MOSiR zamknął stok na Globusie. Radny ma wątpliwości co do tej decyzji

Stok narciarski Globus Ski | fot. MOSiR

W tym roku MOSiR podjął decyzję, że stok narciarski Globus Ski w Lublinie nie będzie otwarty. Z tą decyzją nie zgadza się radny miasta, który dopytuje o szczegółowe powody. Mamy odpowiedź!

W połowie grudnia 2018 r. zarząd MOSiR „Bystrzyca” podjął decyzję, że w tym sezonie stok narciarski Globus Ski zlokalizowany przy ul. Kazimierza Wielkiego w Lublinie nie zostanie uruchomiony. Jak tłumaczy spółka, decyzja jest podyktowana niesprzyjającymi warunkami pogodowymi oraz stratami, które MOSiR poniósł w ubiegłym roku.

Z taką decyzją nie zgadza się Marcin Nowak, wiceprzewodniczący Rady Miasta Lublin. Radny postanowił złożyć interpelację, w której prosi o uzasadnienie takiej decyzji. Pyta o m.in. ilość dni działania stoku w ostatnich trzech latach, bilans finansowy stoku oraz powodu podjęcia decyzji o przekształceniu terenu stoku narciarskiego w letni park rowerowo-biegowy.

Poniżej przedstawiamy pytania radnego i odpowiedzi sekretarza miasta Lublin Andrzeja Wojewódzkiego.

Zarząd MOSiR „Bystrzyca” w Lublinie podjął decyzję, że stok narciarski przy ul. Kazimierza Wielkiego w Lublinie nie będzie w tym sezonie otwierany. Wiosną na górce obok hali Globus powstanie wielofunkcyjny tor rowerowy. Stok Globus Ski jest jednym z niewielu tego typu obiektów w Polsce, zlokalizowanych w centrum dużego miasta. Jak wskazała Spółka, przekłada się to bezpośrednio na możliwości przygotowania i utrzymania obiektu w okresie zimowym. Należy pamiętać, że temperatura w mieście jest o 2-3 stopnie wyższa niż na terenach leżących wokół miasta – w otwartej przestrzeni, gdzie są ulokowane inne stoki w naszym regionie. Dodatkowo armatki śnieżne na stoku Globus Ski są zasilane wodą ze studni głębinowej, która jest o kilka stopni cieplejsza od wody z otwartych zbiorników wodnych, jakimi dysponują stoki usytuowane na otwartej przestrzeni. To sprawia, że zarządcy konkurencyjnych stoków mogą rozpoczynać naśnieżanie i utrzymywać warstwę śniegu nawet w czasie, gdy w Lublinie nie jest to możliwe. Do rozpoczęcia i prowadzenia sztucznego naśnieżania lubelskiego stoku konieczne są ujemne temperatury (co najmniej -3/-5 stopni Celsjusza) przez kilka kolejnych dni i nocy. To pozwala na zamarznięcie wierzchniej warstwy gruntu na stoku, co jest nieodzownym elementem utrzymania właściwej struktury śniegu po naśnieżeniu i możliwości jego ratrakowania. Dopiero po zamarznięciu gruntu możliwe jest rozpoczęcie naśnieżania, które dla przygotowania minimalnej warstwy śniegu pozwalającej na jeżdżenie na nartach i snowboardach zajmuje minimum 5 dni i nocy – pod warunkiem ujemnych temperatur. Nie bez znaczenia jest również fakt następujących zmian pogodowych, które obserwujemy w ostatnich latach. Zimy są coraz cieplejsze, a mroźnych dni i nocy jest mniej niż we wcześniejszych dekadach” – wyjaśnia Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta Lublin.

Ile dni podczas ostatnich 3 lat otwarty był niniejszy obiekt?

„W ostatnim sezonie (2017/2018) stok Globus Ski był czynny przez 15 dni (26-28.01.2018 r. oraz 24.02-07.03.2018 r.). W tym czasie z obu wyciągów skorzystano 3109 razy. Przychody stoku z tytułu korzystania z wyciągów i wypożyczalni sprzętu wyniosły 29.281,24 zł. Tymczasem koszty stoku Globus Ski w skali roku sięgnęły 436.431,57 zł. Najwięcej pieniędzy pochłonęły: podatki i opłaty – ok. 140 tys. zł, usługi obce (w tym dzierżawa ratraka i armatek śnieżnych) – ok. 97 tys. zł, wynagrodzenia pracowników – ok. 90 tys. zł. Strata Globus Ski w skali roku przekroczyła 400 tys. zł. Bilans poprzednich lat funkcjonowania stoku jest podobny.

