First minute czy last minute? Czyli jak planujemy wypoczynek

Majówka już niebawem, a do gorącego okresu wakacyjnego zostały niecałe dwa miesiące. Gdzie w tym roku pojedziemy? Czy wycieczki kupujemy spontanicznie? Czy wyjazdy planujemy sami, czy raczej korzystamy z oferty biur podróży? Z roku na rok widać, że Polacy coraz częściej decydują się na spędzenie majówki poza domem, chętnie wyjeżdżając za granicę do miejsc, które […]

Redakcja

Majówka już niebawem, a do gorącego okresu wakacyjnego zostały niecałe dwa miesiące. Gdzie w tym roku pojedziemy? Czy wycieczki kupujemy spontanicznie? Czy wyjazdy planujemy sami, czy raczej korzystamy z oferty biur podróży?

Z roku na rok widać, że Polacy coraz częściej decydują się na spędzenie majówki poza domem, chętnie wyjeżdżając za granicę do miejsc, które zagwarantują im dobrą pogodę. Z obserwacji, przeprowadzonych przez trzy biura podróży z Lublina widać też, że jesteśmy zdecydowani zapłacić więcej za te kilka dni odpoczynku, a wyboru miejsca dokonujemy często z bardzo dużym wyprzedzeniem.

– Decyzja, gdzie pojechać na wypoczynek, czy to majowy czy późniejszy, jest dla urlopowiczów coraz bardziej istotna. Widzimy też tendencję, że – z jednej strony klienci przychodzą do biura z konkretną już wiedzą na temat danego kierunku i miejsca, z drugiej – bardzo mocno weryfikują tę wiedzę w biurze, pytając o nasze doświadczenie i zdanie – mówi Magdalena Kijek z biura Rainbow Tours. Coraz mniej jest osób niezdecydowanych, przychodzących z informacją „chcę gdzieś pojechać, zaproponujcie mi coś” – dodaje.

Zazwyczaj klienci, którzy dużo i często podróżują, kończąc jedne wakacje planują już następne, w konkretne miejsce. Ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z wyjazdami, będą uczyć się swoich oczekiwań przy każdym kolejnym wyjeździe. Pierwszą podróżą natomiast chcą spełnić swoje marzenia i wyobrażenia.

W planowaniu wycieczek marzenia zdecydowanie odgrywają dużą rolę! Często zdarza się, że klient wiedząc, jaki ma budżet do dyspozycji, przychodzi do biura po konkretną wycieczkę, a wychodzi z czymś innym niż zaplanował, gdyż w rozmowie okazało się, że jednak co innego było jego prawdziwym marzeniem.

Dzięki promocjom na różne kierunki coś, co do tej pory było poza budżetem danej osoby, w którymś momencie jest w jej zasięgu. Zdarza się też, że ktoś przychodzi do biura podróży po katalog czy na kawę, a wychodzi z… wycieczką do Ekwadoru z wylotem za dwa dni.

Coraz częściej FIRST niż LAST

Sprzedaż oferty na lato 2016 zaczęła już we wrześniu 2015 – do końca roku są zazwyczaj największe promocje – i coraz więcej klientów ma tego świadomość. Wiedzą też, że mają gwarancję najniższej ceny i największych rabatów (w niektórych biurach sięgają 40%), ale i największy wybór hoteli. Dzięki temu bardzo precyzyjnie można dobrać propozycję dla każdego według jego oczekiwań. W porównaniu z poprzednim sezonem widać wyraźnie, że klienci coraz chętniej kupują wczasy z dużym wyprzedzeniem czasowym. Dlatego też katalogi na sezon wakacyjny 2016 pojawiają się już jesienią poprzedniego roku – a klienci ewidentnie oczekują na możliwość jak najwcześniejszego zakupu letniego wypoczynku.

– Oczywiście, są tacy, którzy liczą na oferty typu last minute. Biorąc jednak pod uwagę specyfikę zmian w kierunkach wybieranych przez klientów można sądzić, że im bliżej wakacji, tym wybór będzie coraz mniejszy. Te najlepsze jakościowo oferty zostają zakupione wcześniej. Na kierunkach, które uchodzą za bezpieczne, liczba ofert typu last minute będzie zdecydowanie mniejsza – mówi Katarzyna Komandera z TUI. I dodaje: Bez względu na to, jakie mamy preferencje i budżet, zawsze warto swój wybór skonsultować, bo dobrze wybrane wakacje mają spełniać marzenia, a nie tylko być tańsze.

Dla kogo last minute? Ci, którzy są zabiegani i obłożeni obowiązkami służbowymi czy domowymi, najczęściej szukają wakacji bliżej terminu wyjazdu – oferta jest już wtedy dużo mniejsza i w takich właśnie sytuacjach niezastąpiony bywa doradca z biura podróży. Spora jest nadal grupa „łowców okazji”, którzy rezerwują wakacje nawet o połowę tańsze od ceny katalogowej – pakują walizkę i wyjeżdżają na drugi dzień. Oferty last minute sprzedają się zazwyczaj przed i po sezonie.

Modne kierunki?

W tym roku można zauważyć dwie tendencje: modna jest egzotyka, ale – przede wszystkim – moda wiąże się z bezpieczeństwem wyjazdu. Turyści zawsze dbali o swoje poczucie bezpieczeństwa i jest to zupełnie naturalne. Szukają alternatywy dla najpopularniejszych kierunków arabskich i częściej wybierają wyjazdy europejskie, jak i „mocno” egzotyczne.

– Popularne do tej pory wycieczki do Paryża też nie są już aż tak atrakcyjne. Podobnie jak Wyspa Kos – ale np. mało kto wie, że burmistrz Kos wydał pisemne oświadczenie o tym, że aktualnie nie ma już na terenie wyspy uchodźców. Naszym zadaniem jest uczciwe przekazanie informacji klientowi na temat kierunku, do którego się wybiera. Ostatecznie zakup wycieczki należy do niego. Opieramy się przy tym na aktualnej sytuacji i wyłącznie na faktach – mówi Mikołaj Cichomski z Biura Wakacje.pl.

Modne, bliższe kierunki to kraje bezpieczne, o ile jakiekolwiek można rozpatrywać w takiej kategorii w dzisiejszych czasach. Zdecydowanymi faworytami na lato są Grecja, Hiszpania, Portugalia, Chorwacja czy Bułgaria, podczas gdy w ubiegłym roku najchętniej wybieranym kierunkiem była Turcja. Hitem najbliższych wakacji może być też Albania, która kusi bardzo dobrymi cenami.

– Niezmienną popularnością cieszą się Wyspy Kanaryjskie oraz Majorka i Ibiza. Klienci również chętnie wybierają egzotyczne kierunki, takie jak Dominikana i Kenia, a także – hit nadchodzącej zimy 2016/2017 – Jamajkę. Coraz częściej ciągnie nas coraz dalej. Jesteśmy ciekawi świata i widać to w decyzjach zakupowych – wymieniona już Dominikana, Tajlandia, Wietnam to destynacje modne i coraz bardziej popularne. – dodaje Katarzyny Komandera
Wybrane dla Ciebie