Makabryczne odkrycie nad wodą
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 13 czerwca, pod wieczór w miejscowości Wola Przybysławska w gminie Garbów. Tuż przed godziną 20:00 policjanci otrzymali pilne zgłoszenie od wędkarzy, którzy spędzali czas nad jednym z tamtejszych prywatnych stawów. Z ich relacji wynikało, że na powierzchni wody dryfują ludzkie zwłoki.
Na miejsce natychmiast skierowano wszystkie służby ratunkowe, w tym zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz patrole policji. Strażacy niezwłocznie podjęli akcję wyciągnięcia ciała na brzeg, jednak lekarz przybyły w karetce pogotowia mógł już tylko formalnie potwierdzić zgon mężczyzny.
Nie żyje współwłaściciel stawu
Mundurowi szybko przystąpili do ustalania tożsamości zmarłego. Jak się okazało, denatem był 65-letni mężczyzna, mieszkaniec regionu i zarazem współwłaściciel prywatnego stawu, w którym doszło do tragedii.
Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali policyjni technicy oraz grupa dochodzeniowo-śledcza. Wszystkie czynności były realizowane pod ścisłym nadzorem prokuratora, który przybył na miejsce, aby zabezpieczyć ślady i przesłuchać pierwszych świadków – w tym wędkarzy, którzy natknęli się na ciało.
Zobacz również
Śledczy wykluczyli udział osób trzecich
Ze wstępnych ustaleń poczynionych przez śledczych wynika, że na ciele 65-latka nie ujawniono obrażeń, które mogłyby wskazywać na przestępstwo. Na ten moment wykluczono, aby do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się osoby trzecie.
Decyzją prokuratora ciało mężczyzny zostało jednak zabezpieczone i przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Dopiero jej wyniki dadzą jednoznaczną odpowiedź na pytanie o bezpośrednią przyczynę śmierci 65-latka. Postępowanie w tej sprawie trwa.
Najnowsze posty
Dodaj opinię