Kolejna porcja zieleni pojawia się na deptaku w Lublinie, gdzie urzędnicy łatają dziury po chorych i uschniętych drzewach. Mieszkańcy od dawna walczą o każdy skrawek cienia w centrum, dlatego widok nowych, dużych sadzonek budzi spore emocje. Sprawdziliśmy, co dokładnie dzieje się na Krakowskim Przedmieściu i czy miasto faktycznie zamierza na poważnie rozprawić się z wszechobecną betonozą.
Na deptaku posadzono już 10 z 14 zaplanowanych klonów jaworów odmiany „Worley”, które zastąpiły wycięte wcześniej, zniszczone przez chorobę platany. Nowe drzewa to duże, ponad dwunastoletnie okazy o obwodach pni wynoszących co najmniej 20 centymetrów, które jesienią mają zachwycać intensywnie żółtymi liśćmi. Urzędnicy zapewniają, że pozostałe cztery sztuki pojawią się w przestrzeni miejskiej jeszcze w tym tygodniu. Usunięcie platanów było konieczne, ponieważ rozwijająca się antraknoza, w połączeniu z trudną pogodą, całkowicie doprowadziła do ich obumarcia.
Zobacz również
Mieszkańcy Lublina doskonale pamiętają letnie upały, podczas których rozgrzany deptak zamienia się w patelnię. Nowe nasadzenia na Krakowskim Przedmieściu to jednak dopiero początek zielonych zmian, które mają uderzyć w zabetonowane Śródmieście. Miasto rusza właśnie z realizacją tegorocznego Zielonego Budżetu, skupionego wokół tak zwanej małej retencji. Oznacza to, że w centrum powstaną kolejne ogrody deszczowe, a robotnicy będą rozszczelniać twarde nawierzchnie między innymi na ulicach Chopina, Weteranów, Ciepłej, Czwartek oraz Żwirki i Wigury.
W ostatnich latach w całym centrum Lublina udało się już rozebrać ponad 3160 metrów kwadratowych asfaltu i kostki, zastępując je drzewami i tysiącami krzewów. Zmiany dotknęły między innymi ulice Chopina, Sądową, Narutowicza, Okopową, Lubartowską czy Zamojską. Aktywiści i mieszkańcy stale jednak podkreślają, że potrzeby są znacznie większe. Szansą na kolejny krok ma być nadchodząca rewitalizacja Starego Miasta, na którą Lublin zdobył ponad 7,6 miliona złotych unijnego dofinansowania. Zielone zmiany mają objąć Plac po Farze, Plac Rybny, Zaułek Hartwigów oraz otoczenie Trybunału Koronnego.
Czy te działania wystarczą, aby uratować centrum przed zalewem betonu i zmianami klimatycznymi? Jak oceniacie nowe drzewa na deptaku? Dajcie znać w komentarzach, jakich miejsc w Lublinie wciąż brakuje Wam najbardziej w zielonej odsłonie!
Najnowsze posty
Dodaj opinię