W poniedziałek (13 lipca) do naszej redakcji zaczęły napływać zgłoszenia od czytelników, którzy zauważyli nienaturalne, zielone zabarwienie wody w rzece Czechówka, wpływającej do Bystrzycy. W tej sprawie zwróciliśmy się do Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Lublinie, które – jak się okazało – ma związek z tą sytuacją.
Odpowiedzi udzieliła nam Teresa Stępniak, rzeczniczka prasowa spółki.
Skąd wziął się zielony kolor
Jak wyjaśnia LPEC, pod koniec czerwca spółka zabarwiła na zielono wodę sieciową krążącą w lubelskim systemie ciepłowniczym za pomocą roztworu fluoresceiny. To sprawdzona i powszechnie stosowana w ciepłownictwie metoda znakowania wody, wykorzystywana do kontroli szczelności systemu oraz lokalizowania ewentualnych ubytków.
Substancja ta jest szeroko stosowana również w innych dziedzinach – między innymi w hydrologii, przy badaniu przepływu wód, a także w okulistyce.
Czy fluoresceina jest bezpieczna
Jak podkreśla LPEC, produkt wykorzystywany do znakowania wody sieciowej posiada atest higieniczny Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB i jest przeznaczony właśnie do tego typu zastosowań. Zgodnie z kartą charakterystyki substancja nie spełnia kryteriów klasyfikacji jako stwarzająca zagrożenie dla zdrowia człowieka lub środowiska, a pod wpływem światła słonecznego ulega fotodegradacji.
Skuteczna metoda – już naprawiono usterki
Dzięki przeprowadzonemu znakowaniu wody sieciowej udało się dotychczas zidentyfikować i naprawić:
- 6 uszkodzonych wymienników w budynkach,
- niewielką usterkę sieci ciepłowniczej na Starym Mieście.
LPEC podkreśla, że efekty te potwierdzają skuteczność metody i pozwalają szybko wykrywać miejsca, w których dochodzi do strat wody i ciepła.
Zobacz również
Trwają poszukiwania nieszczelności przy Czechówce
Obecnie służby techniczne LPEC ustalają dokładny punkt nieszczelności, który odpowiada za zielone zabarwienie wody w Bystrzycy, w miejscu ujścia Czechówki. Woda przedostająca się do rzeki poprzez kanalizację deszczową ma temperaturę około 14–15°C, co – jak wskazuje spółka – najprawdopodobniej wskazuje na niewielkie rozszczelnienie rurociągu powrotnego, czyli przewodu, którym schłodzona woda sieciowa wraca do elektrociepłowni.
Jak zaznacza LPEC, na podstawie dotychczasowych obserwacji i pomiarów sytuacja nie stanowi zagrożenia dla środowiska ani wód powierzchniowych. Spółka na bieżąco monitoruje sprawę, analizując m.in. wielkość ubytków wody sieciowej, które obecnie utrzymują się na minimalnym poziomie technicznym.

LPEC uspokaja mieszkańców
– Rozumiemy, że nietypowy kolor wody w rzece może budzić niepokój mieszkańców – przekazała nam rzeczniczka spółki. LPEC podkreśla, że zabarwienie wynika wyłącznie z prowadzonego znakowania wody sieciowej, a nie z awarii przemysłowej czy zrzutu substancji niebezpiecznych. Służby techniczne spółki pracują nad jak najszybszym zlokalizowaniem miejsca nieszczelności.
Warto dodać, że metoda znakowania wody fluoresceiną stosowana jest również w innych polskich miastach, m.in. w Szczecinie, Gdańsku czy Puławach. Podobne substancje wykorzystywane są też na świecie w celach pokazowych, np. do barwienia wody podczas miejskich wydarzeń związanych z Dniem Świętego Patryka.
Najnowsze posty
Dodaj opinię