Świdnik: Chcąca ochronić swojego psa kobieta sama stała się ofiarą Amstaffa. Zmiażdżył jej kości

Mieszkanka Świdnika została pogryziona przez psa biegającego bez opieki. Chcąca ochronić swojego psa kobieta sama stała się ofiarą Amstaffa, który złapał ją zębami za przedramię miażdżąc kości.

 

W środę około godz. 17 dyżurny świdnickiej Policji powiadomiony został przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Świdniku o tym, że na osiedlu Brzeziny doszło do pogryzienia mieszkanki Świdnika przez biegającego bez dozoru psa rasy Amstaff.

 

Z relacji strażników wynikało, iż zwierzę próbowało najpierw zaatakować psa pokrzywdzonej, a następnie złapało ją zębami za lewe przedramię. Kobieta została odwieziona do szpitala, gdzie stwierdzono u niej zmiażdżenie kości przedramienia.

 

– Ze wstępnych ustaleń wynika, iż właścicielem zwierzęcia jest mieszkaniec jednej z okolicznych posesji, z której pies wydostał się prawdopodobnie bez jego wiedzy – informuje st. asp. Magdalena Szczepanowska ze świdnickiej komendy.

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Plagą to już się stało wchodzenie z niezabezpieczonym psem do komunikacji miejskiej.Zaczyn się okres krótkich spodenek i nie każdy ma ochotę na niuchanie zimnym zarobaczonym nosem po nodze.Ale kierowca raczej nie wyprosi bo pani rzecznik ZTM znowu musiała by przepraszać właściciela w myśl „Pasażer zawsze ma rację”.

    1. Zarobaczony to może ty jesteś…. kiedy robiłeś badania? Nie chciałbym dotknąć poręczy w autobusie której ty dotykałeś bo kto wie co nią wcześniej robiłeś :/

  2. Masakra. Wieksza część wlascicieli psów to nie myślący idioci. Kolo mnie ma facet owczarka niemieckiego ma tak ogrodzoną dzialke że minimum wysiłku i bez problemu pies może znaleźć się na ulicy. Ja mam shih tzu i boję się puścić córki na spacer z nim bo gdyby ten pies wyskoczył za ogrodzenie to za nim ktokolkwiek by zareagował to mogłoby dojść do tragedii. Gdy idę ulicą nie powinnam się zastanawiać czy pies ktory właśnie leci w moją stronę jest grozny czy też nie bo zasranym obowiązkiem wlasciciela jest mieć go na smyczy. Sytuacja z przed miesiąca idę do szkoly po córkę defakto jestem pod szkołą (tam jest dużo dzieci) leci pies w moją stronę z tyłu idzie właścicielka ze smycza w reku. Ja kurczowo łapie mojego 3 letniego syna pies podbiega do nas a pani do mnie spokojnie on nie gryzie. I tu sie w kurzylam delikatnie mówiąc. Moja odpowiedź po pierwsze droga Pani ja idąc ulicą nie muszę się bać czy ten pies sie na mnie rzuci czy nie, po drugie nie życzę sobie żeby ten pies po mnie skakał akurat było bloto po deszczu takze plaszcz mialam do prania. a po trzecie do cholery jestesmy w miescie a tu psy powinny poruszac sie na smyczy.Ludzie skoro macie psy to używajcie głowy ,nie kazdy lubi psy ,nie kazdy zna waszego psa. A majac psa jestescie za niego odpowiedzialni. Jesli kiedyś zagryzie wasz pies komuś dziecko. Co powiecie? Przepraszam on nigdy nie byl agresywny. To zycia nie przywroci czy wyglądu twarzy. Przeraża mnie dziś Wasza bezmyslnosc. Mam dwa psy . I jak idę z nimi na spacer to gdy ktos mnie mija to trzymam psy blisko żeby nawet nie próbowały wąchać . Bo nie kaxdyczłowiek ma na to ochote.

  3. Pomijając, że każdy właściciel powinien odpowiadać za swojego psa to jeżeli mowa o amstaffie to dlaczego w artykule widnieje zdjęcie rottweilera?! Już wystarczająco media oraz społeczeństwo przypięło mu łatkę „mordercy”. Kto ma choć minimalną wiedzę odnośnie tej rasy wie, że prawidłowo wychowywany jest najlepszym przyjacielem człowieka. Zresztą tyczy się to każdego psa.

  4. strzelać do takich, najpierw do psa a potem do właściciela, co za głupota, jak się bierze takiego psa to trzeba mieć mózg a nie sieczkę..