Zatruto pasiekę liczącą 60 rodzin pszczelich. Straty oszacowano na 34 tys. zł

Zdjęcie ilustracyjne | fot. pixabay

W pasiece prowadzonej przez starsze małżeństwo, która liczy 60 rodzin pszczelich, nieznany sprawca otruł pszczoły. O sprawie zostali powiadomieni policjanci, którzy zatrzymali sprawcę.

Do zdarzenia doszło we wtorek w godzinach porannych. Prezes koła pszczelarskiego zawiadomił policję, że starsze małżeństwo z powiatu janowskiego zgłosiło otrucie pszczół. Wartość strat oszacowali na kwotę około 36 – tys. złotych. Pszczoły zostały otrute środkiem chemicznym.

Prowadzone na miejscu czynności wykrywacze i zgromadzone w tej sprawie dowody pozwoliły ustalić sprawcę zatrucia pszczół. To 59-letni mieszkaniec powiatu janowskiego. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut zniszczenia mienia poprzez zatrucie środkiem chemicznym 60 rodzin pszczelich.

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. ludzkie skur**synstwo nie zna granic, ciezka praca pszczol i przczelarzy na marne

  2. Marcin, cos mi sie wydaje, ze to nie kara tylko dobroduszny sasiad, ktoremu pszczolki przeszkadzaly. Bedziesz teraz wytykal starszym ludziom rente? wez sie nie kompromituj czlowieku. Dowody mowia jasno, ze srodek chemiczny byl podany bezposrednio do uli, jak sie nie znasz to moze lepiej sie nie wypowiadaj, bo tylko wstyd, ze tacy ludzie istnieja.

  3. Nie rozumiem, co komus przeszkadza zrzutka. nie chcesz nie wpłacaj a nie siejesz hejt w internecie. takich ludzi powinno się wyszukiwać i stawiać przed sądem za oszczerstwo. PS jestem przekonana, że to ktoś od strony oskarżonego, który wszystkiego się czepi, żeby tylko zyskać na wiarygodności.

  4. Niektórzy ludzie nie mają serca i dopuszczą się do wszystkiego, aby tylko się wybielić w oczach innych. Niejednokrotnie słyszałem od ludzi jak sąsiad wygrażał się, że zatruje pszczoły, ponieważ „mu przeszkadzają”. Najwidoczniej postanowił wprowadzić plan w życie, ale nie spodziewał się, że policja się tak za to weźmie i przyjedzie z psem, który wskaże winnego. Jestem w szoku jak oskarżony i jego rodzina manipulują faktami, jeżdżą po ludziach i nastawiają ich przeciwko poszkodowanemu. To się nie mieści w głowie, istnieje tak wiele dowodów, ale mimo to najłatwiej jest naskakiwać na starszych ludzi, którzy nawet nie mogą się obronić w internecie.

  5. Znając sytuacje i to
    ”poszkodowane” starsze małżeństwo mogę jedynie współczuć wszystkim wpłacający pieniądze na zbiórkę dla oszustów i złodziei. W internecie wszystko można odwrócić i aż boli patrzenie jak ludzie współczują tym bezdusznym osobom. Sam starszy pan mówił ze wiele rodzin nie przeżyło po zimie, a ze niefortunnym trafem sami zaszkodzili opryskiem to idealny moment żeby wyłudzić odszkodowanie i oskarżać niewinne osoby. Źródło utrzymania ? A co z renta i resztą zasiłków które otrzymują? Myśle ze to nie jest żadna tragedia tylko kara za wszystkie krzywdy jakie wyrządzili w tym 80-letnim życiu

  6. Witam. znam z widzenia obie rodziny. hm Robercik, skąd wiesz co wnioskował podejrzany? czyżby rodzina próbowała za wszelką cenę wykorzystując swoje znajomości gminne zrzucić winę na pszczelarza? wnioski nasuwaja sie same, troche wstyd.

  7. Starsze małżeństwo samo zatruło sobie pszczoły, które były ich źródłem utrzymania? Żałosne są te domniemania, ludzie będą żerować na czyimś nieszczęściu, ale to już chyba przesada. Winny zawsze będzie się wypierał i łapał wszystkiego czego może. Z tego na ile znam sytuację ule zostały wytrute od środka i było to widać gołym okiem.

  8. Sprawa z wczoraj, nikt się nie przyznał, próbki nie przebadane a policja już feruje wyrok. Pasiekę prowadzi starsze (i to bardzo) małżeństwo. Razem z córką uprawiają też maliny. Wieść gminna niesie ze pszczelarz chciał opryskać chwasty w pasiece i pomylił opryski (starość nie radość) . Gdy zorientował się co się stało zgłosił zatrucie żeby dostać odszkodowanie. A że jest skonfliktowany z sąsiadami to wskazał tego z którym ma najbardziej na pieńku. Policja nie pobrała nawet próbek z przed ULI. Podobno z takim wnioskiem wystąpił dzisiaj podejrzany. Policjanci po prostu poszli do Sąsiada zajęli opryskiwacz i opryski (gość też rolnik) i tego samego dnia ogłosili że są skuteczni i mają sprawcę. No kpina – jaki kraj taka policja. Gość miał za płotem pasiekę grubo ponad 30 lat i nagle nie wytrzymał, wziol opryskiwacz i wytrul pszczoły? A internet już to wszystko łykną szkoda gadać

  9. zdecydujcie się, to albo ustalono sprawcę, albo postawiono zarzuty