Ważny temat? Prześlij newsa!

Czarny weekend w Lublinie. Motor przegrał z Legią w 100. minucie, żużlowcy ulegli Toruniowi

Dominik Wąsik

To był koszmarny weekend dla lubelskich kibiców. Piłkarski Motor Lublin stracił wygraną z Legią w 100. minucie, a żużlowy Orlen Oil Motor uległ przy Al. Zygmuntowskich ekipie z Torunia.

Miniony weekend przyniósł lubelskim kibicom dwa potężne ciosy

fot. Motor Lublin, Orlen Oil Motor Lublin

Tak bolesnego scenariusza lubelscy kibice nie pamiętają od dawna. W miniony weekend obie flagowe drużyny z Lublina musiały przełknąć gorycz dotkliwych porażek przed własną publicznością. W sobotę, 5 września, piłkarze Motoru Lublin prowadzili z Legią Warszawa aż do 95. minuty, by ostatecznie przegrać 2:3 w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry. Dopełnieniem fatalnej passy była niedzielna przegrana żużlowców Orlen Oil Motoru Lublin, którzy przy Alejach Zygmuntowskich ulegli PRES Grupie Deweloperskiej Toruń 42:48.

Dla obu zespołów te potknięcia oznaczają bardzo trudne położenie w decydujących momentach sezonu.

Piłkarski horror na Arenie: dwa gole Czubaka i szok po 90. minucie

Sobotnie starcie 7. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy na Motor Lublin Arenie oglądało z trybun 15 200 widzów. Mecz, któremu towarzyszyła akcja „Stadiony Bez Barier”, od początku trzymał w ogromnym napięciu. Do przerwy 1:0 prowadziła Legia po rzucie karnym wykorzystanym przez Rafała Augustyniaka.

Po zmianie stron prawdziwy koncert dał jednak napastnik gospodarzy Karol Czubak:

Gospodarze kontrolowali boiskowe wydarzenia aż do końca regulaminowych 90 minut. Dramat rozegrał się w doliczonym czasie gry, w którym dwie bramki dla gości zdobył Jakub Żewłakow – najpierw wyrównał w 95. minucie, a w 90+10. minucie pogrążył lublinian, ustalając wynik na 2:3.

Żużlowcy z Al. Zygmuntowskich pod ścianą przed rewanżem

Niedzielny wieczór, 6 września, nie przyniósł upragnionego przełamania. Żużlowcy Orlen Oil Motoru Lublin podejmowali w półfinale PGE Ekstraligi PRES Grupę Deweloperską Toruń. Plan wypracowania solidnej zaliczki legł w gruzach już na samym starcie, gdy goście rozpoczęli mecz od dwóch podwójnych wygranych 5:1.

Lublinianie rzucili się w pogoń, a punkt zwrotny nadszedł w 13. gonitwie – po taśmie Roberta Lamberta para Motoru dowiozła podwójne zwycięstwo, dając gospodarzom pierwsze prowadzenie w meczu (37:35).

Końcówka należała jednak bezapelacyjnie do „Aniołów”. Torunianie natychmiast odpowiedzieli podwójnym uderzeniem w biegu 14., a oba biegi nominowane wygrali w stosunku 4:2, pieczętując triumf 48:42. To pierwsze zwycięstwo toruńskiego klubu w Lublinie od 1995 roku.

Żużlowy Motor znalazł się pod ścianą – decydujący o awansie do wielkiego finału rewanż odbędzie się w niedzielę, 13 września o godz. 19:30 na Motoarenie w Toruniu, gdzie lublinianie będą musieli odrabiać sześciopunktową stratę.

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

0 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany

Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.

Pozostałe teksty autora

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check