W sezonie 2015/2016 od 02.01.2016 do 27.01.2016 (26 dni). W sezonie 2016/2017 od 08.01.2017 do 18.02.2017 (42 dni) i w sezonie 2017/2018 od 26.01.2018 do 28.01.2018 oraz 24.02.2018 do 07.03.2018 (15 dni).”

Jakie inwestycje zostały poczynione na obiekcie we wskazanych ramach czasowych i z jakimi nakładami finansowymi było to związane?

„W ostatnich trzech latach na obiekcie nie zostały poczynione żadne inwestycje.”

Jakie środki trwałe zostały zakupione w ostatnich 3 latach na potrzeby obiektu, zaś w przypadku urządzeń technicznych i maszyn proszę o wyszczególnienie kwot ich zakupu?

„W ostatnich trzech latach nie zostały zakupione żadne środki trwałe na potrzeby obiektu, w tym żadne urządzenia techniczne ani maszyny.”

Co jest powodem powstania pomysłu przekształcenia zimowego stoku narciarskiego w letni tor rowerowo-biegowy i czy te koncepcje wzajemnie się wykluczają?

„Powody zamknięcia stoku narciarskiego zostały wyjaśnione na wstępie. Pomysł stworzenia w tym miejscu wielofunkcyjnego toru rowerowo-biegowego zrodził się z analizy rynku sportowego w Lublinie, aktywności środowisk rowerowych w mieście oraz zapotrzebowania tych środowisk na obiekty umożliwiające prowadzenie treningów i organizowanie zawodów, a także w związku z doświadczeniem w organizowaniu różnych form aktywności rowerowych i biegowych w tym miejscu. Należy podkreślić, że planowane wykorzystanie obiektu będzie całoroczne, wielofunkcyjne i nie będzie wykluczało możliwości ponownego uruchomienia stoku narciarskiego.”

Czy, wobec ujemnego bilansu finansowego w ostatnich latach, podjęte zostały próby wydzierżawienia obiektu prywatnemu inwestorowi?

„Takie próby i rozmowy na przestrzeni ostatnich lat były podejmowane kilkukrotnie, natomiast żaden z potencjalnie zainteresowanych podmiotów ostatecznie nie zdecydował się na dzierżawę stoku, głównie ze względu na koszty prowadzenia takiego obiektu (w tym także podatku od nieruchomości) przy wszystkich technicznych utrudnieniach związanych z prowadzeniem stoku narciarskiego w centrum miasta, o czym szerzej mowa we wstępnej części odpowiedzi. Należy dodać, że obecnie są prowadzone rozmowy z kolejnymi podmiotami zainteresowanymi tym terenem, z uwzględnieniem możliwości prowadzenia tam zarówno stoku narciarskiego, jak i ośrodka sportów rowerowo-biegowych.”

Przeczytaj także:

>> MOSiR w tym roku nie uruchomi stoku narciarskiego Globus Ski



2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Gdyby ceny były normalne a nie jak w kurorcie narciarskim to zapewne i ludzi byłoby więcej.

  2. Straty? Pieniądze nie są w tym przypadku najważniejsze. Taki stok jaki i inne obiekty to inwestycja w mieszkańców. Jak takie będzie podejście do aktywności lublinian to walka z wszelkimi pato-problemami społecznymi będzie się tylko pogłębiać. Odbywające się na hali Globus, hali przy Zygmuntowskich mecze niższych lig, piłki ręcznej, koszykówki czy futsalu, przy darmowych wejściach do dochodowych nie należą. Do spotkań ligowych należy doliczyć kilka treningów tygodniowo (oświetlenie, ogrzewanie, obsługa techniczna, sprzątanie itd.) Kosztów nie ma? Są! Nikt jednak nie zawiesza i nie zamyka sekcjom sportowym dzialalności. Przecież nie wszyscy muszą grać w piłkę. Poza tym są inne rozrywki: alkohol, narkotyki, dopalacze, papierosy. A ferie tuż tuż.