W sobotni wieczór, 20 czerwca, nad Lublinem uniosły się gęste, czarne kłęby dymu, które zaniepokoiły mieszkańców wielu dzielnic. Jak się okazało, źródłem problemu był duży pożar budynku zlokalizowanego przy ul. Dzierżawnej. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, a łuna i dym były doskonale widoczne z odległości wielu kilometrów.
Sygnał o pojawieniu się ognia wpłynął do stanowiska kierowania lubelskich strażaków około godziny 21:50. Gdy pierwsze zastępy ratowników dotarły pod wskazany adres, zastały już w pełni rozwinięty pożar. Ogień całkowicie trawił pustostan o powierzchni około 50 metrów kwadratowych. Sytuacja była poważna, ponieważ istniało ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się żywiołu.
Łącznie na miejscu zdarzenia interweniowało 6 zastępów straży pożarnej, w tym 20 strażaków. Akcja gaśnicza, połączona z późniejszym dogaszaniem oraz dokładnym przelewaniem pogorzeliska, trwała blisko trzy godziny. Ostatnie zastępy wróciły do bazy w niedzielę o godzinie 00:40.
Zobacz również
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Straty materialne zostały wstępnie oszacowane na kwotę 30 tysięcy złotych. Wszystko wskazuje jednak na to, że zdarzenie nie było dziełem przypadku. Jako prawdopodobną przyczynę wybuchu ognia strażacy wskazali podpalenie.
Dokładne okoliczności i przyczyny tego nocnego pożaru będą teraz szczegółowo wyjaśniane przez policję.
Najnowsze posty
Dodaj opinię