ze ta karetka by ot tak przyjechala nie wiecie jak jest? Tez by powiedzieli zeby sie pofatygowac samemu. Chciala spakowac kilka rzeczy do szpitala czy to cos zlego moze nie mial jej kto dowiezc troche zrozumienia w ciezkim chwilach myslicie ze ona nie wyrzuca teraz sobie tego ze sposcila na chwile syna z oczu dokonca zycia bedzie miala wyrzuty sumienia to wina pogotowia OD RAZU DZIECKO POWINNO BYC PRZYJETE NA ODDZIAL wiadomo wirusy sa ale dziecko mogloby wtedy zyc a co najwyrzej by sie zarazil grypa ale byc moze by zyl moj synek z takimi samymi objawami trafil do szpitala tylko innego i od razu skierowanie na odzdzial kroplowki badania krwi mocz wszystko w przeciagu dwoch godzin a tu? Podawac smecte chore to wielka tragedia szczerze wspolczuje pani Magdzie 😪

  83. Lekarze zbagatelizowali stan dziecka. Ale jakby nie patrzeć niestety winna śmierci dziecka jest matka 🙁

  84. A skąd wiadomo że w czasie pakowania dziecko wymiotowalo. Nie ma o tym wzmianki. Wymiotowalo wcześniej. Sekcja zwłok wykaże. Niestety prawda jest taka że tak małe dziecko nie powinno być odesłane do domu.

  85. Wyrazy współczucia dla rodziny. Języki wam latają jak łopatą machnąć. Nie raz byłam w sytuacji, kiedy modliłam się aby dojechać do szpitala i trafić na dobrego lekarza który nie powie „Ja tu nic nie widzę niepokojącego” o dziecku wtedy jeszcze z niestwierdzoną astmą oskrzelową nieatopową a wierzcie to nie był zwykły kaszelek.

  86. Uważam, że wina jest połowiczna. Lekarzy bo odesłali do domu, ale też i matki, która nie pilnowała wymiotującego dziecka bo ważniejsze było pakowanie. Gdybym miała dziecko w tak ciężkim stanie to bym od razu ze skierowaniem udała się do szpitala a nie wracać się do domu. Byłam z moją 7-miesięczną córką dwa tygodnie temu w szpitalu, przez tydzień. Jeszcze takie pytanie do obrońców matki – a jakby dziecko udławiło się wymiocinami już w szpitalu to też by była wina lekarzy/personelu? Ja siedziałam przy swojej córce non stop, a kiedy potrzebowałam wyjść do toalety to prosiłam inną matkę żeby spojrzała na moje dziecko i w drugą stronę to samo – jak inna wychodziła to ja pilnowałam. W życiu nie zostawiłabym tak chorego dziecka bez opieki.

  87. Według mnie wina lekarzy . Lekarze nie powinni odsyłąć z kwitkiem chorego dziecka . Dlaczego dziecko nie zostało odesłane do szpitala przy pierwswzej wizycie?
    Sama mam córeczke I nigdy nie przytrafiła mi sie taka sytuachja

  88. Marusia jebn** się w czoło a Ty Monia sama jesteś matka i rzucasz takie oskarżenia ? Jak Cię stać to sobie jezdzij prywatnie Ale nie każdy ma na tyle pienirdzy. Tak dobijcie matkę… ludzie bez serca. Wielkie wyrazy współczucia…

  89. Nie rozumiem niektórych komentarzy że wine za śmierć chłopca odpowiada matka? Boże przecież to jest niedorzeczne ! Gdyby była jej wina to nie zrobilaby by nic w tym kierunku żeby ulżyć swojemu synkowi ! Pojechala do szpitala dzwoniła prosiła o pomoc ale nasza służba zdrowia jest taka że mają w dupie! Więc te baby co piszecie że to wina matki to stuknijcie się w głowy! Bo to wina lekarza! A ty Marusia twój komentarz brak słów chyba masz jakiś poważny problem że sobą!!! Ciekawe czy masz dzieci że taka lekarke kierujesz!

  90. Co *madki* piszą że to wina matki ?Ja się pytam ! Niby jak miała się spakować do szpitala ??? Wystarczyła tylko chwila 🙁 My ostatnio z biegunka pojechaliśmy i przyjeli nas , synek (10 miesiecy) miał jelitowke . Pojechaliśmy do Włodawy… Nigdy do Chełma

  91. W Krasnymstawie też nie mało doprowadzili do śmierci mojego syna.Dopiero po awanturze płaczu panice i zawiadomienia kogo trzeba przewieźli nas do Lublina.Gdyby nie szum wokół nas,dzisiaj nie miała bym dziecka.

  92. Rodzina wspomniała o haniebnym zaniedbaniu w pogotowiu chociaż w artykule słowa nie ma o pogotowiu. Nie mylcie pojęć szpital – pogotowie. To są dwie różne firmy nie mające ze sobą nic wspólnego. Matka nie wzywała pogotowia tylko sama zawiozła dziecko na sor. A druga sprawa. Nie przypilnowała. Dziecko wymiotujące się pilnuje właśnie po to, by nie doszło do zachłyśnięcia, więc gdzie tu wina lekarzy? Ale trzeba przecież teraz wyrwać kasę i kogoś oskarżyć.

