Ważny temat? Prześlij newsa!

Dlaczego w Lublinie śmierdzi spalenizną? To efekt gigantycznego pożaru lasu na Mazowszu. Ponad 100 ha w ogniu

Dominik Wąsik

Od piątkowego poranka w Lublinie wyczuwalny jest silny i uciążliwy zapach spalenizny. Choć na niebie nie widać dymu, jest to efekt gigantycznego pożaru lasów na Mazowszu, gdzie płonie ponad 100 hektarów terenu. Chmura dymu przeszła nad Lubelszczyzną w czwartek wieczorem.

Pożar lasu na Mazowszu

fot. KW PSP Warszawa

Choć obecnie nad Lublinem nie widać żadnego zadymienia, a widoczność jest całkowicie normalna, porywisty wiatr sprawił, że potężna chmura dymu z płonących lasów przewaliła się nad Lubelszczyzną w czwartek wieczorem. To właśnie wtedy specyficzny zapach osiadł w dolnych warstwach atmosfery i od rana daje się we znaki mieszkańcom.

Dramatyczna akcja gaśnicza na pograniczu powiatów wołomińskiego i mińskiego trwa nieprzerwanie od czwartkowego popołudnia. Ogień wybuchł w miejscowości Międzyleś i błyskawicznie objął ponad 100 hektarów lasu.

Nocna ewakuacja ludzi i rządowy sztab kryzysowy

Na Mazowszu sytuacja w nocy była dramatyczna, a front ognia zaczął bezpośrednio zagrażać zabudowaniom. Służby przeprowadziły prewencyjną ewakuację mieszkańców wsi Ołdakowizna. W dużej części były to osoby przebywające w domkach letniskowych. Z powodu ogromnego zagrożenia policja całkowicie zamknęła drogę krajową nr 50 na odcinku Łochów – Stanisławów, wyznaczając objazdy trasami lokalnymi.

O północy na miejscu katastrofy zakończyła się pilna odprawa z udziałem ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego, wiceministra Wiesława Leśniakiewicza oraz służb ratunkowych. Wojewoda mazowiecki skierował pilny wniosek do Ministerstwa Obrony Narodowej o użycie sił zbrojnych, które od piątkowego poranka miałyby wspierać akcję gaśniczą na ziemi.

Elitarna straż z Lublina ruszyła na ratunek

Z najnowszego raportu Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie wynika, że na miejscu z żywiołem walczy bezprecedensowa armia służb – ponad 765 strażaków oraz 360 policjantów dysponujących 110 pojazdami gaśniczymi.

Co ważne dla naszego regionu w trybie alarmowym zadysponowano wyspecjalizowany, elitarny moduł GFFF Lublin (obok grup z Poznania, Łodzi i Olsztyna). To strażacy doskonale wyszkoleni do ekstremalnej walki z pożarami lasów bezpośrednio z ziemi, w najtrudniejszych warunkach i bez użycia ciężkich pojazdów.

Atak z nieba: Black Hawk i samoloty

Od świtu wznowiono zmasowany atak na ogień z powietrza. Do akcji weszły cztery samoloty gaśnicze Dromader należące do Lasów Państwowych oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk. Maszyna dokonuje precyzyjnych zrzutów wody za pomocą specjalnego zbiornika Bambi Bucket o pojemności aż 3 tysięcy litrów.

Służby uspokajają mieszkańców Lublina – zapach spalenizny jest uciążliwy, ale nie oznacza bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia mieszkańców stolicy naszego regionu. Wszystko zależy od zmiany kierunku wiatru w ciągu dnia. Do tematu będziemy wracać.

Najnowsze posty

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

0 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.

Pozostałe teksty autora

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check