Rzucił się na brata z siekierą, ranił go w głowę. Podejrzewał, że jego żona ma z nim romans

siekiera
Zdjęcie ilustracyjne | fot. flickr

Policjanci zatrzymali 37-letniego mieszkańca Lublina, po tym, jak w sobotę będąc pod wpływem alkoholu, zranił swojego brata siekierą w głowę. Poszkodowany trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w sobotę na terenie Lublina. Policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze, w której jeden z mężczyzn został ranny w głowę. Na miejsce pojechali policjanci, którzy zatrzymali 37-letniego mieszkańca Lublina.

Mężczyzna będąc pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę i siekierą zaatakował swojego brata, powodując obrażenia ciała. Mężczyzna pod koniec września wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę za przestępstwo podobne” – mówi kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy KMP w Lublinie.

Jak ustalili policjanci, 37-latek po opuszczeniu zakładu karnego zaczął podejrzewać żonę, że zdradza go z jego bratem. Kilka dni wcześniej wyprowadził się z domu. W sobotę postanowił jednak wrócić.

Z szopy wziął siekierę. Po wejściu do mieszkania wszczął awanturę podczas której siekierą zaatakował brata, raniąc go w głowę” – relacjonuje kom. Gołębiowski.

Mężczyzna w niedzielę został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Lublinie, gdzie usłyszał dwa zarzuty – usiłowania zabójstwa w warunkach recydywy oraz znęcania się nad żoną.

Na wniosek śledczych sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Grozić mu może kara dożywotniego pozbawienia wolności.



WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.