Syreny wozów strażackich, drony przeczesujące korony drzew i kilometry rozwiniętych węży gaśniczych. W sobotę, 24 października, w Leśnictwie Zemborzyce odbyły się manewry ratownicze pod kryptonimem „Las Dąbrowa 2026”. W działaniach zorganizowanych na terenie Lasu Dąbrowa wzięło udział łącznie 118 osób.
Głównym zadaniem ratowników było przetestowanie procedur na wypadek rozległego pożaru kompleksu leśnego z dala od hydrantów, ze szczególnym naciskiem na budowę magistrali wodnej i tłoczenie wody na duże odległości. Działania otworzył komendant miejski PSP w Lublinie bryg. Paweł Kasperek.
Pierwsze dyspozycje ze stanowiska kierowania ruszyły o godzinie 7:50. Na parkingu Dąbrowa Osmolicka przy Zalewie Zemborzyckim zorganizowano Punkt Przyjęcia Sił i Środków, skąd kolejne zastępy kierowano bezpośrednio w głąb lasu.
Poparzenia od ogniska i pożar ściółki
Scenariusz ćwiczeń podzielono na konkretne zadania taktyczne i medyczne. Pierwszy epizod zakładał zgłoszenie zadymienia od strony ul. Osmolickiej. W symulacji doszło do poparzenia twarzy i kończyn u osób rozpalających ognisko, którym strażacy musieli udzielić kwalifikowanej pierwszej pomocy (KPP), wdrożyć tlenoterapię i zabezpieczyć urazy termiczne. Podczas całych manewrów przeprowadzono łącznie pięć różnych epizodów medycznych w trudnym, leśnym terenie.
Drugim i najbardziej wymagającym wyzwaniem był pożar ściółki w głębi lasu, który objął powierzchnię około 100 mkw. i szybko się rozprzestrzeniał. Z powodu braku możliwości ciągłego dowożenia wody ciężkimi wozami bojowymi w gęsty drzewostan, strażacy zbudowali magistralę wodną i przetłaczali wodę na znaczną odległość. Wodę na potrzeby ćwiczeń zabezpieczył lubelski MPWiK.
W trakcie działań wykorzystano bezzałogowe statki powietrzne (drony), które prowadziły rozpoznanie sytuacji z powietrza, namierzając ogniska pożaru i przekazując obraz wprost do pracującego na miejscu sztabu dowodzenia.
Zobacz również
Reakcja na rok UPA i Szuchewycza. Województwo lubelskie zrywa umowę z obwodem lwowskim
Pożar lasu i poszkodowani nad Zalewem Zemborzyckim. Ponad setka strażaków w akcji | ZDJĘCIA
Tragedia na Czubach. Pożar mieszkania przy Szmaragdowej, w środku zwęglone zwłoki
Szybki remont fragmentu ul. Mełgiewskiej. Nowy asfalt pojawi się jeszcze tej jesieni
15 jednostek OSP i współpraca ze służbami
W manewrach, obok ratowników z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie, wzięły udział jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych włączone do KSRG z terenu powiatu lubelskiego (łącznie 82 druhów). W leśnych działaniach uczestniczyły:
- OSP Maciejów Stary,
- OSP Matczyn-Wojcieszyn,
- OSP Mętów,
- OSP Nasutów,
- OSP Piotrków,
- OSP Piotrowice,
- OSP Płouszowice,
- OSP Radawiec Duży,
- OSP Stara Wieś Druga,
- OSP Strzeszkowice,
- OSP Tarnawka,
- OSP Wilczopole,
- OSP Wojciechów Kolonia Pierwsza.
Do działań zaangażowano samochody gaśnicze, pojazdy rozpoznawcze, quada, przyczepkę wężową oraz specjalistyczny kontener wężowy.
Pozorację zdarzeń, nadzór nad zbiornikami wodnymi oraz rozpoznanie z powietrza dronem zapewnili druhowie z OSP Głusk z siedzibą w Lublinie, wcielając się również w role poszkodowanych. Zaplecze socjalne z przyczepą logistyczną i miejscem do odpoczynku zorganizowała jednostka OSP Garbów, a ciepły posiłek dla uczestników dostarczyła firma McMalec.
W ćwiczeniach uczestniczyli również przedstawiciele Nadleśnictwa Świdnik (Leśnictwo Zemborzyce), lubelskiej policji oraz wicedyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Lublin, Dariusz Krzysztofik.
ZDJĘCIA







Najnowsze posty
Dodaj opinię