Jak poinformowało nas Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, dostawy realizowane są obecnie przede wszystkim do wspólnot mieszkaniowych, a także placówek oświatowych – szkół i przedszkoli – oraz budynków użyteczności publicznej.
Do grona odbiorców dołączył właśnie jeden z większych zarządców we wschodniej części miasta – Osiedlowy Zarząd Budynków „TATARY”. Na początku tygodnia ciepło popłynęło m.in. do bloków zarządzanych przez SM „Instalator” oraz SM „Czechów”. Z kolei już w piątek (25 września), grzanie wystartuje w zasobach SM „Centrum”.
Odkręć grzejnik na „piątkę”. Prosta zasada chroni przed zapowietrzeniem
LPEC ponawia ważny apel do lokatorów, którzy dopiero czekają na włączenie ogrzewania lub w których blokach instalacja właśnie startuje. Zanim woda na dobre wypełni rury, należy maksymalnie otworzyć zawory termostatyczne przy wszystkich kaloryferach w mieszkaniu (ustawić je na pozycję „5”).
Dlaczego to tak ważne? Pełne otwarcie głowicy pozwala na swobodny przepływ wody przez całą instalację w trakcie jej napełniania i rozruchu. Zapobiega to powstawaniu pęcherzyków powietrza w grzejnikach, eliminując uciążliwe szumy, bulgotanie oraz konieczność odpowietrzania i wzywania hydraulika do zimnych żeberek.
Zobacz również
Nie czekaj na mróz. Kiedy włączają ciepło?
Tradycyjny, odgórny „sezon grzewczy” to już przeszłość. Dziś to wyłącznie od decyzji mieszkańców i zarządcy zależy, kiedy kaloryfery zrobią się ciepłe. Wystarczy, że zarząd spółdzielni lub wspólnoty złoży stosowny wniosek do LPEC, a dyspozycja realizowana jest na bieżąco.
Energetycy przypominają, że zwlekanie z decyzją do nadejścia pierwszych przymrozków jest błędem:
– Zachęcamy, aby nie dopuścić do nadmiernego wychłodzenia bryły budynku. Ogrzanie wyziębionego obiektu pochłania znacznie więcej energii i jest o wiele bardziej kosztowne niż utrzymanie względnie stałej temperatury we wnętrzach – podkreśla Teresa Stępniak-Romanek, rzecznik prasowy LPEC w Lublinie.
Pogodynka pilnuje rachunków
Część lokatorów obawia się, że wczesne włączenie instalacji przełoży się na wysokie rachunki, jeśli w najbliższych dniach powrócą cieplejsze, słoneczne popołudnia.
Przedsiębiorstwo uspokaja – węzły cieplne wyposażone są w nowoczesną automatykę pogodową. Działa ona bezobsługowo: gdy temperatura na zewnątrz wzrasta powyżej określonego poziomu (zazwyczaj 12–15°C), dopływ ciepła do budynku jest automatycznie wstrzymywany. Gdy robi się chłodniej, ogrzewanie włącza się samoczynnie. Płaci się wyłącznie za energię faktycznie pobraną do dogrzania wnętrz.
Najnowsze posty
Dodaj opinię