Podał oszustom dane do konta bankowego. Stracił 70 tys. złotych

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Dominik Wąsik

Mężczyzna chcąc zarobić na inwestycjach finansowych przekazał dane do konta bankowego rzekomym konsultantom z firmy brokerskiej. Inwestując równowartość 250 dolarów liczył na zysk. Stracił 70 tys. złotych.

Zamiast zysku, stracił swoje oszczędności

Poszkodowanym jest 69-letni mieszkaniec powiatu łukowskiego, który po zorientowaniu się, że z jego konta bankowego zniknęło 70 tysięcy złotych, powiadomił policję, że padł ofiarą oszustwa.

Mężczyzna tłumaczył policjantom, że znalazł ogłoszenie na jednej ze stron internetowych dotyczące możliwości zarobku na inwestycjach finansowych. Warunkiem było wpłacenie równowartości 250 dolarów. Pieniądze te miały „pracować na siebie”.

„Wpłacając blisko tysiąc złotych i wypełniając załączony do informacji formularz kontaktowy, 69-latek przekazał swoje podstawowe dane, adres e-mail i nr telefonu” – mówi asp. sztab. Marcin Józwik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.

Już po kilku dniach z mężczyzną skontaktowała się telefonicznie konsultantka, podająca się za przedstawiciela firmy.

„Kobieta przedstawiła 69-latkowi wizję szybkiego i łatwego zarobku, żądając jedynie od niego numer karty do bankomatu, datę jej ważności oraz kod weryfikacji CVC” – dodaje asp. sztab. Marcin Józwik.

Następnego dnia z mężczyzną skontaktował się już inny konsultant, oferujący swą pomoc na rynku finansowym. Tłumacząc mu zawiłości operacji finansowych, zaproponował podłączenie konta bankowego do automatu, który miałby wszystkiego dopilnować za inwestora.

Nieświadomy intencji oszusta mężczyzna przystał na jego propozycję. Następnie wykonując polecenia „konsultanta” 69-latek zalogował się na stronę internetową banku. Operacja ta miała umożliwić zsynchronizowanie z kontem brokerskim i bezpośrednie „przelewanie” zysków na konto bankowe.

„Po tej operacji 69-latek tylko przez chwilę widział wykonywaną operacje bankową, którą już wtedy nie mógł sam zarządzać. Następnie z monitora jego komputera zniknęła strona banku. Rzekomy konsultant prosił kilkakrotnie 69-latka o potwierdzenie operacji, gdyż za każdym razem transakcja miała nie dojść do skutku” – tłumaczy oficer prasowy.

I tak aż siedem razy 69-latek autoryzował operacje bankowe wychodzące z jego konta. Fałszywy konsultant kończąc rozmowę telefoniczną zapewniał, że żadna z operacji nie doszła do skutku twierdząc, że wkrótce ponownie skontaktuje się z mężczyzną.

Po kilku dniach 69-latek chciał sprawdzić jak „pracują” jego pieniądze. Wówczas mężczyzna zobaczył, że transakcje jakie wcześniej autoryzował, mimo zapewnień fałszywego konsultanta o ich braku, doszły jednak do skutku.

WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.