Schemat działania jest niezmieniony. Kobieta podchodzi do przechodniów, proponując krótką wróżbę z kart – na pozór za symboliczną kwotę. To jednak dopiero początek. W miarę jak „czyta przyszłość”, pojawiają się kolejne etapy, kolejne karty i kolejne kwoty do zapłacenia.
Mechanizm jest klasyczny dla tego typu naciągania – pierwsza kwota jest niska, żeby zachęcić, a każdy następny krok wydaje się być logicznym przedłużeniem poprzedniego.
Pisaliśmy o tej kobiecie już w maju 2025 roku (materiał poniżej). Wtedy działała na odcinku od Ogrodu Saskiego do Zamku. Dziś pojawiła się ponownie na deptaku. Najwyraźniej wiosna to dobry sezon dla wróżek.
Jak nie dać się naciągnąć?
Zasada jest prosta – najlepiej grzecznie odmówić już na etapie pierwszego zagadnięcia. Osoby, które „wciągną się” w rozmowę, często nie wiedzą w którym momencie zrobiło się z tego płatna usługa.
Warto pamiętać, że tego typu działalność na ulicy, polegająca na wyłudzaniu pieniędzy pod pretekstem wróżby, może wyczerpywać znamiona oszustwa – szczególnie gdy kwoty rosną, a klient czuje się zobowiązany płacić.
Jeśli spotkasz tę kobietę i poczujesz się oszukany – możesz zgłosić sprawę na Policję lub do Straży Miejskiej.
Najnowsze posty
Ona nie dziala sama od 2012 roku dziala ich 7 wszystkie mieszkają w dzielnicy slamsow w rozwalajacych sie budynkach przy lubartowskiej niedaleko targu.
Dodaj opinię