Pracownik Biedronki alarmuje: Nie myjemy rąk, bo nie mamy czym i czasu na odejście od kasy

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Dominik Wąsik

Ministerstwo Zdrowia przypomina o częstym myciu rąk wodą z mydłem. Tymczasem pracownicy Biedronki w Lublinie alarmują, że nie mają mydła, ani czasu na mycie rąk.

Do naszej redakcji odezwał się pracownik sklepu sieci Biedronka mieszczącego się przy ulicy Jana Pawła II w Lublinie. Pracownik prosił o nagłośnienie sprawy braku wytycznych co do higieny oraz braku środków dezynfekujących dla pracowników na zapleczu sklepu.

„Jestem kasjerem-sprzedawcą w Biedronce przy ul. Jana Pawła II w Lublinie. Dzisiaj nie dostałem żadnych wytycznych co do higieny, rękawiczek ani maseczki. W toalecie nie było mydła dezynfekującego ani nic podobnego. Kasjerzy wcale nie myją rąk, nawet samą wodą, bo nie mają jak zejść z kasy. Proszę podejść do byle jakiego kasjera i zapytać, czy mył ręce, to powie, że ostatni raz w domu, bo w sklepie nawet nie ma czym” – pisze jeden z pracowników Biedronki.

Działające w Biedronce związki zawodowe Sierpień ’80, Solidarność oraz Solidarność ’80 zażądały od pracodawcy zapewnienia pracownikom sklepów środków ochrony w postaci maseczek ochronnych oraz rękawiczek. Ponieważ wirus przenosi się również na banknotach, związki domagają się żelów antybakteryjnych do systematycznej dezynfekcji rąk zwłaszcza dla kasjerek i kasjerów na kasach.

Na razie Biedronka nie ustosunkowała się do żądań pracowników. Sieć wydała komunikat, że częściej niż do tej pory czyści wózki sklepowe. O tym pisaliśmy tutaj – Biedronka dezynfekuje kosze i wózki w obawie przed koronawirusem

Bądź na bieżąco ze wszystkimi wiadomościami dotyczącymi koronawirusa w Polsce. Kliknij >>TUTAJ<< i sprawdź najnowsze wiadomości.



9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Nawet gorąca, nie parząca woda wystarczy żeby łapy umyć a nie żal w internecie. Puknij się w łeb.

  2. Tak weźmie mydło z półki i umyje ręce na kasie chyba w wiadrze.Mam lepszy pomysł niech po każdym kliencie schodzi z kasy do toalety a szanowni klienci niech czekają .Pomyślcie ludzie trochę bo nie macie pojēcia co piszecie

  3. Ja osobiście pracuję w Biedronce i się nie zgadzam z tym co ta osoba pisze,w mojej Biedronce jest żel dezynfekcji na każdej kasie i na magazynie.Jeżeli czegoś brakuje to się bierze z półki.Jeżeli chodzi o maseczki to są dla ludzi chorych a nie zdrowych.

  4. Chyba sie pracownik zapomniał bo w każdym pomieszczeniu socjalnym jest mydło dezynfekujące… no ale jak sie rąk w domu nie myje to i w pracy sie nie wie że to pudełeczko na ścianie to jednak jest MYDŁO…

  5. Tak zgadza się firma wcale w żaden sposób nie zadbała o ochronę pracowników w żadnej biedronce co z tego że umyją wózki jak kasjer jest narażony proste jak kasjer zostanie zarażony to wyobraźcie sobie ile osób nieświadomie on zarazi przy tym szale zakupowym….

  6. Każdy powinien zadbać o siebie i jeszcze pomyśleć o innych . Ludzie pracujecie w Sklepie weźcie mydła z półek .Czy to takie trudne przecież sklep nie będzie myślał za was O bezpieczeństwo swoje i innych każdy musi sam zadbać!

  7. Niech się „Pracownik Biedronki” zastanowi po co to pisze na takim portalu. To nie jest ani miejsce na to ani tym bardziej poszukiwanie uwagi. „Kolego” z firmy…żaden orzeł nie sra do własnego gniazda, jakie by ono nie było i to publicznie. Nie wiesz od czego jest SanEpid? nie wiesz od czego są służby obecnie powołane do tego typu skarg? Nie, nie jest to internetowa strona w sieci. Panie z Urzędu Skarbowego nie wypłakują się na forum publicznym co im się tam dzieje w ich kiblach, to ki cholery uznałeś/aś, że Ty akurat powinieneś? A tak zwany „klient” jakby nie dostawał pier**ca to i zagrożenie zostałoby zminimalizowane. Starczyłoby posłuchać się zaleceń GIS.