Policjanci ujawnili szczegóły dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w nocy z piątku na sobotę przy ul. Zbożowej na Sławinie. Przypomnijmy: w rejonie skrzyżowania z ulicą Araszkiewicza doszło do ostrej sprzeczki, która błyskawicznie przerodziła się w brutalną bójkę. W pewnym momencie jeden z uczestników wyciągnął nóż i zaczął zadawać ciosy.
Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji oraz zespoły ratownictwa medycznego. Jak ustalili funkcjonariusze, ciosy nożem zadawał 24-letni mężczyzna. Obaj zaatakowani przez niego przeciwnicy – mężczyźni w wieku 50 i 55 lat – zostali ranni i przetransportowani do szpitali.
Starszy z nich odniósł poważne obrażenia i wciąż wymaga hospitalizacji, choć na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Z kolei 50-latek doznał obrażeń powierzchownych i po zaopatrzeniu trafił prosto do policyjnej celi. Pomoc medyczna była konieczna także u 24-letniego nożownika, który również został osadzony w areszcie.
Wszyscy pili alkohol. Grozi im wieloletnie więzienie
Mundurowi nie mają wątpliwości, że do eskalacji przemocy w środku nocy przyczynił się alkohol – badanie wykazało, że wszyscy trzej uczestnicy starcia byli pod jego wyraźnym wpływem. Po wytrzeźwieniu usłyszeli prokuratorskie zarzuty.
50- i 55-latek odpowiedzą przed sądem za udział w bójce, za co kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. W znacznie gorszej sytuacji prawnej znajduje się 24-letni prowodyr. Mężczyzna usłyszał zarzut udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża, za co grozi mu nawet 8 lat odsiadki. Na wniosek śledczych sąd podjął już decyzję o zastosowaniu wobec niego najsurowszego środka zapobiegawczego – najbliższe 3 miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.
W czerwcu ciął auta maczetą na Willowej
Kartoteka 24-latka kryje jednak znacznie więcej mrocznych kart. Jak przekazała młodszy aspirant Beata Kieliszek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, młody mężczyzna doskonale znany jest lubelskim mundurowym z wcześniejszych, skrajnie agresywnych zachowań.
Zaledwie kilka miesięcy temu, w czerwcu bieżącego roku, ten sam 24-latek został zatrzymany na terenie Sławina jako sprawca uszkodzenia mienia. Wówczas, uzbrojony w maczetę oraz młotek, w amoku demolował samochody zaparkowane wzdłuż ul. Willowej w Lublinie.
Po tamtym wybryku szybko wrócił na wolność, by w miniony weekend ponownie sięgnąć po ostre narzędzie. Tym razem jednak jego agresja zakończyła się krwawymi ranami u dwóch osób i natychmiastową izolacją za kratami.
Najnowsze posty
Dodaj opinię