Zacznijmy mówić o tym głośno – zakupy drogeryjne z dostawą w 30 minut to game changer
Nie ma ich na paragonach wrzucanych na Instagram, nikt się nimi nie chwali w pracy. To zakupy, które załatwia się jednym kciukiem na ekranie – po cichu, między jednym mailem a usypianiem dziecka. W Lublinie w aplikacji Bolta, w zakładce z drogeriami, lądują koszyki z Super-Pharm, o których mało kto w ogóle wspomina: podpaski, test ciążowy, krem na odparzenia, papier, elektrolity po ciężkiej nocy, plaster na obtarte pięty. Często z logo Life – marki własnej Super-Pharm. Na papierze to zwykłe drobiazgi. W praktyce to różnica między spokojnym wieczorem a kolejną godziną straconą na drodze do sklepu z LSM, Czechowa czy Felina.
P. SPONSOROWANA