  93. Wiecie co mnie tu zastanawia skoro matka wiedziała że dziecko wymiotuje to dlaczego zostawiła je same? Dlaczego nie położyła maluszka na bok?dlaczego nie poprosiła o pomoc w spakowaniu kogos z rodziny?myślę że wina jest matki na sam rozum wiedziała że malutki wymiotuje to zostawiła go samego z tym .😠😠😠😠😠

  94. Zgadzam się z Marussia winna matka! Czemu nie pojechała pd razu do.szpitala tylko pakować torby i dziecka nie pilnowała skoro wie że ma skłonności do wymiotow. Mamy nie jeden szpital w okolicy nie chcą w tym to jadą do następnego są też prywatni lekarze co zawsze można prosić.o faktury a nie od razu żeby płacić. Dla mnie zdrowie dziecka najważniejsze by było w takim momencie a nie pakowanie torby

  95. Coooo jaka wina matki??! Ten kto tak pisze i w jakims stopniu obwinia ta pania jest jakims kompletnym ignorantem i znieczulica, alb kims z personelu szpitala i probuje sie wybielic. Bardzo mi przykro, najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny

  96. Wszyscy są winni, bez komentarza.
    Lekarze, że nie zajęli się dzieckiem oraz matka, która go nie dopilnowala wiedząc, że dziecko ma wymioty.
    Mam 2 córki : 2 latka i pół roku i nie wyobrażam sobie, żeby coś takiego mnie spotkało. Juz przy 1 wizycie szczepiennej spytałam lekarza o nieobowiązkowe szczepienia, z czego moja pani doktor powiedziała, że należy się właśnie zaszczepić niemowle od ROTAWIRUSOW, czyli wymiotów i biegunki. Wydałam, bo Wydałam dużo bo 600 zł na 1 córkę ale jestem bardzo zadowolona. Dziewczynki nie miały ani biegunki, ani wymiotów. Ciekawe czy matka tego chłopca zrobiła to samo???? Bo teraz dużo jest przeciw szczepieniu! !!

  97. Wielkie wyrazy współczucia nie powinno się tak stać … Dlaczego Bóg zabiera do siebie tak biedne bezbronne i małe dzieci … Konsekwencje powinien ponieść i pediatra i lekarz rodzinny za nieudzielenie pomocy a mama ? Z jednej strony ją doskonale rozumiem bo też jestem matką strach rozpacz wszystko na szybko żeby zdążyć do szpitala ale nie powinna zostawić dzieciątka bez opieki … Niech mały aniołek spoczywa w pokoju
    Amen*

  98. Nawet nie jestem rodzicem tego dziecka, ale po przeczytaniu tego rozjebałbym te kurwy. To są LEKARZE?!

  99. Wina nie tylko lekarzy ale także matki… jeśli dziecko było w ciężkim stanie nie myśli się o rzeczach do szpitala , ponieważ ktoś może je przywieź…I dziecka nie zostawia się samego. Sama mam dziecko i ratowałabym wszędzie gdzie się da a nie czekała w domu i patrzeć aż stan się pogarsza… taki jest nasza służba zdrowia dlatego z dzieckiem jeżdżę prywatnie do lekarza i inaczej do tego podchodzą! Nie oszukujmy się.

  100. Hmm, przyjąć takiego malca na oddział to narażenie go na kolejne wirusy i bakterie. Lekarz wiedział co robi, nie uważam żeby był tutaj błąd z jego strony. Nie bądźcie „mądrzy” bo coś przeczytaliście w internecie. Dziecko zmarło przez brak dopilnowania, a nie przez ZŁĄ DIAGNOZĘ.

  101. O zesz….. Kur…. 😪 Dlaczego! Co za kraj wszyscy na wszystkich maja wyje… A cierpią na tym dzieci. Coś trzeba z tym zrobić

  102. Wymiotujace dziecko powinno leżeć i spać na boku i pod stałą opieka… Tu choroba nie była poważna, tragedia jest wielka, a zabrakło po prostu opieki, nadzory nad chorym dzieckiem… Znam mamy które przez wiele lat śpią i żyją czuwają cała dobę nad dzieckiem z padaczka, czy inna choroba, tutaj chwilą nieuwagi spowodowała tragedię, współczuję bardzo tej Pani.

  103. uważam ze winna jest matka.
    Nie pilnowała dziecka. Nie ułożyła go w odpowiedniej pozycji. Skoro wiedziała ze rzyga to mogła go bezpiecznie ułożyć chociaż.
    Nie widzę winy lekarza.
    Dzieciak nie zmarł na odwodnienie przecież.

  104. Brak słów 🙁 4mc dziecko odesłać do domu… lekarz powinien ponieść konsekwencje bez dwóch zdań, rekompensata pieniężna przez całe życie to za mało. I dla komfortu matki powinien podjąć się badań. Wstyd dla szpitala straszny wstyd… kto zatrudnia takich lekarzy??

  105. Naszym ” szpitalem ” w Chełmie jeżeli mozna to nazwać szpitalem powinien sie ktos zajac bo to co oni robia z chorymi ludzmi jest do przesady . Dlatego jezeli jest możliwość jedzcie prosze na Krasnystaw tam bedziecie mieli opieke i nikogo nie odeślą z kwitkiem i zajma sie tak jak potrzeba .

  106. Biedne maleństwo… jakim trzeba być lekarzem żeby olać takie objawy u takiej kruszynki….