Niedrzwica Kościelna: Rodzinna tragedia na torach. Samochód wjechał wprost pod pociąg

mde

Śmiertelny wypadek na torach w miejscowości Niedrzwica Kościelna. Samochód osobowy wjechał tam pod pociąg. Nie żyje matka i jej dziecko – drugie walczy o życie.

 

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek o godz. 17.59 w Niedrzwicy Kościelnej. Pociąg relacji Stalowa Wola – Lublin zderzył się z samochodem osobowym, który przejeżdżał przez niestrzeżony przejazd. Na miejscu pracuje straż pożarna, policja i straż ochrony kolei. Na miejscu interweniował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

 

Jak udało nam się ustalić, zdarzenie miało miejsce na przejeździe kolejowym (bez sygnalizacji i szlabanów) na ul. Jaśminowej w Niedrzwicy Kościelnej. Kierująca samochodem osobowym marki peugeot 31-latka wjechała tuż przed nadjeżdżający szynobus relacji Stalowa Wola – Lublin. Pociąg zgniótł pojazd i pchał go jeszcze ok. 200 metrów.

 

W wyniku zderzenia, kierująca pojazdem 31-latka oraz jej 10-miesięczny syn zginęli na miejscu. Drugie dziecko – 9-latka – w ciężkim stanie zostało przetransportowane śmigłowcem do szpitala w Lublinie.

 

Wiadomo, że maszynista próbował wyhamować szynobus, lecz nie udało się w porę. Badanie alkomatem potwierdziło jego trzeźwość. Na miejscu pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.

 

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kobieta wraz z dziećmi jechała na różaniec, który miał odbyć się o godz. 18 w kościele pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła w Niedrzwicy Kościelnej.

 

Szlak kolejowy Lublin – Kraśnik jest całkowicie zablokowany.

fot. Dominik Wąsik
fot. Dominik Wąsik
fot. KM PSP Lublin
fot. Policja
fot. Policja

12 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. prosze nie perdolić że to wina tylko tej kobiety. to również wina pkp że.nie zainwestuje w szlabany i migajace światło. tak duzo to kosztuje? który to wypadek z szynobusem? Albo trawa albo zla widocznosc itd. juz byly takie historie. a jak zginął znany kierowca rajdowy.???szarzyzna, mrok, deszcz, zmęczenie itd. jeżeli nie ma szlabanów to pociagi powinny zwalniac do tych 20km/h w takich miejscach bo każdy czlowiek ma gorszy lub lepszy dzień. a może dziecko jej plakalo z tylu i byla w stresie na chwile sie rozkojarzyła albo odwróciła głowę. przestańcie pierniczyc że to wszystko takie latwe w ocenie. wyrazy współczucia dla rodziny!!!

  2. Taka technika czy PKP nie moze nakazac wyhamowywac pociagom przed niestrzeżonymi przejazdami?10-20 na godzinę a nie wiedzac ze sa takie przejazdy pociagi jada 100 km/h .Masakra co za głąby rządzą PKP.
    Wyrazy wspolczucia dla Bliskich

    1. Głąby może i tak ale jak by pociąg zwalniał przed każdym przejazdem to kolej by się nie opłacała… więc pomyśl trochę.
      Prościej było by zabrać wszystkim babom prawo jazdy i wiele więcej pożytku

    2. Przejazd kolejowy to jest zwykłe skrzyżowanie, tylko torów z drogą w którym pociąg ma zawszę pierwszeństwo. Zapoznaj się z kodeksem drogowym człowieku.

    3. To nie pociąg powinien się zatrzymywać przed przejazdem, tylko samochód. Po 1. tam są znaki STOP, które nakazują KAŻDEMU kierowcy zatrzymać się, a po 2. pociąg nie może się zatrzymywać tak przed każdym przejazdem, bo pociąg musi zdążyć na czas i jechać zgodnie z rozkładem. Jadą nim ludzie i im się śpieszy do pracy, szkół i na uczelnię.