Lublin. Przemysław Czarnek odwiedził babcię w szpitalu, choć obowiązywał zakaz odwiedzin

Szpital Wojskowy w Lublinie | fot. Dominik Wąsik

​Przemysław Czarnek w sobotę odwiedził babcię, przebywającą w szpitalu wojskowym w Lublinie. Został tam wpuszczony mimo zakazu odwiedzin. Dwa dni później okazało się, że jest zakażony koronawirusem.

Przemysław Czarnek w minioną sobotę, 3 października, odwiedził swoją babcię, która przebywa na oddziale rehabilitacji 1 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Przypomnijmy, że od początku trwania epidemii koronawirusa obowiązuje tam zakaz odwiedzin. Na oddziale rehabilitacji przebywa 22 pacjentów. Zakażonych koronawirusem jest obecnie 90 proc. pacjentów oraz personel szpitala.

„Informujemy, że tezy zawarte w artykule pt. „Przemysław Czarnek mimo zakazu odwiedził babcię w szpitalu.” opublikowane w portalu wyborcza.pl, które sugerują że źródłem zakażeń koronawirusem w szpitalu był Przemysław Czarnek są nieprawdziwe. Nie jest możliwe wskazanie źródła zakażenia. Ze względu na 80% udział przypadków bezobjawowych i skąpoobjawowych identyfikacja źródła jest mało prawdopodobna” – czytamy w oświadczeniu szpitala.

Dlaczego Przemysław Czarnek mógł odwiedzić bliską osobę w szpitalu? Do sprawy również odniósł się szpital.

„Na obszarze województwa lubelskiego wprowadzono Poleceniem Wojewody Lubelskiego z dnia 12 marca 2020 r. zakaz odwiedzin pacjentów przez osoby spoza szpitala, jednakże dopuszcza się możliwość odwiedzin pacjentów w stanie bardzo ciężkim, których rokowanie co do przeżycia lub utraty zdrowia jest poważne. Zgodnie z zasadą (…) pacjent podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne ma prawo do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami. Należy pacjentowi umożliwić kontakt z rodziną w sytuacji zagrożenia życia. Oczywiście w tej sytuacji, muszą być przestrzegane wszelkie reguły sanitarno-epidemiologiczne” – czytamy.

Głos w sprawie zabrał również sam Przemysław Czarnek, który wytłumaczył jaki był jego powód wizyty w szpitalu.

„W sobotę nie miałem żadnych objawów koronawirusa i nie byłem skierowany na kwarantannę. Wobec poważnego stanu mojej 88-letniej babci po udarze, widziałem ją krótko w szpitalu, zgodnie z procedurami, w pełnym reżimie sanitarnym. Nie miałem żadnego bezpośredniego kontaktu z innymi pacjentami. Sugerowanie w tej sytuacji, że jestem źródłem zakażeń jest absolutnym nadużyciem” – tłumaczy.

Przemysław Czarnek w poniedziałek rano poinformował, że otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa. O tym pisaliśmy tutaj: Przemysław Czarnek zakażony koronawirusem. „Czuje się dobrze”



2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Dlaczego wszyscy czepiają się człowieka, który odwiedził swoją babcię, być może ostatni raz przed jej śmiercią. Miał prawo do tego jako bliski krewny. Czego wszyscy plują na to.

  2. Jego odwiedzanie bliskich w szpitalu, jest lepsze niż innych. Mój przyjaciel za nic nie został wpuszczony do szpitala, a babcia finalnie zmarła…