Stojąc w kolejce do klubu w centrum Lublina została uderzona butelką w głowę. Sprawca uciekł

Zdjęcie ilustracyjne | fot. pixabay

Policjanci z Lublina poszukują sprawcy napaści, do której doszło na początku sierpnia przed jednym z klubów w centrum miasta. Kobieta stojąca w kolejce do wejścia została uderzona butelką w głowę.

Do zdarzenia doszło w nocy z 3 na 4 sierpnia przed klubem przy ul. Zesłańców Sybiru 5 w centrum Lublina. Z relacji poszkodowanej wynika, że tego wieczoru przyszła do klubu z chłopakiem i znajomymi.

Kobieta poprosiła znajomą, by ta zajęła jej miejsce w kolejce. Gdy znajoma się zgodziła, wybrała się razem z chłopakiem do pobliskiego sklepu monopolowego.

Gdy wrócili i podeszli do znajomej, która trzymała im miejsce, wtedy jeden z mężczyzn czekający w kolejce zaczepił ją i jej chłopaka, twierdząc, że się wepchali.

Między oczekującymi doszło do utarczki słownej. W pewnym momencie mężczyzna z kolejki trzymając w ręce butelkę, zamachnął się i uderzył stojącą przed nim kobietę. Kobieta osunęła się na ziemię, a on sam oddalił się z miejsca zdarzenia.

Ranna kobieta została przetransportowana do szpitala. Miała blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Tam opatrzono jej rany i tego samego dnia została wypisana do domu. Poszkodowana postanowiła zgłosić napaść na policję. 

Ta kobieta zgłosiła się do nas na I Komisariat Policji przy ul. Okopowej dopiero 18 sierpnia, czyli 2 tygodnie po tym zdarzeniu. Poszkodowana twierdziła, że kolejkę miała zająć jej znajoma, więc doszło do utarczki słownej między jej chłopakiem a mężczyzną stojącym w kolejce. Później kobieta poczuła uderzenie butelką w głowę i usunęła się na ziemię. Prawdopodobnie to partner miał dostać butelką po głowie, natomiast zrobił unik i dostała jego dziewczyna” – relacjonuje podkom. Anna Kamola z biura prasowego lubelskiej policji.

Po opublikowaniu na naszej stronie apelu poszkodowanej do naszej redakcji odezwał się sprawca zdarzenia, który przedstawił nam swoją relację tamtej nocy, której przebieg przedstawiamy poniżej.

W tamten weekend byłem tam pod klubem. Stałem w kolejce. Dołączyła grupa osób do tej kolejki, zwróciłem im uwagę, żeby się nie wpychali na początek. Większość mnie olała, lecz jeden chłopak był agresywny, nie byłem wtedy trzeźwy. Pamiętam, że weszli do środka do budynku, gdzie ja stałem przed budynkiem w kolejce. Nagle wyszedł i za nim ktoś szedł, złapał mnie za szyję i próbował mnie wyprowadzić poza kolejkę. Czułem się zagrożony i machnąłem ręką, lecz zapomniałem, że trzymałem w niej butelkę. Za tym mężczyzną stała dziewczyna, która próbowała go odciągnąć, podczas gdy mnie pchał. Wydaje mi się, że to ja ją uderzyłem. Po całej akcji zostałem pobity przez nich i prawdopodobnie straciłem przytomność. Gdy się obudziłem, uciekłem stamtąd. Nie wiedziałem co mam zrobić, nie zgłosiłem tego na policję. Chce jak najszybciej tą sprawę rozwiązać. Nigdy nie brałem udziału w bójce i jest mi wstyd za to, co się wydarzyło. Mam nadzieję, że stan zdrowia tej dziewczyny nie jest tragiczny” – pisze naszej redakcji sprawca.

Sprawę prowadzą policjanci z I Komisariatu Policji przy ul. Okopowej w Lublinie.



WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.