Kto zniszczył tamę bobrów obok Lidla na Czechówce? Na miejscu pracował ciężki sprzęt [ZDJĘCIA]

Jeszcze niedawno mieszkańcy Lublina mogli cieszyć się obecnością bobrów w Czechówce, w pobliżu marketu Lidl przy al. Solidarności. Niestety, jak poinformował nas czytelnik Paweł, tama zbudowana przez zwierzęta została zniszczona.

Zniszczona tama bobrów na CzechówceZniszczona tama bobrów na Czechówce
Dominik Wąsik

MATERIAŁ ZAKTUALIZOWANY

Naturalna tama w środku miasta

Jeszcze niedawno informowaliśmy o wyjątkowym zjawisku na Czechówce. Bobry zadomowiły się w korycie rzeki i zbudowały tamę, która stała się lokalną ciekawostką i przykładem na to, jak dzika przyroda potrafi funkcjonować dosłownie „za rogiem”.

Konstrukcja bobrów zatrzymywała wodę, tworząc niewielki zbiornik, a w okolicy wyraźnie widać było ślady ich działalności – obgryzione pnie, ścieżki, żeremia.

To właśnie wtedy wielu mieszkańców wyrażało nadzieję, że bobry zostaną na dłużej i staną się stałym elementem miejskiego ekosystemu.

Tama nagle zniknęła. „Ktoś ją rozebrał” – alarmuje czytelnik

W czwartek otrzymaliśmy zgłoszenie od czytelnika Pawła, który zauważył, że tama została całkowicie zniszczona.

– Jeszcze nie tak dawno cieszyliśmy się z obecności bobrów w mieście. Niestety nie każdemu się to podoba i tama została zniszczona. Brzegi rzeki są okładane wikliną, co zapewne utrudni albo wręcz uniemożliwi bobrom zamieszkanie w tym miejscu – przekazał.

Jak ustaliliśmy, prace przy brzegach wykonywał Urząd Miasta Lublin. Z kolei decyzję o rozebraniu tamy podjął Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Lublinie.

Dlaczego rozebrano tamę? Czekaliśmy na odpowiedź RZGW – już ją mamy

Początkowo Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej nie odniósł się do naszych pytań. Dziś, po naszej publikacji, otrzymaliśmy szczegółowe wyjaśnienia od Tomasza Makowskiego, kierownika Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej.

Powody interwencji

RZGW informuje, że tama została rozebrana po licznych zgłoszeniach mieszkańców, którzy obawiali się o bezpieczeństwo swoich posesji.

Rozebranie tamy poprzedzone było analizą przepływu wód. Po intensywnych opadach kanały burzowe doprowadzają do Czechówki ilości wody 2–3 razy większe niż rzeka jest w stanie przyjąć. Dodatkowe piętrzenie spowodowane działalnością bobrów zwiększa ryzyko podmycia i podtopień – wyjaśnia RZGW.

Jak przeprowadzono rozbiórkę?

Tama została rozebrana ręcznie, bez użycia ciężkiego sprzętu.

Zabezpieczenia brzegów – to nie RZGW

Organizacja zaznacza, że wiklinowe zabezpieczenia brzegów to nie ich działania.

Prace w tym miejscu wykonał Urząd Miasta Lublin – podkreślono.

Czy bobry były chronione? Były konsultacje i zgody

Bóbr jest w Polsce gatunkiem chronionym, dlatego zapytaliśmy o zgodę na takie działania.

RZGW zapewnia, że:

„Na rozebranie tam bobrowych posiadamy stosowne zezwolenia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska”.

Co dalej z bobrami na Czechówce?

Zabezpieczenie brzegów wikliną i brak naturalnej tamy znacząco zmniejszają szansę, że bobry pozostaną w tym miejscu. Gatunek ten wymaga stabilnych warunków wodnych i możliwości budowania tam – inaczej migruje.

Obecnie nie wiadomo, czy zwierzęta zostały w okolicy, czy przeniosły się dalej w górę lub w dół rzeki.

ZDJĘCIA

Czechówka bez tamy bobrów
fot. DW
Wybrane dla Ciebie