Sytuacja wokół tymczasowej organizacji ruchu przy wjeździe w ul. Zamojską z al. Unii Lubelskiej przybrała niespodziewany obrót. Kierowcy, którzy do niedawno byli masowo karani za ignorowanie zakazu, od ubiegłego tygodnia nie mogą już otrzymać mandatu od patrolowanej ten rejon straży miejskiej. Wszystko przez drobną na pierwszy rzut oka zmianę oznakowania drogowego, która ma związek z powstawaniem korków w tym rejonie.
Setki kierowców ukaranych. Wlepili mandaty na ponad 17 tysięcy złotych
O problemie z ignorowaniem tymczasowej organizacji ruchu informowaliśmy już wcześniej. Od momentu wprowadzenia ograniczeń, wjeżdżać w ul. Zamojską od strony al. Unii Lubelskiej mogły wyłącznie pojazdy komunikacji miejskiej. Początkowo drogowcy ustawili w tym miejscu znak B-1, czyli zakaz ruchu w obu kierunkach.
Niewielki znak dał jednak szerokie uprawnienia służbom miejskim. Strażnicy niezwłocznie wykorzystali okazję do kontrolowania nieprzestrzegających przepisów kierowców.
– Przez ponad dwa tygodnie, gdy obowiązywał jeszcze znak B-1, strażnicy ukarali 129 kierowców na łączną kwotę 17 100 zł, a 8 kierowców pouczyli – przekazuje Angelika Gmitrzuk ze Straży Miejskiej w Lublinie.
Drobna zmiana znaku i koniec uprawnień dla strażników
W ubiegłym tygodniu na al. Unii Lubelskiej, tuż przed feralnym skrzyżowaniem, zaszła jednak kluczowa zmiana. Zamiast dotychczasowego znaku B-1 ustawiono znak B-2, czyli zakaz wjazdu, z wyłączeniem pojazdów publicznego transportu zbiorowego.
Tu właśnie diabeł tkwi w prawnych szczegółach. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, strażnicy miejscy mają prawo karać mandatami kierowców ignorujących znak B-1 (zakaz ruchu). Nie posiadają jednak uprawnień do nakładania grzywien za niezastosowanie się do znaku B-2 (zakaz wjazdu) – w tym przypadku kontrolę i karanie przejąć może wyłącznie policja.
ZDiTM wyjaśnia: Chodzi o korki i relację z ul. Zamojskiej
O powody tej nagłej korekty oznakowania zapytaliśmy Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie. Jak się okazuje, zmiana była reakcją na paraliż komunikacyjny.
– Priorytetowym założeniem tej tymczasowej organizacji ruchu było dopuszczenie do ruchu jedynie komunikacji miejskiej. W związku z powyższym zastosowano oznakowanie pionowe B-1. Jednak po zaobserwowaniu dużej liczby pojazdów i możliwości tworzenia się znacznych „korków”, wykonawca robót zdecydował się dopuścić wszystkie pojazdy w relacji ul. Zamojska – al. Unii Lubelskiej. Dlatego też dokonano zmiany w oznakowaniu pionowym przez zmianę znaku B-1 na B-2 – wyjaśnia Monika Fisz, rzeczniczka prasowa ZDiTM w Lublinie.
Wdrożenie nowej organizacji ruchu wymagało przygotowania zastępczego projektu oraz uzyskania opinii policji, Wydziału Zarządzania Ruchami Drogowymi i ZDiTM.
Zobacz również
Ciężki sprzęt na terenie po wojsku przy Wrotkowskiej. Lubella przygotowuje się do inwestycji
Nowe hale, remont 17 torów i 200 nowych miejsc pracy. PKP Intercity przebuduje bocznicę w Lublinie
Miasto dało zielone światło inwestorowi. Nowy biurowiec powstanie na Węglinie obok Decathlonu
Nowe KFC w Lublinie. Pierwszy taki lokal w Polsce i kubełki za złotówkę na otwarcie
ZDJĘCIA



Najnowsze posty
Dodaj opinię