Lublin: Ponad 200 tys. zł za dwie betonowe ławki i trochę zieleni. Czy to za dużo?

Parklet mieści się obok budynku lubelskiego Ratusza | fot. Dominik Wąsik

Już wkrótce w centrum Lublina staną dwa parklety, czyli miejsca parkingowe zamienione w przestrzenie odpoczynkowe dla pieszych. Za ich wykonanie miasto zapłaci ponad 200 tys. zł.

Parklet to „kieszonkowy” ogródek uliczny. Pomysł jest prosty – zastąpić dotychczasowe miejsce parkingowe (jedno lub dwa) przestrzenią do odpoczynku. Instalacja taka służy jako miejsce odpoczynku w centrum miasta, wśród gęstej zabudowy, gdzie brak jest zieleni przyulicznej.

„Jest to innowacyjne, nowoczesne podejście do zieleni w mieście, jednocześnie funkcjonalne i bardzo atrakcyjne wizualnie. Ponadto parklet może przyczynić się do integracji społecznej potencjalnych użytkowników” – wyjaśnia Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego lubelskiego ratusza.

Na ukończeniu są prace związane z powstaniem dwóch parkletów w centrum Lublina w ramach zwycięskiego projektu Zielonego Budżetu – przy ul. Lubartowskiej (obok Ratusza) i przy ul. Świętoduskiej (w pobliżu kościoła karmelitów).

„Z uwagi na liczne miejsca gdzie udział zieleni w przestrzeni ulicy w ścisłym centrum jest niewielki Eksperci uznali go za ważny i potrzebny” – tłumaczy Mazurek-Podleśna.

Parklet mieści się obok budynku lubelskiego Ratusza | fot. Dominik Wąsik

202 tys. zł za kawałek betonu i trochę roślinności

W tych lokalizacjach znajdą się betonowe postumenty z drewnianymi siedziskami wykonanymi z „wytrzymałego drewna egzotycznego”. Siedziska będą uzupełnione nasadzeniami w donicach, takimi jak trawy (miskant), krzewy (kosodrzewina) i pnącza ozdobne (runianka). Dodatkowo parklet przy u. Świętoduskiej będzie miał drewniane podłoże.

„Projekt został stworzony na zlecenie Miejskiego Architekta Zieleni. Środki na ten cel były zarezerwowane zgodnie z wnioskiem do Zielonego Budżetu. Koszt wykonania dwóch parkletów to 202 tys zł” – dodaje rzeczniczka.

Przypomnijmy, że w grudniu na Placu Litewskim stanęła Ławka Niepodległości, która kosztowała blisko 88 tys. zł. Siedząc na niej możemy podładować telefon, skorzystać z darmowego Wi-Fi czy posłuchać patriotycznych pieśni. O tym pisaliśmy tutaj – Ławka Niepodległości w Lublinie. „Wygląda jak odwrócona lodówka z laptopem”

Jak oceniacie projekt parkletu i koszt jego wykonania? Czekamy na Wasze komentarze poniżej artykułu!



8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Nóż w kieszeni się otwiera. Z jakiej partii pochodzi prezydent Lublina? Coś pasuje mi na PO…

  2. 202 tyś.to koszt samych ławek do rachunku ,dodać jeszcze trzeba 18 tyś. za projekt-razem 220 tyś.

  3. To się w głowie nie mieści. Jakieś górnolotne określenia zakrywajace zwykle betonowe donice z siedziskami w cenie małego mieszkania.

  4. Zwłaszcza na Świętoduskiej wszyscy się ucieszą z zamiany miejsc parkingowych na betonową doniczkę.

  5. Dwa niewielkie domy w surowym stanie można wybudować w tej cenie, a tu będziemy mieli dwie ławki z betonu … Litości ?