Pomalowali schody, ignorując zalecenia konserwatora. Farba wżarła się w płyty, czego efekty widać

Artysta obrazu na schodach do Zamku działał niezgodnie z zaleceniami konserwatora
Artysta obrazu na schodach do Zamku działał niezgodnie z zaleceniami konserwatora | fot. Dominik Wąsik

Ośrodek Rozdroża, który odpowiada za pomalowane schody prowadzące do Muzeum Narodowego na Zamku, zignorował zalecenia konserwatora zabytków. Ośrodek „zabezpieczył” schody farbą elewacyjną, którą trudno było usunąć, w wyniku czego doszło do ich uszkodzenia.

Działali niezgodnie z zaleceniami konserwatora

Mamy nowe fakty w sprawie uszkodzonych schodów do Zamku. Jak się okazało, Ośrodek Międzykulturowy Inicjatyw Twórczych Rozdroża, który odpowiadał za pomalowane schody prowadzące do Muzeum Narodowego na Zamku, działał niezgodnie z zaleceniami konserwatora. Do naszej redakcji odezwał się sam konserwator zabytków Michał Pytka, na którego powoływał się Ośrodek Rozdroża w związku z ujawnieniem licznych ubytków w schodach po usunięciu dzieła.

ZOBACZ: Usunęli kolorowy obraz ze schodów do Zamku. Płyty z piaskowca poddały się myjce ciśnieniowej, widać liczne ubytki (ZDJĘCIA)

Ośrodek zapewniał, że czyszczenie schodów zostało przeprowadzone zgodnie z zaleceniami Programu Konserwatorskiego wykonanego przez konserwatora kamienia Michała Pytkę. Natomiast sam autor programu, na który powołują się Rozdroża, przekonuje, że zabezpieczenie schodów zostało wykonane niezgodnie z opracowanym przez niego programem zabezpieczenia.

„O rozpoczęciu realizacji instalacji Leona Tarasewicza zostałem poinformowany przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w postaci alarmu, a nie przez Rozdroża. W tym dniu udałem się na miejsce, gdzie zastałem wymalowanie lekką farbą do wnętrz całości schodów, 1/3 powierzchni była już pokryta tynkami barwionymi, a ponadto nie zabezpieczono barierek i murków” – informuje Michał Pytka, konserwator zabytków.

Farba elewacyjna wżarła się w płyty z piaskowca

„Ustnie otrzymałem informację o wymalowaniu wstępnym schodów farbą elewacyjną, a na nią dopiero położono warstwę zalecanej słabej farby. Natychmiast wstrzymałem działania i zażądałem użycia myjki ciśnieniowej, gdyż sposób zabezpieczenia nie był zgodny z moim opracowaniem i wielomiesięcznymi próbami zabezpieczania prowadzonymi w roku poprzedzającym działania Leona Tarasewicza” – mówi Michał Pytka.

Konserwator przekazał, że podjęte mycie zagruntowanych schodów ukazało łatwość usuwania farby do wnętrz i barwionego tunku, natomiast szara warstwa farby elewacyjnej usuwała się bardzo ciężko. Pytka przedstawił pismo Lubelskiemu Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków oraz Rozdrożom dotyczące rozbieżności z programem jego autorstwa, a także o braku jakiejkolwiek informacji o rozpoczęciu działań na schodach, przez co nie mógł, jako autor opracowania, czuwać nad jego właściwą realizacją.

„Realizacja instalacji artystycznej na schodach jest samowolnym działaniem Rozdroży, sprzecznym z ustaleniami z LWKZ w Lublinie oraz programem zabezpieczenia schodów mojego autorstwa, na podstawie którego Rozdroża uzyskały pozwolenie na realizację. Na przebieg realizacji zabezpieczenia schodów nie miałem wpływu, gdyż pominięto mnie w informacji Rozdroży o rozpoczęciu jakichkolwiek działań” – przekonuje Michał Pytka.

Ośrodek Rozdroża nie poinformował również konserwatora o planowanym usunięciu realizacji Leona Tarasewicza, które wykonano w drugim tygodniu listopada.

Aktualizacja: Pomalowali schody, nie mając zgody od miasta. Organizator festiwalu musi je naprawić na swój koszt

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. To teraz razem z Ośrodkiem osoba która wydała pozwolenie niech poniesie koszt wyremontowania zniszczonych schodów. Nie wyobrażam sobie aby mieszkancy ponosili koszta za ten remont.

  2. I zaczyna się spychologia. Za jakiś czas okaże się że schody same się pomalowały.

  3. Widząc,w mediach,na FB,na licznych zdjeciach wraz z informacją o planowanej instalacji,- zadawałam sobie pytanie – kto i…za ile wydał Wogóle pozwolenie na pomalowanie schodów? Za ile ? – to pytanie zadalam nawet na jakims forum. Intuicyjnie wiedzialam ,ze z pewnoscią schody ulegną uszkodzeniu. To przecież wiadome,są wszak z piaskowca. Teraz,zacznie się tzw. Spychologia,dokładnie tak. Co najdziwniejsze,- konserwator zabytków który dba o zabytki Lublina tak,że czepia siŕ nawet niezabytkow,- wydał takie pozwolenie….za ile raz jeszcze zapytam???🤔 wydaje się tylko, ze to planowane dzialanie. Ktos zniszczy,a ktos inny będzie naprawiał. Teraz bedzie…przetarg na….naprawę schodów i znowu ktoś weźmie kasę….

  4. gdyby odpowiedzialny za decyzję na tą kretyńskią instalacje/malowidło/ zapłacił za naprawę niewątpliwej dewastacji to na przyszłość jeden z drugim durnym urzędasem miejskim pięć razy by się zastanowił a tak co tam niech robią co chcą,bezkarność tych ludzi jest przerażająca,gdyby to zrobił szary zwykły mieszkaniec do końca życia by się niewyłacił

  5. Jak można było na takie ohydztwo pozwolić?!?! Jak ktoś już w komentarzach wspomniał kto i za ile…!!!! Teraz niech ponosi finansowa odpowiedzialność Pan konserwator… Od siedmiu boleści !!!