Lublin: Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy przeżywa istne oblężenie

Oblężenie w filiach WOMP w Lublinie | fot. nadesłane

Od kilku dni obydwie filie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Lublinie przeżywają prawdziwe oblężenie. W kolejkach stoją uczniowie oraz osoby, które chcą podjąć pracę.

W kolejkach stoją osoby, które w najbliższych dniach chcą podjąć pracę i potrzebują badań. – „Jestem w ośrodku przy Nowym Świecie już od godz. 7 rano. Przede mną było ok. 200 osób, które czekały od 6 rano. Dwie godziny czekałam w kolejce do rejestracji. Teraz kolejne godziny oczekiwania do poszczególnych pokoi” – relacjonuje pani Aneta, która we wtorek w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy chciała zrobić badania wstępne do pracy.

W kolejkach stoją także uczniowie gimnazjów i szkół podstawowych z rodzicami, którzy muszą wykonać badania w szkół ponadgimnazjalnych, czyli techników i zawodówek. Lekarz musi stwierdzić, czy dziecko jest zdrowe i czy może uczyć się zawodu z tak zwanymi czynnikami szkodliwymi dla zdrowia.

Nałożyły się roczniki i gimnazjum i szkoła podstawowa. Mimo że termin wykonania takich badań mija 15 maja, to uczniowie chcieli je wykonać jeszcze przed długim weekendem majowym. Uczniowie, którzy nie ukończyli 16. roku życia, przychodzą z opiekunem i to powoduje, że mamy dwa razy więcej osób w naszych ośrodkach” – mówi Barbara Kramek, rzeczniczka prasowa WOMP w Lublinie.

Ośrodki WOMP odwiedziły dzisiaj tłumy pacjentów. Do godz. 10:00 poradnia medycyny pracy przy ul. Nałęczowskiej zarejestrowała 150 osób, gdzie przed okienkiem czekało jeszcze 12 osób, a filia przy ul. Nowy Świat 90 osób. – „Nasi lekarze i pielęgniarki na prawdę się przykładają, ale żeby obsłużyć jedną osobę to trzeba czasu. Prosimy o wyrozumiałość” – dodaje rzeczniczka.

Obydwie filie WOMP pracują na pełnych obrotach, by obsłużyć wszystkich pacjentów. – „W ośrodku przy ul. Nałęczowskiej przyjmuje trzech lekarzy medycyny pracy, a przy ul. Nowy Świat dwóch. Jesteśmy jednostką publiczną, w której badania są bezpłatne, finansowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. Co roku mamy takie utrudnienie, że każdy chce badanie natychmiast” – wyjaśnia Barbara Kramek.

Przypomnijmy, że WOMP dzisiaj pracuje do godz. 17. W środę (1 maja) i czwartek (2 maja) obydwie filie będą nieczynne. – „Po tych dniach będziemy dostępni dla chętnych w standardowych godzinach pracy” – dodaje Kramek.



4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Odkąd pamiętam, zawsze były wielkie kolejki, bałagan niesamowity. Niestety muszę robić tam badania okresowe. Najgorsze jest to że nie zawsze wiadomo kto ma wchodzić, bo niby jest kolejnosc, 3 osoby z medycyny sportowej,potem jedną z badań okresowych,a międzyczasie dochodzi ktoś z NFZ-u, bo ma umówiona wizytę na godzinę i robi się zamieszanie. Żenada ..wprowadźcie numerki jak w Zusie

  2. Dzisiaj byliśmy z synem na ul. Nowy Świat o godz. 6:40 byliśmy chyba jako 15, za nami ponad 100 osób. Rehestracja przebiegla sprawnie , ale koszmar rozpoczął się w oczekiwaniu do pokoju gdzie drukowane były zaświadczenia i kierowano do konkretnych lekarzy, ciągle ktoś przychodził i wciskal się w kolejkę. Na lepszy był Pan pracodawca z 8 Ukraińcamu by zrobić badania do pracy.Pan stojąc korytarzu przed rejestracją umawiał się już z Panią z rejestracji, został zarejestrowany że swoją grupa pracowników poza kolejką. Tak samo wszedł poza kolejnością do pokoju gdzie kierują do konkretnych lekarzy, największym szczytem braku wychowania i bezczelności było blokowanie pokoju do lekarza orzecznika, Pan siedział w pokoju u lekarza i wpyszczal tylko swoich pracowników, którzy w międzyczasie załatwiali badania w innych pokojach. Pan ten zablokowal gabinet na 2, 5 godziny.Jeden zdenerwowany ojciec siłą wszedł do gabinetu i Pana wyprosil na co pan odpowiedział , że ten ojciec jest niewychowany.
    Dodatkowo Pani doktor wolała po nazwisku swoich znajomych. Wyszłam z gabinetu z synem 12:20 dzisiejszy dzień był jak Armagedon. Dużo osób przyszło z dni poprzednich ponieważ nie dostali się na badania. Za mało było lekarzy i ogólny bałagan, który personel sam stworzył wciskając swoich znajomych.

  3. To lekarz rodzinny wie o swoim pacjenci wszystko i on powinien decydować a nie ci którzy nie mają pojęcia o chorobach a decydują bycie człowieka. Przy tych badaniach za które płaci pracodawca to śmiech na sali

  4. Zawsze tam jest dużo ludzi i zamieszanie jeżeli chodzi o kolejkę . Uważam że powinni wprowadzić numerki które ulatwilyby ludziom życie .