Pył saharyjski nadciąga nad Polskę. Wstrzymajcie się z myciem aut i okien w domach

Już w ten weekend nad Polskę dotrze chmura pyłu znad Sahary. Niebo może przybrać żółto-pomarańczowy odcień, a na samochodach i parapetach pojawi się charakterystyczny nalot. Dla większości z nas to jedynie ciekawostka, ale alergicy i astmatycy powinni zachować ostrożność.

Pył saharyjski spowodował zmętnienie nieba i SłońcaPył saharyjski spowodował zmętnienie nieba i Słońca
Dominik Wąsik

Pył saharyjski nad Polską 2026

Pierwsze cząsteczki saharyjskiego pyłu mogą dotrzeć nad Polskę już w czwartek i piątek, 5–6 marca, jednak w niewielkich ilościach. Główna fala spodziewana jest w sobotę i niedzielę, 7–8 marca, kiedy stężenie pyłu będzie najwyższe.

Najbardziej odczują je mieszkańcy zachodniej, północnej i centralnej Polski. Lubelszczyzna i wschodnie regiony kraju mogą być objęte w mniejszym stopniu.

Skąd bierze się pył saharyjski?

Pył saharyjski, zwany też kalimą, to drobinki piasku i minerałów unoszone przez silne wiatry z pustyni Sahara i transportowane nad Europę wraz z ciepłymi masami powietrza z południa. W Polsce zjawisko pojawia się kilka razy w roku, najczęściej wiosną. Tym razem chmura pyłu wędruje przez Hiszpanię, Francję i Niemcy, by w weekend dotrzeć nad nasz kraj.

Co zobaczymy i poczujemy?

Niebo może przybrać mleczny lub żółto-pomarańczowy odcień, a wschody i zachody słońca będą wyjątkowo efektowne. Na samochodach, parapetach i roślinach osadzi się żółty nalot.

Dla ogółu populacji zjawisko nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Ostrożność powinny jednak zachować osoby z astmą, alergiami wziewnymi i chorobami układu oddechowego – pył może nasilać objawy i podrażniać drogi oddechowe, oczy oraz błony śluzowe.

W dniach o wysokim stężeniu eksperci zalecają ograniczenie intensywnego wysiłku fizycznego na świeżym powietrzu, regularne płukanie nosa solą fizjologiczną i nawadnianie organizmu.

Wybrane dla Ciebie