Zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami piątkowy poranek przyniósł gigantyczny paraliż na polskich torach, który bardzo mocno uderzył w pasażerów z województwa lubelskiego. W ramach akcji protestacyjnej maszyniści zwalniają na wszystkich przejazdach kolejowo-drogowych do bezpiecznej prędkości 20 km/h.
Przewoźnicy kolejowi – POLREGIO oraz PKP Intercity – opublikowali raporty podsumowujące sytuację na godzinę 10:00, z których wynika, że łączny czas opóźnień sięga już kilkunastu tysięcy minut.
Pojawiła się jednak istotna wiadomość dla podróżnych: związkowcy podjęli decyzję o skróceniu akcji ostrzegawczej do godziny 12:00.
Setki opóźnionych składów. Lubelszczyzna w czołówce problemów
Najtrudniejsza sytuacja panuje na liniach jednotorowych, gdzie nawet niewielki zator jednego składu natychmiast blokuje ruch z naprzeciwka. Przedstawiciele POLREGIO wskazują wprost, że województwo lubelskie znalazło się wśród regionów najbardziej dotkniętych skutkami protestu, obok Podkarpacia, Podlasia i Warmii z Mazurami.
Skala utrudnień u regionalnego przewoźnika do godziny 10:00:
- liczba uruchomionych pociągów: 792 składy w całym kraju,
- pociągi opóźnione: 371 składów generujących łącznie około 7300 minut opóźnienia,
- odwołania i komunikacja zastępcza: żaden pociąg nie został odwołany, nie wprowadzono także autobusów zastępczych.
Równie trudne warunki panują w ruchu dalekobieżnym obsługiwanym przez PKP Intercity. Do godziny 10:00 na 180 wyprawionych w trasę pociągów aż 158 zanotowało opóźnienia bezpośrednio powiązane z protestem. Łączny czas poślizgu wyniósł 4825 minut, co oznacza, że średnie opóźnienie pojedynczego składu sięga obecnie 30 minut.
Tragiczny wypadek pod Radomiem zarzewiem protestu
Bunt kolejarzy zrzeszonych w Związku Zawodowym Maszynistów Kolejowych w Polsce to bezpośrednia reakcja na tragiczne wydarzenia, do których doszło w środę na przejeździe kolejowo-drogowym w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim.
Według wstępnych ustaleń śledczych kierowca samochodu ciężarowego wjechał na tory mimo nadawanego czerwonego sygnału zakazującego wjazdu, doprowadzając do zderzenia z pociągiem PKP Intercity relacji Lublin Główny – Szczecin Główny.
W zderzeniu wykoleiła się lokomotywa elektryczna oraz dwa wagony, w których znajdowało się co najmniej 114 osób. W wypadku zginęła pasażerka pociągu – 39-letnia kobieta pochodząca z okolic Lublina.
Zobacz również
Spore opóźnienia pociągów w Lublinie i woj. lubelskim. Dziś protestują maszyniści
260 darmowych adresatek dla psów w Lublinie. Wraca akcja „Zgubiłem się!”
Sezon na spadające kasztany otwarty. Czytelnik ostrzega kierowców przed parkowaniem pod drzewami
Wiemy, kiedy ruszy nowy Lidl i park handlowy Smart Park przy ul. Turystycznej | ZDJĘCIA
Ministerstwo reaguje, związkowcy skracają protest do 12:00
Początkowo maszyniści planowali prowadzić akcję przez całą dobę, aż do godziny 23:59. Doszło jednak do przełomu po interwencji rządu. Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak zadeklarował pilne rozpoczęcie prac nad zmianami legislacyjnymi i rozwiązaniami technicznymi poprawiającymi bezpieczeństwo na przejazdach, a także niezwłoczne wszczęcie procedur nad ustawą o czasie pracy maszynisty.
Rada Krajowa ZZM uznała te deklaracje za pierwszy krok do rozwiązania wieloletnich problemów i w geście dobrej woli podjęła uchwałę o skróceniu ograniczenia prędkości do godziny 12:00. Mimo zakończenia akcji w południe, rozładowywanie zatorów i przywracanie planowych rozkładów jazdy na trasach przebiegających przez Lublin może potrwać jeszcze do godzin popołudniowych.
Najnowsze posty
Dodaj opinię