Strajk nauczycieli 2019. Jest decyzja zarządu ZNP w sprawie strajku włoskiego nauczycieli

Zarząd Główny ZNP postanowił kontynuować ogólnopolską akcję protestacyjną pracowników oświaty. W czasie strajku nauczyciele będą wykonywali tylko te czynności, które są opisane przepisami Prawa oświatowego.

Redakcja

„Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego postanowił kontynuować Ogólnopolską Akcję Protestacyjną Pracowników Oświaty. W ankiecie, którą przeprowadziliśmy we wrześniu, 55 proc. respondentów opowiedziało się „za niewykonywaniem pozastatutowych zadań w swojej szkole/przedszkolu/placówce”. Umownie nazwaliśmy tę formę akcji protestacyjnej protestem włoskim” – poinformował Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Protest październikowy nauczycieli nie będzie powtórką sytuacji z kwietnia, kiedy to nauczycieli nie prowadzili zajęć lekcyjnych. Pedagodzy rozpoczną tak zwany strajk włoski. Będą bardzo powoli i skrupulatnie wykonywali tylko swoje podstawowe zadania, opisane w przepisach Prawa oświatowego.

„Strajk będzie polegał na tym, że nauczyciele będą pracowali tylko przez 40 godzin w tygodniu i wykonywali zadania opisane w przepisach prawa oświatowego. Nie będziemy wykonywali tego, co stało się niepisaną normą, np. pełnienie opieki podczas wycieczek szkolnych czy zielonych szkół, podczas których nauczyciel odpowiada przez 24 godziny za ucznia” – ogłosił Sławomir Broniarz, przewodniczący ZNP.

Strajk nauczycieli 2019 ZNP – od kiedy?

Rozpoczęcie strajku włoskiego początkowo planowano na wtorek, 15 października. Termin ten został jednak przesunięty o tydzień. W tym czasie Związek Nauczycielstwa Polskiego prowadził akcję informacyjną w szkołach, skierowaną do nauczycieli i rodziców.

„Chodzi nam o pokazanie, jak wiele rzeczy nauczyciele zwyczajowo wykonują, choć nie należą one do ich obowiązków. Chodzi o przestrzeganie przepisów dotyczących czasu pracy nauczycieli. Dlatego tak ważne jest by wiedzieć, które zadania zlecane przez dyrektora nie należą do naszych obowiązków, albo za które możemy domagać się wynagrodzenia” – wyjaśnia Broniarz.

ZNP podkreśla także, że udział w akcji protestacyjnej to indywidualna decyzja każdego nauczyciela. – „W ramach tego protestu chcemy walczyć o prestiż zawodu, bo nauczyciel ma być odpowiednio wynagradzany, w miejscu pracy powinien mieć zapewnione odpowiednie warunki, a nie tworzyć sobie to miejsce pracy, wykorzystując własny sprzęt i środki finansowe” – dodaje szef ZNP.

Przypomnijmy, że rząd zapowiedział, że od 2020 roku pensja minimalna wyniesie 2 600 zł brutto. Tymczasem dzisiaj płaca minimalna nauczycieli zaczyna się od 2 450 zł brutto. Czytaj więcej ? Wzrost płacy minimalnej w 2020 roku. Wzrośnie też stawka minimalna

Wybrane dla Ciebie