Do niecodziennego zdarzenia doszło w czwartek, 24 września, w Słupsku w województwie pomorskim. Po godzinie 14:00 tamtejszy dyżurny policji odebrał zgłoszenie od właścicielki kwiaciarni, przy której ustawiony był samoobsługowy automat z kwiatami.
Z relacji zgłaszającej wynikało, że do kwiatomatu podszedł osobliwie ubrany mężczyzna. Zdecydowanym, zamaszystym ruchem wybił łokciem szybę zabezpieczającą, sięgnął do środka po bukiet wyceniony na 150 złotych, a następnie rzucił się do ucieczki.
Jeansy, różowa koszula i… ubłocone kalosze
Kobieta podała funkcjonariuszom bardzo dokładny i trudny do pomylenia rysopis uciekającego amatora darmowych kwiatów. Mężczyzna ubrany był w jeansową kurtkę i spodnie oraz jaskrawą, różową koszulę. Całości stylizacji dopełniał jednak najbardziej rzucający się w oczy element – wyraźnie ubłocone kalosze, w których złodziej biegł ulicą.
Na miejsce natychmiast skierowano najbliższy patrol przewodników psów służbowych słupskiej komendy. Policjanci rozpoczęli przeczesywanie okolicznych ulic w poszukiwaniu nietypowo wystylizowanego uciekiniera.
Zobacz również
Tłumaczył się wielką miłością
Poszukiwania nie trwały długo. Zaledwie kilka minut po przyjęciu zgłoszenia, na pobliskiej ulicy Norwida, mundurowi zauważyli mężczyznę w jeansach, różowej koszuli i ubłoconym obuwiu roboczym (kaloszach).
Podejrzanym okazał się 32-letni mieszkaniec Lublina. Podczas zatrzymania mężczyzna próbował rozczulić policjantów, tłumacząc swój zuchwały czyn wielkim porywem serca i miłością do kobiety, której rzekomo chciał wręczyć kwiaty, a z powodu braku gotówki zdecydował się na tak drastyczny krok.
Romantyczne tłumaczenia na niewiele się jednak zdały. Lublinianin trafił prosto do policyjnego aresztu. Za wybicie szyby i kradzież bukietu odpowie nie jak za zwykłą kradzież, lecz za przestępstwo kradzieży z włamaniem, za co w polskim prawie grozi kara od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło: KMP Słupsk
Najnowsze posty
Dodaj opinię