Prezydent nie zgadza się na przejęcie Zalewu Zemborzyckiego przez Wody Polskie

Zalew Zemborzycki zajmuje 280 hektarów powierzchni. Średnia głębokość akwenu to ok. 2 m

Oświadczenie Krzysztofa Żuka w sprawie przejęcia przez Wody Polskie Zalewu Zemborzyckiego

„Szanowni Państwo,

Pragnę stanowczo zaprotestować przeciwko próbie odebrania mieszkańcom Lublina Zalewu Zemborzyckiego. Rozumiem, że jesteśmy w trakcie kampanii wyborczej, ale nie akceptuję zakłamywania rzeczywistości.

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak dziś wygląda Zalew Zemborzycki, niewątpliwie wymaga on inwestycji. Jednak w ostatnich latach wykonaliśmy wiele kroków w tym kierunku: doprecyzowaliśmy strukturę własnościową, rozpoczęliśmy procesy, które pozwolą nam realizować duże inwestycje. Dziś jesteśmy na etapie poszukiwania finansowania.

Do tej pory na inwestycje i remonty przy Zalewie Zemborzyckim wydaliśmy już 16 mln zł, z czego sama hydrotechnika pochłonęła 4 mln zł. Z kolei 11 mln zł to koszt rozpoczętego we wrześniu br.remontu bocznej zapory.Już w 2012 roku została zlecona ekspertyza zapory czołowej, z której wnioski zrealizowaliśmy.

Dziś zapora czołowa jest w dobrym stanie, potwierdza to najnowsza ekspertyza techniczna. Corocznie dokonujemy przeglądu stanu technicznego urządzeń, co 5 lat (przypada na 2018 r.) określana jest ocena szczegółowa. Ruszył już remont zapory bocznej prawej – koszt napraw to 11 mln zł. Mówienie o tym, że od 1974 r. Zalew nie był remontowany jest zatem kłamstwem.

Odnosząc się do kwestii oczyszczenia zalewu, pragnę przypomnieć, że mamy rekomendacje panelu naukowców, którzy analizowali różne rozwiązania. Zdecydowaliśmy się na to, które jest bezpieczniejsze dla środowiska i co najważniejsze, nie wymaga wyłączenia zalewu na kilka lat. Mowa o budowie polderu powyżej Zalewu Zemborzyckiego, na gruntach miejskich, który umożliwiłby w sposób naturalny, przy wykorzystaniu roślinności i ryb, redukcję związków biogennych a w szczególności związków fosforu, który odpowiada za gromadzenie sinic. Równolegle byłyby prowadzone prace związane z likwidacją namułów, w których zimują formy przetrwalnikowe sinic. Odsysanie namułów nie wymagałoby wyłączenia Zalewu Zemborzyckiego z użytkowania. Koszt tych prac szacujemy na ponad 100 mln zł.

Tu jednak warto przypomnieć, że wniosek Lublina z 2017 r. o wpisanie nas na listę inwestycyjną Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, co było konieczne do uzyskania finansowania europejskiego, nie został przyjęty. Wykluczyło to nas z możliwości starania się o środki europejskie.

Nie zdecydowaliśmy się na spuszczenie wody z zalewu i usunięcie torfu ze względu na kilkukrotnie wyższy koszt prac, sięgający kilkuset milionów złotych. W praktyce takie rozwiązanie oznaczałoby także wyłączenie zalewu z użytkowania na co najmniej 3 lata. Nie bez znaczenia jest także kwestia zapachu, który unosiłby się przez ten czas z odsłoniętego torfowiska oraz transportu i składowania torfu, bo na terenie Lublina nie widzimy miejsca na jego przechowywanie.

Cała ta sprawa jest dla mnie polityczną zagrywką przedwyborczą i próbą przejęcia majątku miasta służącego mieszkańcom.

Krzysztof Żuk

Prezydent Miasta Lublin”

Wstecz | Dalej

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Żuk lamentuje bo umie liczyć. Koszt rewitalizacji to 300 milionów. Trzeba wydobyć torf, bardzo drogi torf. Polskie Wody tak ochoczo podchodzą do tematu bo wiedzą że na tym nie stracą. Sprzedadzą torf i wyjdą na plus jeszcze.

  2. Lublin protestuje, bo za parkingi i toalety opłat nie będą mogli pobierać ? To nic, że mieszkańcy mogą mieć lepiej. Każdy myśli tu tylko o sobie. Politycy..