Kolejna czytelniczka zaatakowana przez agresywną staruszkę w lubelskim autobusie. „Płakałam jak dziecko”

Po naszej publikacji o starszej kobiecie wyzywającej pasażerów w lubelskiej komunikacji miejskiej do redakcji odezwała się czytelniczka, która sama doświadczyła podobnej sytuacji. Tym razem nie skończyło się na wyzwiskach – kobieta zadała jej uderzenia w rękę i brzuch. Kierowca odmówił reakcji.

Autobusy przegubowy komunikacji miejskiejAutobusy przegubowy komunikacji miejskiej
Dominik Wąsik

Czytelniczka relacjonuje, że do zdarzenia doszło na trasie Czwartek–Lubartowska. Stojąc w autobusie i trzymając się poręczy, bez żadnego powodu została uderzona przez starszą kobietę w rękę i brzuch, a następnie zwyzywana.

– Prosiłam kierowcę, aby zareagował, ale stwierdził, że to nie jego sprawa. Zareagowali wtedy ludzie. Ja stałam i płakałam jak dziecko, gdy ta mnie okładała bez powodu – opisuje czytelniczka. Ostatecznie wysiadła na przystanku przy ul. Lubartowskiej, bo nie była w stanie jechać dalej.

Sprawczynią była starsza kobieta, około 70–80 lat, zgarbiona, z siwymi włosami. Czytelniczka zaznacza, że być może to ta sama osoba, o której pisaliśmy poprzednio.

To już kolejne zgłoszenie dotyczące agresywnych zachowań w lubelskiej komunikacji miejskiej, które trafiło do naszej redakcji w ostatnim czasie.

Jeśli byłeś świadkiem tej lub podobnej sytuacji w komunikacji miejskiej w Lublinie – napisz do nas.

Wybrane dla Ciebie