Olej i chemia w Czerniejówce w Lublinie. WIOŚ ujawnia szokujące wyniki badań, policja szuka sprawcy

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie ujawnił wyniki badań po skażeniu Czerniejówki. W wodzie wykryto drastyczne stężenie oleju mineralnego oraz niebezpieczne związki chemiczne.

Skażona substancją ropopochodną Czerniejówka w LublinieSkażona substancją ropopochodną Czerniejówka w Lublinie
Dominik Wąsik

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie przekazał naszej redakcji szczegółowe wyniki badań laboratoryjnych dotyczących niedawnego zanieczyszczenia rzeki Czerniejówki. Analizy akredytowanego laboratorium GIOŚ wykazały potężne stężenie oleju mineralnego oraz prawdopodobną obecność silnych, toksycznych związków chemicznych.

Inspektorzy potwierdzili również śnięcie ryb i zatrucie ptaków, a sprawą nielegalnego zrzutu nieczystości do miejskiej kanalizacji deszczowej zajmuje się już policja.

Żółta ciecz w studzienkach i śnięte ryby

Działania kontrolne inspektorów WIOŚ ruszyły po serii zgłoszeń, które wpływały w dniach 20–22 sierpnia. Oględziny koryta od mostu przy ul. Pawiej w górę rzeki doprowadziły służby bezpośrednio do źródła zanieczyszczenia – wylotu kanału burzowego na terenie ogrodów działkowych przy ul. Robotniczej.

W trakcie prowadzonych oględzin potwierdzono obecność około 20 sztuk śniętego narybku oraz 4 kaczki oblepionych kleistą substancją (ptaki zostały odłowione przez pracowników lecznicy „Multiwet” i zabezpieczone w przychodni).

Wspólna kontrola WIOŚ, policji oraz pracowników MPWiK wykazała, że chemiczny fetor unosił się w studzienkach wzdłuż ul. Wilczej, na terenie Majdanka oraz przy skrzyżowaniu Drogi Męczenników Majdanka z ul. Grenadierów, a na dnie kanałów zalegała żółta ciecz.

Choć strażacy rozłożyli rękawy sorpcyjne przy ul. Pawiej i ul. Robotniczej, zanieczyszczenia dotarły aż do ujścia rzeki do Bystrzycy.

Szokujące wyniki badań laboratoryjnych

Pobrane próbki wody powierzchniowej oraz ścieków deszczowych trafiły do Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ. Wyniki badań wskazują na drastyczne przekroczenia norm:

  • Czerniejówka za mostem przy ul. Pawiej: indeks oleju mineralnego wyniósł aż 44,8 g/l (44 830 mg/l) przy niemal zerowym stężeniu tlenu rozpuszczonego (0,7 mg/l),
  • Wylot kanału burzowego przy ul. Robotniczej: indeks oleju mineralnego osiągnął 2,9 g/l (2 941 mg/l),
  • Czerniejówka powyżej kolektora burzowego: indeks oleju wynosił poniżej 0,06 mg/l, co jednoznacznie dowodzi, że do skażenia doszło wyłącznie przez miejski kanał.

Analiza jakościowa wykazała ponadto prawdopodobieństwo wystąpienia w ściekach związków chemicznych: Didecyldimethylammonium brome oraz Methyltrioctylammonium chloride.

WIOŚ wzywa Ratusz do kontroli. Sprawę bada policja

W związku z powtarzającymi się incydentami zanieczyszczania rzeki w tym rejonie, WIOŚ w Lublinie skierował oficjalne pismo do Urzędu Miasta Lublin jako zarządcy kanalizacji burzowej. Inspektorat zażądał pilnego przeprowadzenia przeglądów technicznych sieci oraz ustalenia podmiotów gospodarczych mających dostęp do kanałów deszczowych na Kośminku i Majdanku, które mogą dokonywać nielegalnych zrzutów chemikaliów.

Materiały zebrane podczas kontroli przekazano również do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie oraz lubelskiej policji, która prowadzi czynności zmierzające do wykrycia sprawców zatrucia środowiska.

Wybrane dla Ciebie