Sytuacja na SOR przy SPSK4. Dyrekcja: „Mamy do czynienia z formą nielegalnego protestu pracowników”

Kolejni pracownicy Szpitalnego Oddziału Ratunkowy SPSK nr 4 w Lublinie przeszli na zwolnienia. Dyrekcja szpitala mówi o nielegalnej formie protestu pracowników. Protest pracowników SPSK4 Obecnie na zwolnieniach lekarskich przebywa 59 pracowników Szpitalnego Oddziału Ratunkowego SPSK4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. 27 z nich to pielęgniarki, 19 – ratownicy medyczni, 9 – rejestratorzy, 4 – sanitariusze. […]

Redakcja

Kolejni pracownicy Szpitalnego Oddziału Ratunkowy SPSK nr 4 w Lublinie przeszli na zwolnienia. Dyrekcja szpitala mówi o nielegalnej formie protestu pracowników.

Protest pracowników SPSK4

Obecnie na zwolnieniach lekarskich przebywa 59 pracowników Szpitalnego Oddziału Ratunkowego SPSK4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. 27 z nich to pielęgniarki, 19 – ratownicy medyczni, 9 – rejestratorzy, 4 – sanitariusze.

„Liczba zwolnień lekarskich okazanych w ostatnim czasie wskazuje, że mamy do czynienia z formą nielegalnego protestu pracowników” – czytamy w komunikacie dyrekcji SPSK4 w Lublinie.

Na poniedziałkowe popołudnie planowano spotkanie dyrekcji szpitala z przedstawicielem strajkujących pracowników. Dyrekcja szpitala zapewnia, że jej priorytetem jest jak najszybszy powrót SOR-u do pełnego funkcjonowania, i z tego też względu od piątku pozostaje w gotowości do rozmów z personelem SOR.

„Niestety do tej pory nie zgłosił się do nas żaden z przedstawicieli pracowników oddziału. Nie zostały też przedstawione żadne postulaty. Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych przyznaje, że nie jest organizatorem i nie chce uczestniczyć w proteście. Trudno jest prowadzić dialog, jeśli nie ma obecnych obu stron rozmowy” – wyjaśnia dyrekcja w komunikacie.

Tylko ciężkie przypadki

Obecnie w SOR SPSK Nr 4 pracuje: 36 pielęgniarek, 20 ratowników medycznych, 15 salowych i sanitariuszy i 3 statystyków i referentów. Duża część personelu to pracownicy oddelegowani z innych oddziałów szpitala.

„Obsada pozwala na przyjęcia osób z udarami mózgu i w stanie zawału serca, które są transportowane do szpitala karetką, po wcześniejszym ustaleniu z lekarzem dyżurnym. Takich pacjentów w weekend było 24” – mówi Alina Pospischil, rzeczniczka szpitala SPSK4.

Wybrane dla Ciebie