Najwyższy wieżowiec w Lublinie i drogowy deal
W ubiegłym roku zespół negocjacyjny z ramienia miasta wypracował bezprecedensowe porozumienie. Inwestor zyskał prawo do wybudowania u zbiegu Kraśnickiej i Nałęczowskiej najwyższego budynku w Lublinie – 18-kondygnacyjnego kolosa o wysokości aż 70 metrów (to o 4 piętra więcej niż pozwalał pierwotny plan). Dodatkowo zyskał zgodę na zastąpienie części biur i usług powierzchnią mieszkaniową.
Cena, jaką za to zapłaci, to całkowity, darmowy dla miasta remont pobliskiego skrzyżowania i jego ulic. Prace, które właśnie się rozpoczynają, obejmą wymianę krawężników, wpustów deszczowych oraz wylanie całkowicie nowego asfaltu na trzech kluczowych odcinkach:
- ul. Głęboka: remont na długości ok. 650 metrów (od skrzyżowania z Kraśnicką do ul. Wileńskiej) wraz z niezwykle ważnym wydłużeniem o 70 metrów pasa do skrętu w lewo w al. Kraśnicką.
- al. Kraśnicka: wymiana nawierzchni na odcinku aż 900 metrów – od ul. Głębokiej aż do ul. Powstania Styczniowego.
- ul. Nałęczowska: odnowienie odcinka o długości ok. 300 metrów od głównego skrzyżowania.
Dodatkowo w ramach umowy na al. Kraśnickiej pojawią się energooszczędne oprawy ledowe, a na ul. Głębokiej wybudowane zostanie od podstaw całkowicie nowe oświetlenie LED.
Zobacz również
Harmonogram prac: Gdzie najpierw pojawią się utrudnienia?
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie informuje, że drogowcy nie zablokują wszystkiego naraz. Prace będą prowadzone etapami, co ma zminimalizować paraliż miasta.
Wykonawca rozpoczyna roboty od ul. Głębokiej (odcinek Kraśnicka – Wileńska). Dopiero po zakończeniu tego etapu ekipy przeniosą się na al. Kraśnicką oraz ul. Nałęczowską.
Pierwsza faza, która startuje we wtorek, wiąże się z wymianą krawężników. W miejscach robót jezdnie będą czasowo zwężane, co w godzinach szczytu natychmiast wywoła duże zatory.
Służby miejskie apelują do kierowców o bezwzględne stosowanie się do nowego, tymczasowego oznakowania i – w miarę możliwości – wybieranie dróg alternatywnych. Całość prac ma zakończyć się do końca wakacji.
AKTUALIZACJA
Najnowsze posty
Żuk nie umie to na deweloperów przeżuca
W ten sposób te pieniądze które miały pójść z budżetu miasta pójdą na inny cel nie uważasz siwy
Zamiast się cieszyć, że będziesz jeździć po nowym asfalcie, a miasto nie wyda na to złotówki, to tylko narzekasz. Jakby miasto zbudowało za swoje pieniądze to byś narzekał, że deweloper zarobi.
Inwestor zrobi to 4 razy taniej niż banda krwiożerczych biurokratów
Nie zrobi tego cztery razy taniej, tylko 10-20% taniej. Wynika to głównie z procedur przetargowych, potencjalnych kar i gwarancji, które wykonawca musi udzielić miastu. Takie prawo.
Dzisiejsze czasu to mniejszy popyt na biura (bo część pracowników pracuje zdalnie), więc deweloper nic by długo nie wybudował lub zbudowałby „akademik”.
Możesz doprecyzować kogo nazywasz mafią i oszustem, bo rozważam by cię nie pozwać.
Dodaj opinię