Lublin bierze się za „śmierdzący” problem. Zamiast mandatu dostaniesz woreczek

Zdjęcie ilustracyjne | fot. shutterstock

Kto z nas nie wdepnął w psią kupę spiesząc się na przykład do pracy? Lublin rozpoczyna edukację właścicieli czworonogów, którzy jeszcze nie mają w zwyczaju sprzątania po swoim psie.

Najczęstsza wymówka właścicieli psów, którzy nie sprzątają na spacerze po swoim pupilu? – Bo tu nie ma koszy na psie kupy! Ten argument w Lublinie przestaje mieć rację bytu. Urząd Miejski w Lublinie wraz ze Strażą Miejską rozpoczyna kampanię „Woreczki zamiast mandatów”.

Kampania startuje we wtorek, 11 września i ma przypominać mieszkańcom o konieczności utrzymania porządku po swoich czworonogach w przestrzeni publicznej.

– W tym dniu strażnicy miejscy będą przypominać właścicielom czworonogów o konieczności sprzątania po swoich pupilach oraz informować o tym, że psie nieczystości można wrzucić do każdego miejskiego kosza na odpady zmieszane – mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej Miasta Lublin.

Dodatkowo strażnicy wręczać będą specjalne zestawy, tj. pojemniczki z woreczkami w estetycznych opakowaniach w kształcie kości, które można przytwierdzić do smyczy i mieć je zawsze na spacerze z psem.

Akcja przewidziana jest na kilka dni, do wyczerpania się zestawów.



2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. akcja z dupy……………..kilkudniowa propaganda nic nie zmieni, jak i zestawy na psie gówno w ilości 500 szt. za 20 tyś. zł Najpierw stawiamy pojemniki na psie klocki, potem na klatkach schodowych montujemy wieszaki na takie papierowe szufelki na psie łajno, a potem wysylamy całą straz miejska na dzielnice sypialne: czuby, czechow, kalina.Minimum 10 mandatow od straznika dziennie, po 500 kazdy i po miesiącu nie ma problemu. Zwroca sie pojemniki, lopatki i straznik zarobi na pensje. Dziekuje

  2. Na drugi dzień po tym, jak można było wchodzić do Parku Saskiego z psami , mój syn wszedł w psią kupę. I co na to Panowie którzy tak walczyli o to, aby można było wprowadzać psy do Saskiego?