Bloki kontra zieleń. Trwa walka o Górki Czechowskie w Lublinie. Mieszkańcy protestują

Mieszkańcom nie podoba się nowy plan zagospodarowania „Górek Czechowskich”. Prywatny deweloper przewiduje budowę nowych bloków na znacznej powierzchni terenu.

Ludzie, którzy zamieszkują pobliskie rejony, chcą by Górki Czechowskie pozostały zielone.

27 07 2004 LUBLIN LOT WIDOK NA HAJDOW LOTNISKO W SWIDNIKU OSIEDLE KALINOWSZCZYZNA GORKI CZECHOWSKIE FOT IWONA BURDZANOWSKA / AG
FOT IWONA BURDZANOWSKA / AG

Plany prywatnego inwestora przerażają mieszkańców jednej z dzielnic Lublina. Ich zdaniem inwestor chce zagospodarować blokami mieszkalnymi teren pełen zieleni, której w naszym mieście z roku na rok coraz mniej.

Mieszkańcy zebrali 1752 podpisów, które następnie złożyli w kancelarii Prezydenta Lublina. Oczekują, że Miasto zmieni plany dotyczące zagospodarowania zielonej dzielnicy Czechowa.

Obecny plan przewiduje 40%, teren 40 ha zabudowę obszaru przez TBV. Reszta miałaby być zagospodarowana jako park. Mieszkańcy Czechowa obawiają się jednak, że będzie to tylko zieleń towarzysząca zabudowie rodzinnej.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. No tak niech zagraniczni inwestorzy nam powycinają wszystkie drzewa. W Polsce można robić co się chce, a w swoim kraju taki dobrobyt jak drzewa się oszczędza. Niech nam zabiorą wszystko do gołej ziemi. Polska już istnieje tylko na mapie. Już powoli wyzbywamy się całej Polskości. Smutne, a jednak …

  2. @pvt Nie wierzę w to. Dla deweloperów, inwestorów i innych temu podobnych obchodzi tylko hajs. Więcej bloków – mniej zieleni – więcej hajsu. To wszystko da się obejść, choćby tak zwaną zielenią towarzyszącą, parcelacją itd. itp. Tym bardziej, że ten teren jest własnością TBV więc mogą zrobić z nim co chcą, a chcą pieniędzy. Dla takich spółek instnieją tylko interesy.

  3. Teraz teren GC jest własnością TBV. Mogą zrobic z nim co chcą a skoro jest jak jest to moim zdaniem mieszkancy pomimo swojego uzasadnionego poniekąd niezadowolenia nie powinni tak zacięcie walczyc z deweloperem poniewaz 40% terenu jako park nie jest tak koszmarnym rozwiązaniem. Mam nadzieje , wierzac w dobrą rękę architektów, że pozostawia te 40% jako namiastkę dawnych (obecnych) GC.