Do groźnego incydentu doszło w sobotnie popołudnie (18.04) w Porcie Lotniczym Lublin. Załoga samolotu linii Ryanair tuż przed startem musiała wezwać pomoc, ponieważ jeden z pasażerów kompletnie stracił nad sobą panowanie.
Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina
Agresja na pokładzie
Mężczyzna wszedł do samolotu pod wyraźnym wpływem alkoholu. Od samego początku zachowywał się arogancko, pił własny alkohol i ignorował polecenia personelu pokładowego. Sytuacja stała się niebezpieczna, gdy agresor zaczął szarpać się z jednym z członków załogi.
Na miejsce natychmiast wezwano funkcjonariuszy Straży Granicznej z lubelskiej placówki. Mundurowi z zespołu interwencji specjalnych próbowali uspokoić Polaka, jednak pouczenia i ostrzeżenia o użyciu siły tylko pogorszyły sprawę.
Akcja służb i zatrzymanie
Widząc eskalację agresji, funkcjonariusze obezwładnili pasażera przy użyciu środków przymusu bezpośredniego. Awanturnik został wyprowadzony z pokładu, dzięki czemu lot mógł odbyć się bez dalszych przeszkód. Na szczęście podczas szamotaniny nikt nie odniósł obrażeń.
To jednak nie koniec kłopotów krewkiego podróżnego. Mężczyzna podczas interwencji zaczął kierować groźby karalne pod adresem strażników, co przesądziło o jego dalszym losie. Zamiast do słonecznej Sycylii, trafił prosto do policyjnego aresztu.
Zobacz również
Poważne konsekwencje
Zatrzymany obywatel Polski został przekazany policjantom ze Świdnika. Odpowie teraz za naruszenie nietykalności cielesnej oraz kierowanie gróźb, za co grożą surowe kary przewidziane w kodeksie karnym.
Incydent spowodował spore poruszenie wśród pozostałych podróżnych. Straż Graniczna przypomina, że agresywne zachowanie i niestosowanie się do poleceń kapitana na pokładzie samolotu zawsze kończy się natychmiastową i stanowczą reakcją służb.
Źródło: NOSG
Najnowsze posty
Dodaj opinię