Seat w tragicznym stanie zatrzymany w Lublinie. Brak hamulców, katalizatora i zużyte opony

Policjanci z lubelskiej drogówki zatrzymali do kontroli Seata, którego stan techniczny stwarzał ogromne zagrożenie na drodze. Okazało się, że pojazd praktycznie nie miał hamulców. Kierowca został ukarany wysokim mandatem, a jego auto odjechało na lawecie.

Policjanci kontrolujący seataPolicjanci kontrolujący seata
Dominik Wąsik

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 25 sierpnia, około południa na terenie Lublina. Patrolujący miasto funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego zwrócili uwagę na osobowego seata.

Już na pierwszy rzut oka auto wzbudziło ich podejrzenia z powodu nieprawidłowego oświetlenia i ogólnego stanu technicznego.

Lista usterek była długa

Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli. Dokładne oględziny samochodu tylko potwierdziły ich przypuszczenia. Lista wykrytych nieprawidłowości była bardzo długa.

– W trakcie czynności policjanci stwierdzili, że samochód posiadał całkowicie zużyte tarcze i klocki hamulcowe, które było kompletnie starte, brakowało w nim katalizatora, bieżnik w oponach był zużyty, a oświetlenie niezgodne z przepisami – powiedział podinspektor Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości, że pojazd stwarzał realne niebezpieczeństwo. Jak podkreślili, auto praktycznie nie posiadało hamulców.

Wysoki mandat i laweta

Kontrola drogowa zakończyła się dla kierującego bardzo dotkliwymi konsekwencjami. Z uwagi na fatalny stan techniczny pojazdu, mundurowi zatrzymali dowód rejestracyjny seata.

Mężczyzna otrzymał również mandat karny w wysokości 1500 złotych oraz kategoryczny zakaz kontynuowania jazdy. Samochód musiał opuścić miejsce kontroli na lawecie.

Wybrane dla Ciebie