Rok później pytamy o zamkniętą kładkę na Tatarach. Dokumentacja gotowa, ale rozbiórki w tym roku nie będzie

Rok temu pisaliśmy o nieczynnej kładce dla pieszych nad al. Tysiąclecia na Tatarach, która miała wkrótce zniknąć z krajobrazu. Postanowiliśmy sprawdzić, co się zmieniło. Odpowiedź ZDiTM jest krótka: dokumentacja gotowa, pieniędzy brak.

Zamknięta kładka dla pieszych nad al. TysiącleciaZamknięta kładka dla pieszych nad al. Tysiąclecia
Dominik Wąsik

Kładka nad al. Tysiąclecia stoi bezczynnie już ponad dekadę

Kładka nad al. Tysiąclecia, w rejonie al. Witosa, jest wyłączona z użytkowania od 2015 roku ze względu na zły stan techniczny. Obiekt powstał kilkadziesiąt lat temu, łącząc osiedla przy ul. Hutniczej i ul. Przyjaźni – schody prowadzące na kładkę wyłączono jeszcze wcześniej, bo już w 2011 roku.

W ubiegłorocznym artykule (poniżej) informowaliśmy, że ZDiTM rozpoczął procedurę zmierzającą do rozbiórki i pracuje nad dokumentacją. Kilka lat temu szacowano, że rozbiórka pochłonie około 600 tys. zł, choć zastrzegano że aktualne koszty mogą być znacznie wyższe. Mimo że obiekt nie był wtedy uwzględniony w budżecie na 2025 rok, władze zapewniały że kładka zostanie wkrótce rozebrana.

Po roku wróciliśmy do tematu i zapytaliśmy ZDiTM o postęp prac.

– Dokumentacja jest gotowa. Zalecenia z przeglądów w zakresie wygrodzenia i wyłączenia z użytkowania zostały zrealizowane. Obiekt pozostaje w stałej kontroli, a na dalsze prace będziemy chcieli zabezpieczyć środki finansowe – mówi Monika Fisz, rzecznik prasowy ZDiTM.

Jak się okazuje, na 2026 rok środków w budżecie również nie zabezpieczono. Rozbiórki kładki w tym roku zatem nie będzie. Kiedy obiekt faktycznie zniknie z krajobrazu Tatar – na razie nie wiadomo.

Kładka stoi więc bezczynnie już ponad dekadę i nic nie wskazuje, by miało się to szybko zmienić.

Wybrane dla Ciebie