Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie przekazał naszej redakcji szczegółowe wyniki badań laboratoryjnych dotyczących niedawnego zanieczyszczenia rzeki Czerniejówki. Analizy akredytowanego laboratorium GIOŚ wykazały potężne stężenie oleju mineralnego oraz prawdopodobną obecność silnych, toksycznych związków chemicznych.
Inspektorzy potwierdzili również śnięcie ryb i zatrucie ptaków, a sprawą nielegalnego zrzutu nieczystości do miejskiej kanalizacji deszczowej zajmuje się już policja.
Żółta ciecz w studzienkach i śnięte ryby
Działania kontrolne inspektorów WIOŚ ruszyły po serii zgłoszeń, które wpływały w dniach 20–22 sierpnia. Oględziny koryta od mostu przy ul. Pawiej w górę rzeki doprowadziły służby bezpośrednio do źródła zanieczyszczenia – wylotu kanału burzowego na terenie ogrodów działkowych przy ul. Robotniczej.
W trakcie prowadzonych oględzin potwierdzono obecność około 20 sztuk śniętego narybku oraz 4 kaczki oblepionych kleistą substancją (ptaki zostały odłowione przez pracowników lecznicy „Multiwet” i zabezpieczone w przychodni).
Wspólna kontrola WIOŚ, policji oraz pracowników MPWiK wykazała, że chemiczny fetor unosił się w studzienkach wzdłuż ul. Wilczej, na terenie Majdanka oraz przy skrzyżowaniu Drogi Męczenników Majdanka z ul. Grenadierów, a na dnie kanałów zalegała żółta ciecz.
Choć strażacy rozłożyli rękawy sorpcyjne przy ul. Pawiej i ul. Robotniczej, zanieczyszczenia dotarły aż do ujścia rzeki do Bystrzycy.
Szokujące wyniki badań laboratoryjnych
Pobrane próbki wody powierzchniowej oraz ścieków deszczowych trafiły do Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ. Wyniki badań wskazują na drastyczne przekroczenia norm:
- Czerniejówka za mostem przy ul. Pawiej: indeks oleju mineralnego wyniósł aż 44,8 g/l (44 830 mg/l) przy niemal zerowym stężeniu tlenu rozpuszczonego (0,7 mg/l),
- Wylot kanału burzowego przy ul. Robotniczej: indeks oleju mineralnego osiągnął 2,9 g/l (2 941 mg/l),
- Czerniejówka powyżej kolektora burzowego: indeks oleju wynosił poniżej 0,06 mg/l, co jednoznacznie dowodzi, że do skażenia doszło wyłącznie przez miejski kanał.
Analiza jakościowa wykazała ponadto prawdopodobieństwo wystąpienia w ściekach związków chemicznych: Didecyldimethylammonium brome oraz Methyltrioctylammonium chloride.
Zobacz również
Obwodnica Lublina częściowo zablokowana. Drogowcy skierowali ruch przez miasto
Słup ognia i dymu w sąsiedztwie stadionu Motoru. Strażacy walczą z pożarem domu
Ponad 65 milionów złotych za 15 elektrycznych przegubowców. Solaris jedynym chętnym w przetargu
Gotowy na wypadek zagrożenia. Podziemny schron MPK Lublin odnowiony za blisko milion złotych
Tankować w piątek, czy czekać do soboty? Maksymalne ceny paliw na weekend 24-26 października
Jak dojechać na cmentarz autobusem? Ruszają specjalne linie 200, 201 i 202 na Wszystkich Świętych
Wszystkich Świętych 2026 w Lublinie: zmiany w organizacji ruchu i dodatkowe parkingi | INFORMATOR
Woda wybija spod chodnika na ul. Muzycznej. Pogotowie MPWiK na miejscu awarii | NAGRANIE
Lublinianie w przyszłym roku znów dostaną po kieszeniach. Radni przegłosowali podwyżkę
WIOŚ wzywa Ratusz do kontroli. Sprawę bada policja
W związku z powtarzającymi się incydentami zanieczyszczania rzeki w tym rejonie, WIOŚ w Lublinie skierował oficjalne pismo do Urzędu Miasta Lublin jako zarządcy kanalizacji burzowej. Inspektorat zażądał pilnego przeprowadzenia przeglądów technicznych sieci oraz ustalenia podmiotów gospodarczych mających dostęp do kanałów deszczowych na Kośminku i Majdanku, które mogą dokonywać nielegalnych zrzutów chemikaliów.
Materiały zebrane podczas kontroli przekazano również do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie oraz lubelskiej policji, która prowadzi czynności zmierzające do wykrycia sprawców zatrucia środowiska.
Najnowsze posty
Dodaj opinię