Nakaz skrętu w prawo – przestrzegany wtedy, gdy jest wygodnie

Centrum handlowe przy ulicy Tomasza Zana wpisało się w krajobraz Lublina tak dobrze, że obecnie jest niemal niezauważalne. Prawie tak samo jak znak C-2, znajdujący się przy wyjeździe na ulicę Zana, spod tego właśnie budynku.

 

W Polsce – niestety – większość kierowców widzi jedynie czubek maski własnego samochodu. Jeździmy na pamięć, jesteśmy nerwowi i często jedziemy tam, gdzie mamy na to ochotę, mimo że znaki sygnalizują co innego. Innymi słowy, często łamiemy przepisy ruchu drogowego.  Ignorujemy znaki licząc, że są to błahe przewinienia. Jak bardzo zdarza się je bagatelizować? To obrazuje poniższy przykład.

 

Jest godzina 13. Skrzyżowanie ulicy Zana z boczną uliczką przy Centrum Handlowym. Przed skrzyżowaniem widnieje znak, nakazujący skręt w prawo. Jednak kierowca srebrnego Citroena przekornie wykonuje manewr skrętu w lewo. Obserwacja ta trwała około 2 minuty, jednak w perspektywie całego dnia liczba kierowców jest znacznie większa. Za takie wykroczenie taryfikator przewiduje karę w wysokości 250 zł i 5 punktów karnych, czyli dość sporo jak – mogłoby się zdawać, na tak ,,lekkie” przewinienie. Wyjazd na tak ruchliwą drogę jest; po pierwsze problematyczny, gdyż wyjeżdża się od razu na czteropasmową jezdnie, a po drugie niebezpieczny, ponieważ kiedy panuje duży ruch, wjechanie w lukę między autami, po przejechaniu 2-3 pasów graniczy z cudem, zwłaszcza w godzinach wzmożonego ruchu.

 

Warto więc dobitnie wytłumaczyć, o co w ogóle chodzi na tym skrzyżowaniu. Otóż niebieska tablica z białą strzałką informuje nas o tym, że jest to znak C-2. Nakazuje on jazdę w prawo za znakiem, czyli: mijając go należy natychmiast wykonać manewr skrętu we wskazanym kierunku. Poniżej znajduje się tabliczka: ,,Nie dotyczy w godz. 20-10″, co sugeruje, że od godziny 10 do godziny 20 należy skręcać wyłącznie w prawo. I celowo tak często pada tutaj słowo ,,prawo”. Sytuacja ta powtarza się nagminnie każdego dnia, dlatego warto uczulić kierowców na ten newralgiczny punkt.

 

Pamiętajcie, aby zawsze zwracać uwagę na wszystko, co się dzieje dookoła Was i Waszego samochodu – na drodze znajduje się więcej osób niż  tylko jeden kierowca, w jednym aucie. Warto również znać przepisy i patrzeć na znaki, bo za jeden zły manewr można słono zapłacić.

 

Jeśli znacie podobne miejsca w Lublinie – piszcie!

 

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Zapraszam na mc’donalda na Puławską. Nakaz jazdy na wprost we wjeździe na parking, a co drugi po krawężniku skręca w prawo odrazu. Nie szkoda wam tylnej prawej felgi, progów i zawieszenia ? Pozdrawiam tych co wjechali jak to pisałem w szczególności hehe.

  2. Przy tym znaku miałem ciekawe zdarzenie. Stałem przed znakiem ok. 19.55 i nie zauważyłem go po prostu. Wrzuciłem kierunkowskaz skrętu w lewo. Za mną stał radiowóz. Panowie policjanci widząc, że zamierzam złamać przepis (nieświadomie) – zamiast mnie ostrzec, co zrobiłby każdy kierowca, spokojnie czekali za mną aż pojadę w lewo. Po czym dogoniwszy mnie wlepili mandat i punkty. Ewidentnie musieli zarobić. Bezpieczeństwo nie miało dla nich znaczenia…

  3. Wyjazd z Biedronki na Jana Pawła naprzeciwko selgrosa. Ruch nieduży a jednak nakaz skrętu w prawo jest.