Ważny temat? Prześlij newsa!

Tajemniczy incydent w Galerii Labirynt w Lublinie. Wiemy, co zniszczyli wandale! „To był akt agresji”

Dominik Wąsik

Tajemnicze oświadczenie lubelskiej Galerii Labirynt o „akcie agresji” wywołało falę domysłów wśród mieszkańców. Dotarliśmy do kulis tego niepokojącego zdarzenia, do którego doszło przy ul. Popiełuszki.

Galeria Labirynt

fot. Natalia Wierzbicka

Opublikowany w środę komunikat brzmiał niezwykle alarmująco. Dyrekcja i pracownicy podkreślali w nim, że sprzeciw wobec idei czy działań instytucji powinien opierać się na dialogu, a nie sile:

„W związku z aktem agresji, do którego doszło, informujemy, że sprawa nieuprawnionej ingerencji w elewację budynku Galerii Labirynt, została zgłoszona odpowiednim służbom. Stanowczo potępiamy wszelkie działania oparte na przemocy, agresji i niszczeniu wspólnej przestrzeni publicznej. (…) Szczególnie niepokoi nas sytuacja, w której młodzi ludzie sięgają po agresję jako sposób wyrażania swoich emocji lub przekonań” – czytamy w facebookowym oświadczeniu.

Homofobiczne wlepki na elewacji. Labirynt odsłania kulisy

Ponieważ oficjalny wpis pozostawił ogromne pole do domysłów, o szczegóły zajścia zapytaliśmy bezpośrednio u źródła. Jak wyjaśnia w rozmowie z nami Alicja Gieleta, specjalistka ds. promocji w Galerii Labirynt, do bulwersującego zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Sprawa ma ewidentne tło dyskryminacyjne.

– Incydent miał charakter przemocowy. Na budynku pojawiły się wlepki o treści homofobicznej, a osoby odpowiedzialne za to działanie zachowywały się w sposób naruszający normy społeczne. Sprawa została już oficjalnie zgłoszona odpowiednim służbom – przekazała naszej redakcji Alicja Gieleta.

Przedstawiciele instytucji nie zamierzają chować głowy w piasek i zapowiadają bezwzględną walkę z przejawami agresji wymierzonej w ich placówkę lub odwiedzających.

– Traktujemy tę sytuację bardzo poważnie. Nawet najmniejsze przejawy przemocy, mowy nienawiści czy działań godzących w godność innych osób oraz dobre imię instytucji publicznej będą przez nas konsekwentnie nagłaśniane. Nie ma naszej zgody na takie zachowania – dodaje stanowczo kwatera prasowa Galerii Labirynt.

Gdzie kończy się wolność słowa?

Władze Galerii Labirynt od lat pozycjonują placówkę jako przestrzeń otwartą na pluralizm poglądów i swobodną wymianę myśli. Podkreślają jednak, że granicą wolności słowa jest nienaruszalność godności drugiego człowieka.

Sprawą zniszczenia elewacji i rozklejania nienawistnych haseł zajmuje się już policja. Funkcjonariusze spróbują ustalić tożsamość grupy młodych ludzi, którzy stoją za nocnym atakiem na budynek. Do tematu postępów w śledztwie i ewentualnego zabezpieczenia nagrań z monitoringu będziemy wracać.

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

0 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.

Pozostałe teksty autora

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check