Brand Music Club zamknięty do odwołania. Ochroniarze skatowali uczestników imprezy

Ochroniarze Brand Music Club zaatakowali uczestników imprezy | źródło: facebook

Właściciele dyskoteki Brand Music Club postanowili zamknąć klub do czasu „wprowadzenia szeregu zmian i usprawnień zwiększających bezpieczeństwo uczestników imprezy”. Ochroniarze zaatakowali uczestników środowej imprezy.

Do zdarzenia doszło w środę, 26 grudnia w klubie Brand Music Club w Skokowie koło Opola Lubelskiego. Jak relacjonuje nam jeden z uczestników zdarzenia, w nocy ze środy na czwartek około godz. 1:00 na sali „techno” doszło to sprzeczki pomiędzy dwoma uczestnikami imprezy. W pewnym momencie DJ zauważył przepychankę mężczyzn i wezwał przez mikrofon na salę ochronę.

Ochrona na początku nie reagowała, lecz po pewnym czasie na salę przybiegło kilku ochroniarzy, którzy zaczęli rozdzielać szarpiących się mężczyzn. W pewnym momencie ochroniarze sięgnęli za pałki teleskopowe, którymi zaatakowali uczestników znajdujących się na sali, bo jak relacjonuje nam świadek zdarzenia, ochroniarze niekoniecznie wiedzieli, kogo mają „uspokoić”, więc atakowali tych, którzy stali najbliżej.

Następnie (prawdopodobnie) któryś z ochroniarzy rozpylił gaz pieprzowy. Jedna z uczestniczek imprezy zemdlała i potrzebowała natychmiastowej pomocy. Została ewakuowana przez uczestników imprezy na dwór, a na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Pomocy medycznej potrzebowali również pozostali uczestnicy zaatakowani przez pracowników ochrony – według serwisu lublin112.pl poszkodowanych zostało 10 osób. Na miejsce wezwano również policję.

Na potwierdzenie tego zdarzenia komentarz jednej z uczestniczek imprezy został opublikowany na stronie Spotted: Brand Music Club, który równie szybko został usunięty. Poniżej jego treść [oryginalna pisownia].

„Chciałabym poruszyć temat wczorajszej bójki w Klubie. To, co miało miejsce, jest gwoździem do trumny naszego imprezowania w tym klubie. Ochrona to banda zwierząt, która pracuje tam tylko po to, aby wyżywać się na ludziach, naćpani, zjarani, opętani zaczęli bić ludzi bez opamiętania pałkami teleskopowymi, nawet tych, którzy bez problemu wychodzili z klubu. Karetki, radiowóz pod klubem i banda karków, którzy biją ludzi bez opamiętania pałkami po głowie, po brzuchu. Ludzie zostali wynoszeni do karetki, dziewczyny nieprzytomne na rękach, pobite przez ochroniarzy i spryskane gazem, co chwilę dojeżdżały do szpitala w Poniatowej.”

Do sprawy postanowił się również odnieść zarząd Brand Music Club, który postanowił zgłosić sprawę na policję oraz zamknąć dyskotekę do czasu „wprowadzenia szeregu zmian i usprawnień zwiększających bezpieczeństwo uczestników imprezy”.

„W związku z wydarzeniami z dnia 26.12.2018 prosimy o zgłaszanie się wszystkich osób, które posiadają istotne informacje (zeznania, nagrania video itp.) dla wyjaśnienia sytuacji na Komedę Policji w Opolu Lubelskim. Sprawę zgłosiliśmy na Komendzie Policji w Opolu Lubelskim o naruszenie porządku publicznego. Sprawa jest w trakcie wyjaśniania. Mamy przekonanie, że sytuacja zostanie wyjaśniona i sprawcy ukarani.” – czytamy w zamieszczonym oświadczeniu na stronie Klubu.



2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Lepiej się przyjrzyjcie zilionowej rodzice, haha. Karma wróci cwele. Sami wszystko sprowokowaliscie. A gaz rozpylil jeden z uczestników imprezy a nie ochrona.

  2. I ten filmik na ktorym za przeproszeniem g*wno widac xd brawo zilionowicze super ustawiona akcja! Tylko jak prawda wyjdzie to wam bedzie glupio.. karma wraca! 🙂