Sezon na spadające kasztany otwarty. Czytelnik ostrzega kierowców przed parkowaniem pod drzewami

Połowa września to czas, gdy z drzew zaczynają lecieć kasztany. Kierowca ostrzega przed parkowaniem pod kasztanowcami – sam skończył z widoczną wgniotką na dachu auta.

KasztanyKasztany
Dominik Wąsik

Mamy połowę września, a to oznacza nie tylko początek kalendarzowej jesieni, ale również coroczne zagrożenie dla karoserii samochodów zaparkowanych na miejskich osiedlach. Do naszej redakcji napisał czytelnik, który na własnej skórze przekonał się, jak bolesne w skutkach może być pozostawienie pojazdu w cieniu rozłożystego kasztanowca.

Ciężki pocisk w kolczastej łupinie

Spadający z wysokości kilku lub kilkunastu metrów dojrzały kasztan w grubej, kolczastej skorupie osiąga znaczną prędkość. W zderzeniu z cienką blachą nowoczesnych aut działa niemal jak miniaturowy pocisk, pozostawiając na lakierze wyraźne ślady.

– Człowiek szuka cienia albo po prostu wolnego miejsca pod blokiem, a potem spotyka go przykra niespodzianka. Zostawiłem auto pod drzewem dosłownie na kilka godzin. Po powrocie zauważyłem na dachu świeżą wgniotkę, a obok leżał rozłupany kasztan – relacjonuje kierowca w wiadomości przesłanej do Spotted Lublin.

Kierowca zwraca uwagę, że naprawa takich punktowych odkształceń wiąże się ze sporym wydatkiem, którego można łatwo uniknąć, poświęcając chwilę na dokładne sprawdzenie, jakie drzewo rośnie bezpośrednio nad wybranym miejscem postojowym.

Gdzie w Lublinie uważać najbardziej?

Dorodne kasztanowce to stały element krajobrazu wielu lubelskich dzielnic. Wyjątkowo gęsto porastają one osiedlowe uliczki oraz parkingi m.in. na terenie LSM, Wieniawy, Kalinowszczyzny czy Śródmieścia.

Sezon na opadanie kasztanów potrwa jeszcze przez najbliższe tygodnie, dlatego przez drugą połowę września i początek października warto zachować podwójną czujność na osiedlowych parkingach.

Wybrane dla Ciebie