Szaleńczy pościg ulicami Lublina. Jechał pod prąd i rozbił się na rondzie przy Gali. Pasażer w rękach policji, kierowca zbiegł
Sceny jak z filmu akcji rozegrały się minionej nocy na ulicach Lublina. Kierowca Alfy Romeo zignorował policyjne sygnały i rzucił się do szaleńczej ucieczki przez ścisłe centrum miasta. Finał pirackiego rajdu rozegrał się na rondzie przy Gali, gdzie auto z impetem skasowało słup.