Lublin ubiega się o zwrot kosztów wprowadzenia reformy edukacji

Lublin wśród miast ubiegających się o zwrot środków za reformę oświaty | fot. UM Lublin

Największe miasta zrzeszone w Unii Metropolii Polskich domagają się od Skarbu Państwa zwrotu kosztów reformy edukacji. Lubelskie pismo opiewa na kwotę 2,7 mln zł.

We wtorek prezydenci największych miast, zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich, złożyli w Ministerstwie Finansów wezwania do zapłaty na ponad 103 mln zł poniesionych przy dostosowaniu szkół do zmian oświatowych. Chodzi o likwidację i przekształcenia gimnazjów, wprowadzenie do szkół podstawowych siódmej oraz ósmej klasy.

Wezwania do zapłaty są pierwszym krokiem naszego ubiegania się o zwrot wydanych przez samorządy pieniędzy na „deformę” oświaty. Kolejny krok to pozew. Nie zgadzamy się na obarczanie naszych mieszkańców kosztami złych zmian wymyślonych przez rząd” – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

W skład Unii Metropolii Polskich wchodzą miasta: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Rzeszów, Warszawa i Wrocław.

Wezwanie do zapłaty na 103 mln zł

To pierwszy etap ubiegania się o zwrot środków wydanych na zmiany oświatowe. Pomimo zapewnień przedstawicieli administracji publicznej, że środki na przeprowadzenie reformy oświaty zostaną zagwarantowane, realne koszty zmian poniosły samorządy, czyli mieszkańcy.

Szczegółowo analizujemy koszty wprowadzenia zmian w systemie oświaty oraz niedoszacowania środków finansowych otrzymanych przez Lublin z budżetu Państwa. Co roku miasto „dokłada” do subwencji oświatowej przekazywanej przez Ministerstwo ze środków własnych” – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Miasto Lublin w przedsądowym wezwaniu do zapłaty domaga się zwrotu kwoty 2.752.079,58 zł dodatkowych wydatków poniesionych w 2017 r. na oświatę. Urzędnicy przygotowują też dodatkowe rozliczenie kosztów za rok 2018.

Nie zgadzamy się by nasi mieszkańcy ponosili koszty niewystarczającego finansowania reformy oświaty z budżetu państwa. Nie zgadzamy się także na ustalanie przez rząd subwencji oświatowej nie pokrywającej nawet podstawowych kosztów funkcjonowania szkół, w tym wynagrodzeń pracowników sektora oświaty” – dodaje Żuk.

Wdrożenie zmian oświatowych wiązało się dla samorządów z poniesieniem dodatkowego kosztu, który nie został przez Ministerstwo Edukacji Narodowej pokryty pomimo obowiązku.

Miasta zapowiadają, że złożenie przedsądowych wezwań do zapłaty to pierwszy krok w walce o zwrot kosztów reformy edukacji. Jeżeli rząd nie przychyli się do tych roszczeń, kolejnym krokiem będzie pozew zbiorowy.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Lublinianie chcą, żeby PO pokryła koszty zadłużenia Naszego Miasta Lublina z własnych pieniędzy

  2. Panie Żuk my chcemy likwidacji gimnazjów i chcemy za to zapłacić bo to dla dobra naszych dzieci. My nie chcemy już więcej płacić za ośmiorniczki Pana kolegów (z PLAKATÓW)